Tendencje w logo

9 sierpnia 2006

Zapytano mnie ostatnio o tendencje w projektowaniu logo, jakie trendy aktualnie panują. Po czasie troszeczkę, a i przy okazji paru lektur historycznych, zaświtała mi dziwna myśl o kole historii. Zaczynaliśmy tę zabawę z „logo” kilka tysięcy lat temu od znakowania własności – znakowanie bydła. Potem etap cechowania naszej pracy – znaki kamieniarskich cechów. Poprzez proste znaki rodowe doszliśmy do herbów, a sygnatury producenta przemieniły się w znaki firmowe. Logiczny ciąg rozwoju. A teraz spójrzmy na formę przekazu tych znaków – początki to maksymalna prostota znaku, kombinacja kilku prostych kresek. Musiały być jednak różne od „konkurencji”, by nie popełnić pomyłki. Bez tekstu, sam czysty znak graficzny. Wraz z postępem i zmianami funkcji znak bogacieje wizualnie i zaczyna „opowiadać”, vide herby szlacheckie. Przekształcając się w znak firmowy, na początku industrializacji, nadal opowiada, choć posługuje się w tym opowiadaniu także słowem. I wreszcie dochodzimy do dnia dzisiejszego – znak upraszcza się, minimalizuje formę graficzną. Zataczamy koło. Od znaku wypalanego na bydle do znaku „nike” jest bliżej niż do bezpośrednich jego przodków. Różnice, i to ogromną, widać za to w rozbudowaniu otoczki samego znaku, choćby powstaniu standaryzacji znaku i jej dynamicznym rozwoju. To co niegdyś dawało się stosować łatwo, z racji zasięgu czy ograniczonej ilości pól eksploatacji, teraz rośnie jak na drożdzach wraz z kolejnymi dostępnymi mediami. Aby zamknąć koło historii, w obrazowaniu znaku i jego formie graficznej, potrzebny jest już tylko jeden mały krok – odrzucenie logotypów. Pewnie nie nastąpi, choć… Potrzeba do tego także analfabetyzmu, jako pretekstu do takiego odrzucenia. Skoro jednak pierwsze znaki musiały pełnić rolę informacyjną dla analfabetów… to skąd upraszczanie obecne, w dobie edukacji powszechnej? Przewrotnie, z podobnych pobudek, z przekazu jednym znakiem informacji trudnych do wyrażenia, a czasem zrozumienia, przez odbiorcę. Kto czyta połacie idei jakimi kierują się firmy? niewielu. Kondensacja przekazu w znaku nie wymagającym „czytania” po prostu dociera do nas bez wysiłku. O to samo zapewne szło dawnym hodowcom bydła, zdanym na przekaz przez znak z racji własnego i cudzego analfabetyzmu.


9 sierpnia 2006
logo
Tagi:

komentarze 2
salomon:

Jak dla mnie teza koła trochę jednak naciągana – znak (jego forma graficzna) czy to w formie znaku wypalanego na "nośniku" czyli bydlęciu :) czy rysunków naskalnych (no bo dlaczego nie tam szukać początków?)czy znaków w postaci herbów czy wreszcie! znaków symbolicznych: krzyż, gwiazda, półksiężyc itd, itp. podlegał ogólnym tendencjom i modom w sztuce. I pewnie dalej podlega – zapewne dojdziemy do granic oszczędności formy graficznej i z radością i zdumieniem odkryjemy bogactwa herbów, będziemy się delektować zawiłością formy graficznej i możliwościami precyzyjnego zapisania odpowiednich znaczeń. Natomiast nie widzę różnicy w ilości znaczeń zapisywanych w znakach dawniej i obecnie – może jest jeszcze gorzej – wszystkie ważne znaki już być może wymyśliliśmy i pozostało tylko bawić się formą graficzną…Jeżeli łączymy w jedną logiczną historię znaki (firmowe i nie tylko), znaki fabrykantów, znaki cechów, herby, znakowanie bydła… no to dlaczego poza tym procesem ma być np. nie wspomniane w ogóle znaki plemienne, indian amerykańskich? Wydaje mi się , że od momentu konieczności zaznaczania odrębności danej grupy ludzi już była potrzeba i można znaleźć odp. przykłady, zaznaczania tej odrębności również graficznie. Czyli do znaku w dzisiejszym rozumieniu pewnie niedaleko…
A wracając do dzisiejszych czasów, myślę też, że całą tę histerię z precyzją identyfikacji powoduje dzisiaj po pierwsze ilość samych znaków, a po drugie ilość dostępnych nośników ich przenoszenia i prezentowania.
Na raz i tak się nie wyczerpie tego tematu …cdn.
Leszek Salomon

Przyziemie nad chmurami,:

Znaki na bydle miały charakter właścicielski w przeciwieństwie do znaków naskalnych.

Piszesz że odkryjemy bogactwo herbów i ich symboliki – ależ od początku znak czerpie z tej symboliki w sposób świadomy lub nie.

Nie musimy odwoływać się do indian amerykańskich i ich znakow znaki rodowe w europie dały początek herbom, ale korzenie są dużo starsze.

*imię

*e-mail

strona

napisz komentarz

*
 
    • Translate to:

  • Nowe

  • Tematy