iluzja dialogu?

26 marca 2011

Mam oto przed oczami, w Marketing przy kawie, pomysł, a właściwie już realizację pomysłu na identyfikację Instytutu Dialogu Międzykulturowego im. Jana Pawła II, a po głowie pałęta się niespokojna myśl o nieco innej, starszej realizacji tej samej iluzji… ale to później.

Autor: agencja kreatywna Wallstreet Different Creature z Krakowa, w Marketingu przy kawie tak objaśnia rzecz całą:

Wyobraziłem sobie dwie twarze naprzeciwko siebie, a zaraz potem przypomniałem sobie o znanym mechanizmie wizualnym, na zasadzie którego działają złudzenia optyczne. W stworzonym przez nas logo to właśnie kontury dwóch twarzy uformowały kielich. Nie mogły to jednak być profile dwóch różnych osób, bo wtedy nie udałoby się zachować symetrii, a kielich nie byłby już tak wyraźny.
Mało wymowne byłoby też lustrzane odbicie twarzy przypadkowego człowieka. Chodziło nam w końcu o Jana Pawła II. Dwoistość przecież leżała w jego naturze. Można powiedzieć, że w ten sposób osiągnęliśmy symbol doskonały. Kielich utworzony przez kontury dostojnego profilu Papieża symbolizuje otwartość, a jednocześnie ilustruje wewnętrzny dialog, jaki prowadził Karol Wojtyła
Człowiek z Janem Pawłem II – Papieżem – opowiada Sebastian Ścigalski, art director i partner w agencji Wallstreet.

Hm… jak tę międzykulturowość objąć kielichem? symbolem jednak stricte chrześcijańskim, tu zasadnym raczej w odniesieniu do ekumenizmu nie dialogu międzykulturowego, bo przecież nie odniesieniem do nieco pospolitego „spełnianie kielichów” w sensie mało dialogowym. Ciekawe czy tę oczekiwaną wymowę ów kielich ma (czy sprawdzono?) w innych religiach:  muzułmańskiej, buddyźmie, czy choćby judaiźmie, gdzie kielich z winem  pojawia się tu przy odmawianiu szabasowej modlitwy Kidusz, wino stanowi tu symbol radości i święta. Pewien nie jestem zatem jasności tej symboliki międzykulturowej, a i czytając symbolizm w sztuce mam wątpliwości coraz więcej…. i jakoś tak dziwnie wychodzi iluzja dialogu.

Wpatruję się także w te profile i jakoś mimo podpisania nic z JP II w nich zobaczyć nie umiem, może zbyt mała wiara we własną wyobraźnię, a może to miało być samo uwierz….

Wadzi mi też ta plastikowa przestrzenność owego kielicha, ale to w sumie detal detalicznie nie wart zawracania sobie głowy.

Jeszcze jeden cytat z Marketingu:

Wielkość wyzwania wynikała tu przede wszystkim ze znaczenia postaci patronującej ośrodkowi, budzącej silne emocje wielu osób na całym świecie.

Szczera prawda, której chyba nie sprostali, no chyba że o ewentualnych faux pas, na styku z tymi innymi kulturami mowa.

Pałętała mi się po głowie natrętnie takaż iluzja nieco już przebrzmiała. W wydanej przez wydawnictwo Rockport książce Logo Making a Strong Mark 150 Strategies for Logos That Last, A. Miller i J. Brown, 20o4 r., znajduję taki oto przykład, wykorzystujący tęż samą iluzyjną formę, w zamyśle jednak zupełnie różną.


Po co przywołałem tę, starą już nieco, realizację? ano by pokazać różnicę nie tyle w realizacji co w myśleniu. To co z symboliki w jednej wątpliwe, w drugiej jasno czytelne. Więcej, w wypadku drugim nawet tej symboliki możemy nie zauważać, pomijać lub traktować w kategorii grypsu, w pierwszym zaś wypadku, Instytutu Dialogu Międzykulturowego im. Jana Pawła II,  trudno ją odstawić na tor boczny przy takiej tematyce i nawiązaniach.

Ciekawą realizację opartą na powyższej zabawie iluzyjnej, mocno rozbudowaną o kolejny poziom, znajdziecie na hiszpańskiej stronie humorspain.com

Dodatek skojarzeniowy (26.03.201)

Na stronie  oko.info.pl przy prezentacji tej iluzji autorzy stawiają pytanie bardzo akuratne

iluzja twarz czy wazon

twarz czy wazon?

Ano właśnie, forma bowiem przypomina nie kielich,  a wazon, na kwiatki. Ku czci było by ok, jako dialog nieszczególnie mi to się kojarzy. Chyba że wchodzimy  w sferę chanelingu – kontaktu bytów niematerialnych  z materialnymi. Tak się bowiem też składa że podobne w formie wazony plastikowe spotkać można na naszych cmentarzach.

wazony plastikowe

Te wazony powyżej pochodzą z oferty producenta  na stronie  bizeo.pl,

wazon biały

a to forma  wazonu prawie nawiązująca do tej opisanej iluzji, zaczerpnięta ze strony  hurtowniakarel.pl.


pew:

Karol „dwie twarze” Wojtyła – dwulicowy gość?
W życiu nie widziałem jeszcze kielicha o tak dziwacznej formie, bardziej przypomina to element dekoracyjny balustrady.

„dwoistość przecież leżała w jego naturze” – trochę mi to trąci wczesnochrześcijańskimi rozważaniami chrystologicznymi – a teraz zamiast tego mamy medytacje nad cudownym zjednoczeniem w jednej osobie Człowieka i Papieża… a co do samego znaku, to najbardziej mnie tu razi ta trójwymiarowość. międzykulturowości nie dostrzegam, a dodatkowo można się przyczepić – i w komentarzach na m-n już to uczynione – że kielich i widzenie podwójne kojarzy się z czymś zgoła innym niż wzniosłe ideały. ;)

no ale najważniejsze, że „w ten sposób osiągnęliśmy symbol doskonały”…

seizo:

Nie drążyłem tematu ale sam pomysł jakis taki „znajomy”….
Stranger and Stranger

nawet bardziej niż znajomy :)

voyt_s:

..dziwne rzeczy dzieją się na tym świecie…
wertując ostatnio 2+3d (nr 37) przypomniałem sobie artykuł Ewy Pluty o winnych etykietach, wystukałem wspomniany tam adres firmy wyspecjalizowanej w projektowaniu opakowań trunków i… oczom mym ukazał się obrazek łudząco podobny do tutaj omówionego ( http://www.strangerandstranger.com )

Od niedawna współpracuję z rodzimym wytwórcą wina i poszukując inspiracji/obserwując obowiązujące trendy, niejako przypadkiem natknąłem się na taki oto ciekawy przejaw „inspiracji” ;)
Początkowo nie wczytałem się dokładnie w komentarze, bo moja „obserwacja” tak bardzo mnie pochłonęła, że nie zauważyłem szarego linka do tejże strony u kolegi „seizo” — a tam, Z DALEKIEGO KRAJU spływają wytrawne krople spod znaku chyba bardziej pasującego do branży zaopatrujących wykwintne przyjęcia, jak to w biblijnej Kanie choćby ;) Mam nadzieję, że nie przeleje to CZARY goryczy…

Srednio im sie to udalo, jak dla mnie zbyt malo przemyslane, choc sam zamiar byl dobry. Przegladalem ich weba i musze powiedziec, ze maja dobre pomysly i niezle potrafia je zrealizowac. Na pierwszy rzut oka wcale nie zobaczylem tam zadnej iluzji…

Adi, skoro zajrzałeś na ich stronę i przeglądałeś, to już nie był pierwszy rzut oka :) dlatego wierzę że dalej nie ma iluzji.

Zanim to zrobilem, probowalem naprawde probowalem ja odnalesc :)

kowalska:

Przypomniało mi się jak na podstawach obsługi Illustratora robiliśmy takie wazony :) Nigdy bym nie pomyślała, że ktoś wykorzysta taki twór do stworzenia identyfikacji

Zapewne przy tytule przywołanej książki miało być „2004 r.”.

tak oczywiście, bardzo dziękuję.

*imię

*e-mail

strona

napisz komentarz

*
 
    • Translate to:

  • Nowe

  • Tematy