Lubelskie orły

30 maja 2011

Ostatnio dużo było rozglądania się po orłach, a to za sprawą biedoszaraczka z Ministerstwa Gospodarki. Przy okazji porównań wyłuskałem iż w lubelskich uczelniach same orły, znaczy nie o studentach i kadrze mowa a o znakach / godłach uczelnianych. Widać orła ulubili i już.  Ma go każda, chyba że mi jakieś umknęły orły lub bezorły. No i bardzo dobrze, bo Lublin lubię. I nie zmienia faktu że to świadoma półprawda, przyznaję się bez bicia, jako że orły ma większość polskich byłych wyższych uczelni państwowych, ale i nowe od orła nie stronią. Wróćmy do lubelskiego gniazda:

zacznijmy więc od Uniwersytetu Marii-Curie Skłodowskiej – na stronie wisi sobie takie stareńkie godło pewnie rękodzieło przy powstaniu uczelni, jako że UMCS został założony na mocy dekretu PKWN z 23 października 1944. Wojna jeszcze była… to i orzeł nieco w kamuflażu, uproszczony by tajemnic uzbrojenia nie zdradzać.

UMCS godło

choć jest też już zapowiedź nowego, od lutego 20011, nota bene idzie im to widać ślimaczo strasznie, bo o pierwszym podejściu do zmian godła pisałem na blogu w roku 2006 r.  Na stronie UMCS są nawet pliki nowego, do pobrania, wygląda nowy znak detalicznie tak:

UMCS nowy znak

A tu opis tegoż znaku, ze strony UMCS, przyznam że dość dziwnowata wykładnia znaku, co wytłuściłem:

Konstrukcja logotypu jest dwuczłonowa. Podstawą logotypu jest stylizowany orzeł nawiązujący kształtem do orła z herbu uczelni otoczony dziesięcioma gwiazdami symbolizującymi wydziały UMCS. Orzeł trzyma w szponach berła w kształcie insygniów władzy Rektorskiej. Prawą stronę logotypu tworzy typograficzny zapis skrótowej nazwy Uczelni uzupełniony pełną nazwą Uniwersytetu. Logotyp ma prezentować Uczelnię jako współczesny Uniwersytet z tradycjami. Wprowadzenie logotypu ma na celu ujednolicenie graficzne poszczególnych oznaczeń Uczelni. Jego wprowadzenie jest elementem budowania wizerunku marki UMCS.

Orzeł jako część logotypu brzmi ciekawie, bo to i zagadka – jakąż literę zastąpił, ach jakąż, a druga ciekawostka to to masło maślane, i skrót sobie walnęli i pełną nazwę, w jednym znaku. Po pańsku dwa grzyby w barszcz, a może to już trzy… bo z tej radości powielania treści zgubili GDZIE ten uniwerek się w ogóle mieści, znaczy że w Lublinie zgubili. A może się zwyczajnie Lublina wstydzą?

Ale jedźmy dalej – Katolicki Uniwersytet Lubelski – godło. Orzeł jak orzeł, ale ten dziób…

KUL godło

Godło Uniwersytetu Medycznego w Lublinie. Jak na nauki medyczne przystało Orzeł o łabędziej szyi to zapewne modelowy objaw żyrafizmu, którego drugim stadium jest wykręcenie łap ku środkowi

UM w Lublinie godło

Godło Uniwersytetu Przyrodniczego w Lublinie, Orzeł jak orzeł, piórka okrągluchne, łapki króciutkie, trochę jak łapy robota, ale w sumie może być, a właściwie mogłoby.

UP w Lublinie godłoBo oto warto się przyjrzeć lepiej temu ptaszkowi, to że prawa i lewa strona to lustrzane odbicie widać jak na dłoni. No to przypatrzmy się stykowi połówek na środeczku:

styk połówek orła w godle Uniwersytetu Przyrodniczego w Lublinie

Najzwyczajniej szkolniacki błąd, zapomnieli scalić obu połówek orła w jedno ciało. Może to z pośpiechu do kasy… Żeby nie było plik oficjalny ze strony UP w Lublinie.

Mamy więc, jak by na to nie patrzeć, całą rodzinę orlą. I jak to bywa w rodzinie każdy ma swój odrębny styl i charakter, zalety i wady. U jednych te wady minimalne, u innych szkolne, jak to w rodzinie. Przy okazji jednak rodzinnej beczki miodku znajdzie się i łyżka dziegciu.

Jest jednak i szwarc charakter, rodzinny ewenement zupełny, raróg ci on, odstający od szacownego rodu na milę i sugerujący swoją fizjonomią jakieś niecne grzeszki przeszłości burzliwej. Jak w tym dowcipie, nie pomnę już czyjego autorstwa:

Mąż do żony -witaj matko trojga dzieci.
Żona na to – witaj ojcze jednego.

Oto, Szanowni goście i wy młodzieży ucząca się, oto znak, bo chyba nie wypada użyć „godło”,  Politechniki Lubelskiej:

I o ile wyzłośliwiłem się na tej orlej rodzinie z Lublina wcześniej, to przy tym akurat egzemplarzu słów doprawdy zaczyna brakować…. No cudo… techniki.


temu Orłu… łabędź na imię, łańcuch (rektora) na szyję, i sznur, i powidło…

„Orzeł [UMCS] trzyma w szponach berła” – bardzo chwytne ma te łapy. ;)

a w znaku politechniki podoba mi się ogólna idea skomponowania orła z kołem zębatym [i połączenia zarysu otwartej księgi z górną częścią tarczy herbowej], choć rzeczywiście wykonanie pozostawia zbyt wiele do życzenia [paradoksalnie z jednej strony zbyt uproszczone – cała sylwetka jest jednorodną plamą, a z drugiej – zbyt szczegółowe]. razi też ta jednoznaczne „ogólnonarodowa” korona i rzeczony kawałek tarczy herbowej.

[…] Facebooku Maciej Kosecki zasugerował mi, po ukazaniu się tekstu „Lubelskie orły”, demokratyczny przegląd innych miast i uczelni z orłem. I racja. Tak więc w odcinku drugim […]

jake:

Tak trochę odgrzebuję ten post, ale mam pytania co do orła Uniwersytetu Przyrodniczego, bo ten mi jest bliski. Co znajduje się przy jego szponach i ogonie (okrągłe elementy)? I co oznaczać mogą 3 gwiazdki? (wydziałów jest 7, z tego co wiem). Pozdrawiam.

Niestety, nie znam wykładni symboliki tych elementów, o ile ona jest, bo może jej nie ma. Jedno co mogę powiedzieć to podobne elementy okrągłe pojawiają się w herbie powiatu wielickiego, ale tam są to wieńce trzymane w łapach.

*imię

*e-mail

strona

napisz komentarz

*
 
    • Translate to:

  • Nowe

  • Tematy