Kolejny złodziej

14 sierpnia 2009

I jaka okazyjna cena – jedyne 19 zł.  Jak widać na Allegro panuje moda na amatorów cudzej własności. Właśnie dostałem, za co serdecznie dziękuję, link na Allegro od A.K. z kolejnym skradzionym moim logo – Urzędu Zamówień Publicznych. Ale żebym nie czuł się osamotniony pozostałe też mają swojego autora, i raczej nie jest nim sprzedawca

zrzut oferty złodzieja 14-08-09

Kto zacz ów „artysta”? na Allegro występuje jako „firma-przem”
Dane kontaktowe:

Tel: 697 423 327
e-mail: biuro@studio-przem.pl
GG: 948 46 51

Dane wskazują na stronę Studio-Przem

STUDIO- PRZEM
Profesjonalne usługi graficzne
NIP: 875-150-24-91
Małe Łunawy 3
86-200 Chełmno

Warto zajrzeć też tu by zobaczyć kto zacz ów amator cudzego.

A przy okazji tego złodzieja i mojego wpisu na blogu o poprzednim – wtedy jeden ambitny i wyrozumiały tłumaczył mi jak to tamtym wpisem obrażam innych uczciwych sprzedawców logo na Allegro. Ciekawe co powie teraz.

Dla zainteresowanych historią poprzedniego zlodzieja: Złodziej z Allegro, Na złodzieju czapka gore, Znikajace portfolio, Przeprosiny


dotmariusz:

Wot, kozak, Norway Grants zrobił. Ciekawe czy EEA kiedykolwiek o nim słyszało – wątpię.

baszek:

Uważam że Pan powinien tak dla hecy kupic od tamtego czlowieka swoj znak – tak żeby mieć dobitny dowod. I wtedy rozpoczac batalie. Bo tak bezczelne postępowanie właśnie pozwala takim pasożytom na funkcjonowanie jako … grafik, dizajner. I sprzedawać się jak …. za 19 zł. No bzdura jakaś.

a potem od klienta się słyszy. "Panie, na allego to logo mam za 100 zł i 200 wizytówek do tego"

Przyziemie nad chmurami,:

Jest to pomysł, ale, trudny do wykonania, bo on chwali się tym co podobno zaprojektował, a nie wystawia na sprzedaż.

4psd:

"Kradzione logo za 19zł" raany…

biuro:

Natychmiast proszę usunąć te informacje, które są w 100% nieprawdziwe. Nigdzie
na aukcji nie jest napisane, że jestem autorem któregokolwiek z tych prac. Są to
tylko przykłady jak logo może wyglądać, informacja dla ludzi nieobytych zbytnio
z grafiką i niewiedzących czym, tak właściwie jest logo. Materiały tam
przedstawione są tylko w charakterze informacyjnym i nigdy nie proponowałem ich
na sprzedaż. Jest to publiczne oczernianie (między innymi za użycie słowa
"złodziej" i wyciągne odpowiednie kroki prawne jeśli wpis nie zostanie
natychmiast usunięty. Mało tego – żądam publicznych przeprosin na Pańskim blogu!
Daję Panu czas do poniedziałku , godz. 12:00 . Będę śledził bloga i w tak jak
wspominałem nie zawacham się użyć środków prawnych.

Z poważaniem
Przemysław Schmelter,

Przyziemie nad chmurami,:

No proszę, jaka odwaga.
Nie zauważyłem byś krasnoludku od pozyczania cudzego przeprosił za bezprawne posługiwanie się i podszywanie pod autorstwo tych znaków. A wypadałoby. Zanim zaczniesz straszyć krokami prawnymi najpierw zapytaj do prawnika jakie paragrafy naruszyleś posługując się cudzym i na ile można wycenić straty właściwych autorów na jakie ich naraziłeś.
Mało że głupi, to jeszcze bezczelny.

nbw:

Cóż, jak ktoś wystawia logo za 19zł to wszystkich mierzy swoją miarą. Skąd może wiedzieć, że autorzy logotypów, które sobie przywłaszcza też prowadzą – na przykład – blogi.

Czekam na rozwój wypadków. Może u prawnika ten pan dozna olśnienia.

Anonymous:

Osobiście bym się kłócił, że na aukcji nie ma ma napisane, że nie jest on autorem tych pracy..
Powyżej obrazków jest wyraźnie napisane:

"Poniżej kilka przykładowych realizacji:"

Co (wg mojej opinii) w zadanym kontekście sugeruje, że są to realizacje wystawiającego aukcje.

Oczywiście to nie ma wpływu na fakt, że samo użycie nieswojego loga jest haniebne.

Pozdrawiam,
J.

Anonymous:

Ta informacja skierowana jest do Pana Przemysława Schmeltera.Z tytułu umieszczania na stronie aukcji internetowej informacji o produktach, usługach lub producentach, które są zilustrowane chronionym znakiem towarowym, osiąga Pan jakiekolwiek korzyści majątkowe, bezpośrednio lub pośrednio (np. dzięki temu aukcja jest częściej odwiedzana, przez co zwiększają się np. wpływy z reklamy), wówczas powinien Pan uzyskać zgodę podmiotów uprawnionych. W przeciwnym wypadku używanie chronionych znaków towarowych bez wymaganej zgody, może narazić Pana na odpowiedzialność odszkodowawczą. Tym bardziej, że nigdzie nie ma informacji o tym, że nie jest Pan autorem tych znaków, a charakter aukcji sugeruje Pańskie autorstwo.

a.lucis:

Andrzej, opamiętaj się. Na Allegro nad Twoim logo jest wyraźnie napisane "Poniżej kilka przykładowych realizacji:" i Pan Prze-mek nie dopisał jedynie "kompletnie nie moich". Jeśli zostaniesz pozwany 0 12:00 w poniedziałek to proszę byś wziął ze sobą kamerkę na późniejszą rozprawę bo to może być wyjątkowo dobry materiał.

klisiu:

@biuro: Tekst "Poniżej kilka przykładowych realizacji" jednoznacznie wskazuje potencjalnemu klientowi, iż to Pan jest rzekomym autorem zaprezentowanych logotypów. Zanim Pan podejmie jakiekolwiek kroki przeciw panu Andrzejowi proszę zastanowić się, czy przypadkiem nie wkopie Pan sam siebie głębiej niż dotychczas.

szpiegowsky:

aż brak mi słów…

po historii kriskaqra- wniosek jeden.
bić po łapkach te wszystkie biedne misie.
może się jeszcze czegoś nauczą.

przeraża mnie czasami cwaniactwo co poniektórych typów…

biuro:

Pisząc "Poniżej kilka przykładowych realizacji:" nie miałem na myśli , że są to realizacje mojej firmy. Jeśli kogoś w ten sposób uraziłem to chciałbym w tym miejscu przeprosić. Jedynym moim zaniedbaniem było niefortunne sformułowanie, które mogło rzeczywiście sugerować , że jestem autorem któregoś loga. W rzeczywistości niektóre są naszego autorstwa, inne jednak nie – czego wcale się nie wypieram. Projekt logo ,jak każdy widzi był wystawiony w śmiesznie niskiej cenie, w celu rozreklamowania nowopowstałej (mojej) firmy. Aukcję już usunąłem – nie sądziłem ,że wywoła ona takie zamieszanie.
P.S.

Przyziemie nad chmurami,:

To dużo za mało mister "biuro" i nie chodzi jedynie o urazę. Oczekuję oficjalnych i publicznych przeprosin mnie i wszystkich autorów na moim blogu oraz na stronie aukcji i studia-przem. Kwestie zadośćuczynienia za wyrządzone szkody to odrębna kwestia.

Anonymous:

"W rzeczywistości niektóre są naszego autorstwa, inne jednak nie – czego wcale się nie wypieram." – polemizuje pan Schmelter. Zastanawiam się, które logo jest jego autorstwa, skoro nawet logo własnej firmy zrobił na szablonie.

Anonymous:

@biuro – jak to aukcję usunąłeś, skoro cały czas "wisi"? Tylko ją zamknąłeś (żeby usunąć całkowicie, mogłeś napisać do administracji z prośbą o usunięcie). Poza tym – nie lepiej było dopisać, że realizacje nie są Twoje, a pod logotypami napisać autorów? Byłoby uczciwiej…

Anonymous:

Skoro tak łatwo pan Schmelter pożyczył sobie inne projekty, śmiem sądzić, że oprogramowanie na którym pracuj również jest "pożyczone"… Donosicielem nie jestem, ale podany na jego stronie adres aż prosi się o przekazanie go odpowiednim służbom w celu weryfikacji legalności używanego w firmie oprogramowania. Myślę, że niebawem to nastąpi i będzie to nauczką na przyszłość.

szpiegowsky:

@biuro
no i po co było się misiu unosić?
jak teraz to i tak trzeba uszka po sobie, i bić się głośno w pierś.
– ponieważ niektórzy mogą się nie zawahać użyć środków prawnych.

Marcinw:

Ten Pan raczej powinien się głęboko zastanowić co robi. Człowieku! Nawet pisząc na portalu z branży desinerskiej jakiś artykuł o kreowaniu logo i chcąc umieścić czyjąś pracę jako przykład wypadałoby chociaż zapytać autora o pozwolenie! Że już nie wspomnę o wstawianiu tego na aukcję oferującą development logotypów! Zajmując się, dajmy na to, szyciem garniaków na miarę też wstawiłbyś najnowszą kolekcję Pierre Cardin jako przykład?

Anonymous:

jak nie będziemy takich bezczelnych złodziei zwalczać konsekwentnie i rutynowo, to się będą plenić jak chwasty. imo jedyna na to rada to "wyrywać" za w czasu i to bez wahania ani zbędnych skrupułów – tak samo jak on nie zawahał się naruszyć cudzą, w tym również Pańską własność.
pozdrawiam i dużo wytrwałości życzę, paweł

*imię

*e-mail

strona

napisz komentarz

*
 
    • Translate to:

  • Nowe

  • Tematy