Give me iodine…

4 marca 2010

Kołobrzeg objawi nam się z nową strategią i identyfikacją. Dotychczas było tak
stare logo Kolobrzegua teraz „klimatycznie” tak
nowe logo Kolobrzegu
co można zobaczyć w strategii opracowanej przez HOUSE OF BRAND Max von Jastrov, jak głosi ich hasło to – pierwszy dom marki na świecie. Ostro.

Na stronie firmowej HOUSE OF BRAND,   w newsach, krótka informacja

Opracowane nowe logo i strategia komunikacji bazuje na kanałach komunikacji niewykorzystywanych dotychczas przez inne miasta i regiony. Nowa marketingowa nazwa z założenia jest obudowana określeniem „klimatyczny”. Podstawowym produktem markowym miasta ma stać się „strefa jodu”.

Give me iodine baby! Pomysł niezły, z tym jodem, bo na razie aplikują nam go przymusowo, w soli kuchennej, samej w sobie, jak twierdzą lekarze, baaardzo niezdrowej. Ze znakiem mam jednak uczucia mięszane, nie wstrząśnięte, ach te gradienty… Ciekaw jestem jak wygląda znak w wersji noir et blanc…

Agencja stworzyła min nowe logo Tauron oraz strategię promocyjną  i logo Barlinka, to ostatnie wygląda tak:

barlinek logo

Źródła: kolobrzeg.plmvj.pl


I po co ta zmiana? Stare logo było bardzo dobre, wystarczyłoby tylko lekkie odświeżenie…

AL:

Baseny dla dzieci wypełnione kolorowymi piłeczkami… nie, bańki mydlane… klimatyczny Kołobrzeg?

Al, cząsteczki jodu, do wdychania.

to może maskę gazową ;) z jakimiś muszelkami.
obecne logo to wprawdzie nie jest logo, ale przynajmniej jakieś takie ładne i się uśmiecha.

seb:

troszkę jak napis wrzucony na teksturę. Też jestem ciekaw jak wyglodałoby w b/w …albo inaczej, nie jestem sobie w stanie wyobrazić:)

to mnie (wz)rusza, by nie powiedzieć dosadniej, że ktoś mnie tu (wz)rucha, ale na szczęście nie mnie, tylko klientów tego kogoś… jak to oni się nazywali, ach tak, już przepadli… bo tacy projektanci powinni naturalną koleją rzeczy znikać z rynku :(

I o ile noir jestem w stanie sobie wyobrazić, to ciekaw jestem wersji pantonowej (od razu utnę złe języki: oczywiście, że nie musi istnieć) tego koło-znaku-nigdy-nie-leżącego… znaku, albo jeszcze lepiej, w druku low-end, na trudnych powierzchniach, w technice hexa albo wklęsłodruku na plastiku itd. :). Tu się zatrzymam, bo leżącego się nie kopie, zwłaszcza jeśli kwiczy.

„co można zobaczyć w strategii opracowanej przez HOUSE OF BRAND Max von Jastrov, jak głosi ich hasło to – pierwszy dom marki na świecie. *Ostro*.

ALW uzyl slowa Ostro! – Ostro :D
Peace!

PHR – miło cie widzieć :)

marcin:

heheh… towarzycho wzajemnego lizania sie po genitaliach :D wszedlem na stronki kilku komentujacych… ozesz w morde ;) ciekawe jak wielu z was w swoim slowniku posiada takie jedno malo znaczace slowko: klient… ;)

Wszyscy pewnie to słówko „klient” znają, co nie znaczy że dla wszystkich znaczy to samo – jedni robią by znak pracował w interesie Klienta, inni bezkrytycznie prokurują pod jego gust, co bywa zawodne mocno. A są też tzw „artyści” dla których klient jest li tylko płatnikiem, za ich wizje i cierpienia artystyczne, nie mającym nic do powiedzenia ;)

marcin:

aaa… zapomnialem :) fajne kwiatki, ladne sa… i w ogole takie… no… hmmm… fajne :D

[…] Ciekawe czemu tylko Stargard, a Szczeciński? Nie dopisali? Zapomnieli? Wstydzą się? A swoją drogą może to ciekawy patent takie skracanie – zamiast pisać Mińsk Mazowiecki starczy Mińsk, a Ostrów też się może pozbyć Wielkopolski, no i Jelenia z Zieloną tej Góry… Autorem nowej marki jest Dom marki Max von Jastrov, ten od Kołobrzeskiego jodu. […]

Lilum:

ALW gdybyś znał historie Stargardu to wiedziałbyś dlaczego nie ma dodatku „szczeciński” :]

No to widać trzeba do znaku dołączyć historię miasta, bo nie tylko mnie zdziwiło.

*imię

*e-mail

strona

napisz komentarz

*
 
 
    • Translate to:

  • Nowe

  • Tematy