<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Wrzeszczące szyldy reklamowe</title>
	<atom:link href="http://www.alw.pl/2006/06/wrzeszczace-szyldy-reklamowe/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.alw.pl/2006/06/wrzeszczace-szyldy-reklamowe/</link>
	<description>przyziemie  nad chmurami...</description>
	<lastBuildDate>Thu, 02 Feb 2012 13:03:05 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0</generator>
	<item>
		<title>Autor: Salomon</title>
		<link>http://www.alw.pl/2006/06/wrzeszczace-szyldy-reklamowe/comment-page-1/#comment-16</link>
		<dc:creator>Salomon</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 09 Jun 2006 22:24:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://alw1.home.pl/wordpress/?p=44#comment-16</guid>
		<description>Oczywiście z grafikiem literatem to był żart - miałem na myśli siebie - ostatnio sporo toczę tego rodzaju dyskusji - ale nie tylko siebie... Autor jak na razie omija starannie ostateczną diagnozę tej choroby być może trzyma ją w zanadrzu na potem. No to ja spróbuję... Tak, dla mnie owa &quot;krzykliwość&quot; wynika z tego samego mechanizmu nazwanego już przez autora &quot;syndromem agencji reklamowej&quot; a opisywanym przeze mnie w poprzednim komentarzu. Tam dokonałem jednak sporego uproszczenia przypisując cały kształt polskiej reklamy (powiatowej powiedzmy, bo tą znam)inwencji informatyków. Chyba nie jest tak do końca. Tak naprawdę kształtują ją zleceniodawcy, informatycy zaś są jedynie przedłużeniem i odpowiednim uzbrojeniem ręki tego zleceniodawcy. Jak do tego doszło - przyznaję nie wiem ale można to zrelacjonować następująco: to co widzimy wokół to tak naprawdę jest wyobrażeniem naszych zleceniodawców nt. jak powinna wyglądać reklama. Jak tak na to spojrzeć no to nie jast jeszcze tak źle... nieprawda? To właściwie nie zmienia tego syndromu - agencje w dalszym ciągu obywają się bez grafików, System nieźle funkcjonuje (są obroty w reklamie) bo zleceniodawcom jakoś tak niezręcznie jest przyznać, że to co sami wymyślili może nie działać, być pozbawione smaku czy być niezgodne z pewnymi regułami o których przecież nie muszą mieć pojęcia. &lt;br /&gt;Przyczyna tego stanu oczywiście (według mnie)tkwi w samych agencjach&lt;br /&gt;Tam po prostu nie ma tej wiedzy i nie ma samych grafików.&lt;br /&gt;- kto wie może właśnie przyjęły optymalne rozwiązanie - jeżeli twórcą zostanie sam zleceniodawca no to grafik , plastyk, artysta, już nie jest niezbędny, no bo przecież wiadomo, że informatyk jest trwale zrośnięty z maszyną być musi i tu oszczędzić się nie da. Pracuję już w zawodzie dosyć długo i to co przedstawiam wiem raczej z własnego doświadczenia. Niejednokrotnie już obserwowałem autentyczne zdumienie na twarzach zleceniodawców którzy po latach takiej współpracy z agencją z &quot;syndromem&quot; przypadkiem trafiali pod moje drzwi. Zazwyczaj zostają z entuzjazmem odkrywając wszystko na nowo, czasem jednak zwyczajnie niedowierzają - są obarczeni syndromem...</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Oczywiście z grafikiem literatem to był żart &#8211; miałem na myśli siebie &#8211; ostatnio sporo toczę tego rodzaju dyskusji &#8211; ale nie tylko siebie&#8230; Autor jak na razie omija starannie ostateczną diagnozę tej choroby być może trzyma ją w zanadrzu na potem. No to ja spróbuję&#8230; Tak, dla mnie owa &quot;krzykliwość&quot; wynika z tego samego mechanizmu nazwanego już przez autora &quot;syndromem agencji reklamowej&quot; a opisywanym przeze mnie w poprzednim komentarzu. Tam dokonałem jednak sporego uproszczenia przypisując cały kształt polskiej reklamy (powiatowej powiedzmy, bo tą znam)inwencji informatyków. Chyba nie jest tak do końca. Tak naprawdę kształtują ją zleceniodawcy, informatycy zaś są jedynie przedłużeniem i odpowiednim uzbrojeniem ręki tego zleceniodawcy. Jak do tego doszło &#8211; przyznaję nie wiem ale można to zrelacjonować następująco: to co widzimy wokół to tak naprawdę jest wyobrażeniem naszych zleceniodawców nt. jak powinna wyglądać reklama. Jak tak na to spojrzeć no to nie jast jeszcze tak źle&#8230; nieprawda? To właściwie nie zmienia tego syndromu &#8211; agencje w dalszym ciągu obywają się bez grafików, System nieźle funkcjonuje (są obroty w reklamie) bo zleceniodawcom jakoś tak niezręcznie jest przyznać, że to co sami wymyślili może nie działać, być pozbawione smaku czy być niezgodne z pewnymi regułami o których przecież nie muszą mieć pojęcia. <br />Przyczyna tego stanu oczywiście (według mnie)tkwi w samych agencjach<br />Tam po prostu nie ma tej wiedzy i nie ma samych grafików.<br />- kto wie może właśnie przyjęły optymalne rozwiązanie &#8211; jeżeli twórcą zostanie sam zleceniodawca no to grafik , plastyk, artysta, już nie jest niezbędny, no bo przecież wiadomo, że informatyk jest trwale zrośnięty z maszyną być musi i tu oszczędzić się nie da. Pracuję już w zawodzie dosyć długo i to co przedstawiam wiem raczej z własnego doświadczenia. Niejednokrotnie już obserwowałem autentyczne zdumienie na twarzach zleceniodawców którzy po latach takiej współpracy z agencją z &quot;syndromem&quot; przypadkiem trafiali pod moje drzwi. Zazwyczaj zostają z entuzjazmem odkrywając wszystko na nowo, czasem jednak zwyczajnie niedowierzają &#8211; są obarczeni syndromem&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Przyziemie nad chmurami,</title>
		<link>http://www.alw.pl/2006/06/wrzeszczace-szyldy-reklamowe/comment-page-1/#comment-14</link>
		<dc:creator>Przyziemie nad chmurami,</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 09 Jun 2006 16:57:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://alw1.home.pl/wordpress/?p=44#comment-14</guid>
		<description>Nie sądzę aby można to było brakiem projektanta-grafika, jest ich w kraju dostatecznie dużo. Mam wrażenie, że to, wspomniany przez ciebie w innym komentarzu, &quot;syndrom agencji reklamowej&quot;</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Nie sądzę aby można to było brakiem projektanta-grafika, jest ich w kraju dostatecznie dużo. Mam wrażenie, że to, wspomniany przez ciebie w innym komentarzu, &quot;syndrom agencji reklamowej&quot;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Salomon</title>
		<link>http://www.alw.pl/2006/06/wrzeszczace-szyldy-reklamowe/comment-page-1/#comment-13</link>
		<dc:creator>Salomon</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 09 Jun 2006 15:56:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://alw1.home.pl/wordpress/?p=44#comment-13</guid>
		<description>Totalny brak czasu ale wrzucę swoje trzy grosze...Tak dzisiaj poznajemy szyld po tym że budynek jest częścią jego konstrukcji i być może chwila kiedy najpierw postawi się szyld by potem dostawić budynek (korzystając z soildnej konstrukcji szyldu) jest bliska. Może paradoksalnie właśnie wtedy ktoś zadba, (architekt) by jedno z drugim stanowiło harmonijną całość. Gigantomania? a może brak projektantów zajętych ostatnio mocno twórczością literacką?... A może to pomieszanie pojęć - bo nic już nie jest tym czym powinno. Może brak zrozumienia funkcji szyldu a patrząc dalej plakatu, afisza, ulotki, wizytówki. Mam pewną teorię na ten temat ale o tym troszkę później...&lt;br /&gt;Leszek Salomon</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Totalny brak czasu ale wrzucę swoje trzy grosze&#8230;Tak dzisiaj poznajemy szyld po tym że budynek jest częścią jego konstrukcji i być może chwila kiedy najpierw postawi się szyld by potem dostawić budynek (korzystając z soildnej konstrukcji szyldu) jest bliska. Może paradoksalnie właśnie wtedy ktoś zadba, (architekt) by jedno z drugim stanowiło harmonijną całość. Gigantomania? a może brak projektantów zajętych ostatnio mocno twórczością literacką?&#8230; A może to pomieszanie pojęć &#8211; bo nic już nie jest tym czym powinno. Może brak zrozumienia funkcji szyldu a patrząc dalej plakatu, afisza, ulotki, wizytówki. Mam pewną teorię na ten temat ale o tym troszkę później&#8230;<br />Leszek Salomon</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

