Grzeje słoneczko, grzeje

4 sierpnia 2010

Jarek Leśniewski wynalazł i zaserwował na GoldenLine ciekawostkę plagiatową z wojną w tle. A ciekawostkę dlatego, że znaki, o których mowa, oba prawdę mówiąc, nie warte są wzmianki, aliści to co kto zobaczył jest nader ciekawe.

Koleje mazowieckie znalazły plagiatora własnego znaku…

Koleje Mazowieckie logo

i nie byłoby w tym, jak już wspomniałem, nic wartego uwagi gdyby nie to, że żadnego plagiatu nie ma. Plagiatorem ma być autorka znaku gminy Kotuń.

logo Gminy Kotuń

Chyba jedyne, co przychodzi do głowy, to casus skojarzeniowy Zimnego Lecha. Tam Lech, tu słoneczko. Ani koleje nie mają patentu na słoneczko, ani na dwie maźnięte linie, ani też nie są Apple, która oprotestowuje jabłka na kilogramy, a nawet tony. Coś, komuś, wydało się podobne i już krzyczy – Plagiat!, choć pewnie gdyby zmienił okulary, to już tak oczywiste by nie było.

Jeśli bowiem to powyżej ma być plagiatem ich znaku, to ja bardzo przepraszam i sam lecę do okulisty.

Ręce opadają. Zresztą poczytajcie to:

Koleje Mazowieckie podobieństwo widzą.
– Dziś otrzymaliśmy od naszego mecenasa opinię, zostało napisane stosowne pismo, które jutro zostanie przesłane do wójta Gminy Kotuń – powiedziała SPIN Aneta Podgajna z Wydziału Promocji Kolei Mazowieckich. – Nasz mecenas nie ma wątpliwości, że doszło w tym przypadku do plagiatu. Jeśli Gmina nadal będzie posługiwała się logo wystąpimy na drogę postępowania sądowego.

Powodzenia w udowadnianiu, niestety Kopernik już odkrył, że Ziemia jest okrągła i krąży wokół Słońca, a to ostatnie tyż okrągłe.

Gratulacje dla redachtora bg ze spin-a, za wyobraźnię i dociekliwość dziennikarską w temacie, oj grzeje słoneczko, grzeje.

PS coby nie było, że tylko krytykuję, podpowiadam następne cele plagiatowe do ataku,

słoneczka

wybiórczo, bo dużo tego.


piotr:

witam, jestem grafikiem, może nie tak doskonałym jak pan, i nie z takim doświadczeniem ale jakoś sobie radzę. Też widzę dziejące się na świecie absurdy i „babole”. Często korzystam z pana rad i czasem sie inspiruję Pana projektami, i nie zamierzam absolutnie umniejszać Pana zasług na polu projektowania mimo ze pomiędzy doskonałymi projektami zdążają się i Panu prace będące dalekimi od ideałów to dziwi mnie jad i cynizm wylewający się z wielu wypowiedzi. Po co rozwlekać takie rzeczy, po co w ogóle zawracać sobie głowę takimi sprawami, jak ta oraz weźmy na to pierwszą z brzega sprawę logo „radosna wieś” czy coś takiego. Dlaczego nie kontynuuje Pan świetnych rad i nawiązań do projektów mistrzów, ewentualnie wskazówek dla wszystkich młodych artystów lub raczkujących grafików. Dlaczego nie pozostać fachowcem w swojej dziedzinie, tylko wzorować sie na milionach cynicznych felietonistów którzy jak nie maja o czym pisać to znajdują sobie kozła ofiarnego żeby go skrytykować, albo wylewają jad na ludzi którzy mają inne zdanie… Może pozostawmy to im, i politykom, może jak ma się taką wiedzę i doświadczenie skupmy się na przekazywaniu tego dla potomności…
pozdrawiam, i nawiązuję do przemyśleń oraz oczekuje kontynuacji Pana świetnej twórczości bez zbędnego zaśmiecania jej cynizmem ogólnodostępnym wszędzie.
młodszy kolega po fachu

Hm, cynizm powiadasz. To ciekawe zakwalifikowanie, bo teoretycznie nie da się na takie dictum odpowiedzieć, zawsze można usłyszeć że to jeszcze bardziej cyniczne. Ale jakoś etykietowanie mało mnie obchodzi,może być cynik, więc odpowiem.

Pokazywać tylko najlepsze? zgoda, ale nie ma nic za darmo, więc trudno w najlepszych pokazać błędy, jak ich nie ma. Uczyć się trzeba na błędach innych, ale jak nie będą opisane to i nie ma z czego.

Wskazówki powiadasz? toż takie wytykanie to nic innego jak właśnie wskazówki – nie rób tak, nie rób tego, pomyśl :)

Po co rozwlekać takie rzeczy? jasne po co? zamieść pod dywan i chodzić z głową w chmurach, to łatwiej nie zauważyć. Ano po to by było coraz lepiej, a nie coraz śmieszniej, zresztą mnie to nie śmieszy, piszę. To też jest nauka dla obu stron, i grafika i klienta. Jak zauważyłeś zapewne, nie zawsze bity jest grafik u mnie, czasem także klient owego grafika wymuszający swoje chcenia i podobania, czy najzwyklejsze oczekiwanie że coś go powali, a grafik kulturalny, kija bejsbolowego nie tyka :)

I kota da się zagłaskać na śmierć.

JasKu:

Jak już wiążemy politykę z projektowaniem (przy okazji wyłapując perełki radosnej twórczości) to dołączę wspaniały przykład wyłoniony w konkursie jeszcze w poprzednim wieku:
http://www.pisz.pl
Jest i słoneczko , jest i PiS2:)

JasKu, skróciłem Twój głęboki link, po co obciążać cudzy serwer, znak widać w nagłówku bardzo dobrze. A nawet jeszcze lepiej, bo projektant tej strony dołożył drugie słoneczko, nie wiedzieć po co.

*imię

*e-mail

strona

napisz komentarz

*
 
    • Translate to:

  • Nowe

  • Tematy