dziedzictwo mają w

14 czerwca 2011

I jak tu się nie wkurzać na baranów co nie potrafią używać i eksponować prawidłowo naszego herbu państwowego.

Orzeł biały na szaro

Na szaroburo znowu orła sobie zrobili  i zadowoleni, i to nie na stronie gdzie tylko skala szarości panuje, bo najważniejsze na tej są czerwone sześciany, nie pole herbu państwowego! Wszystkie logasy na topie mają czerwień a tam gdzie musi bezwzględnie to ni ma. No ja… przepraszam. Żeby nie było, że to ktoś z technokratów, czy innych mało kumatych, toto powyżej jest na stronie o kulturze polskiej firmowanej przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego, Narodowy Instytut Audiowizualny i Instytut Adama Mickiewicza, uruchomionej z okazji naszej prezydencji. Dziedzictwo mają widać głęboko… w poszanowaniu, co widać.  Ot culture polskie.

Na PRoto czytam:

„Brief for Poland zaprasza na konferencję „Polska jako marka””

„José Filipe Torres – międzynarodowy ekspert ds. brandingu narodowego, prezes Bloom Consulting – zaprezentuje wyniki badania na temat marek państw. Grzegorz Kiszluk, twórca pierwszej polskiej platformy marketingu miejsc opowie natomiast o nowym programie budowania wizerunku Polski.”

Czad, i to pod egidą Pani Prezydentowej. Panowie, jakie budowanie wizerunku, jakie?? najpierw się trzeba nauczyć buty czyścić, nie siorbać zupy, nie wycierać nosa rękawem, mówić „dzień dobry” i „przepraszam”, nie opluwać inaczej myślących i SZANOWAĆ SYMBOLE NARODOWE! Wizerunek sam powstanie. Nikt nie wygląda dobrze w gumiakach i cylindrze.

Wpadam do Rafi-ego, a tam kolejny gwizdek ostrzegawczy – Amerykański bielik sra na Polskę:

„Polska Organizacja Turystyczna zleciła Platige Image – a jakże, przecież innych firm w Polsce nie ma – stworzenie animowanej wersji spotu promującego Polską turystykę.”

Chcą wizerunek budować? na czym,  na tym co ptokowi zleci? Nie uniwersytety wizerunkowe  potrzebne a szkoły elementarne, zwykła kindersztuba, chyba że to wszystko sztuka dla sztuki, za kasę podatnika.

Dodatek

Żeby nie było że się czepiam i kłody walę pod nóżki. Poniżej dwie autorskie wersje herbu RP, jakie można by zastosować w takim wypadku, gdyby były.

2 orły z projektu Orli Dom, autor alw

Powyższe projekty powstały w ramach rozwijającego się projektu Orli Dom.


Uniosłeś się! :)
Ale faktycznie, świadomość — że w Polzka są 3 firmy na krzyż mogące zrobić spot, dwie logo i jedna, która się na tym zna (chyba moja) — może być frustrująca. ;)

to raczej unoszenie się na powszechną nieznajomość tabliczki mnożenia i to na poziomie 1+1=, co swego czasu uwiecznił tablicą we Wrocławiu nieodżałowany Get Stankiewicz.

PS i raczej siadłem… z wrażenia :)

Dbałość o szczegóły, o tak zwaną jedność miejsca i czasu oraz narracji, znikła była właściwie, a już takie freudowskie pomyłki jak strzelenie bobkiem na mapę kraju, który się promuje, czy pokazanie jakiegoś labiryntu, przez który trzeba się przedrzeć, by do tej Polzka się dostać, no cóż, mnie to dużo mówi o kondycji psychicznej i poglądzie na sprawę promocji Polzka zleceniodawcy, wykonawcy… widzę, nie tylko mnie… a i Angole nie są głupi, kiedyś trzeźwieją i też to zobaczą! To żadna wiedza tajemna, nasi dziadkowie nazywali to: grą skojarzeń…

Zapomniałem dodać, że w poście powyżej odniosłem się do fragmentu od Rafiego.

Odnosząc się do Twojej części, skoro nie było uwarunkowań technicznych, to nie rozumiem, dlaczego Orzeł posiwiał… no, chyba, że ze złości! :)

tapczan:

Panie Andrzeju, bardzo lubie Pana bloga (jest on jednym z moich ulubionych w czytniku RSS) i ma Pan u mnie ogromny autorytet, ale z każdym kolejnym tekstem o orle/orłach mam wrażenie, że przestaje Pana rozumieć, a co ważniejsze przestaje się zgadzać. Zarzucanie braku kindersztuby tylko dlatego, że godło zostało przedstawione w skali szarosci? Nonsens. Przecież na litość boską, nikt mu nie urwał łapek, spiłował pazurów, dokleił swastyki na piersi czy usadził na rastafariańskim tle. Taki był zamysł – w kontenerze w którym występuje godło jest zastosowana całkowita skala szarości. Można (ba, trzeba) mieć szacunek do symboliki narodowej, ale trzeba też pamiętać o odpowiednim do niej dystansie. „Przeklejanie” orła z godła w logo jest zaprzeczeniem bardzo ważnej idei – niedosłowności/symboliki. Nie rozumiem więc Pana rozgorączkowania w większości przypadków w których znajduje Pan orła odbiegającego od tego z czerwonej tarczy. Gdzieś zatarł Pan granicę między heraldyką, a współczesnymi znakami graficznymi.

PS. Co więcej moim zdaniem większą ujmą dla orła jest pierwsza z Pana autorskich propozycji. Wygląda ona jak kolorowanka dla przedszkolaka, w której nikt nie zabroni wypełnić orła np. na zielono.

Szanowny Tapczanie, pierwszym krokiem do takich wpadek, bo jest to wpadka, jest nierozróżnianie niuansów a i ról, a co za tym idzie wymogów. Herb to nie logo, tym bardziej państwowy i to co można robić z logo, też nie zawsze, nie da się z obiektem do którego należy stosować zasady heraldyczne. Znam wiele znaków/logo i ksiąg ich w których także skala szarości jest niedopuszczalna, więc nie mówmy że wolno co się chce z każdym znakiem. Świadczy takie traktowanie znaków o dużej nonszalancji twórców tak postępujących, ba świadczy o braku choćby sprawdzenia co można, ot wziął i se wkleił bo JEMU tak wygodnie i „ładniej”. Kanony można łamać o ile jest ku temu racja wyższa. Niestety powszechny analfabetyzm dotyczący heraldyki pokrywa się „zamysłem autora” jako argumentem.
Jak widać Ty też na bakier, skoro uważasz że wersja rysunkowa to kolorowanka, choć daleko nie pomyliłeś się, bo to było później kolorowane albo nie :) ale jest to podstawowa wersja herbu.

tapczan:

Oczywiście, że herb to nie logo, część mojej wypowiedzi o logo dotyczyła kilku wcześniejszych wpisów (np. dot. uczelni), w których napiętnował Pan wszystko co przypominało orła, a śmiało nie być tym z godła.

Ja natomiast uważam, że kiepskim pomysłem jest umieszczanie kopii orła z godła na logo (jakiegokolwiek Państwowego trybika miałoby być symbolem) – vidi Pana projekt dla Prokuratury.

To, że istnieją książki znaku nie dopuszczające skali szarości to moim zdaniem (mam taką nadzieje) efekt gapiostwa i krótkowzroczności.

Nie jestem żadnym specjalistą w dziedzinie heraldyki, ale uważam że godło powinno funkcjonować również w skali szarości. Być może to obrazoburcze, ale skrajnie funkcjonalne i dla mnie znacznie mniej drażniące niż orzeł na niebieskiej szubienicy.

Tapczanie, małe nieporozumienie chyba. Nie piętnowałem orłów uczelnianych z powodu ich małego podobieństwa do godła RP, poczytaj uważnie, pisałem o jakości rysunku każdego orła jako takiego. Inna sprawa że w wypadku uczelni mówimy też o godle.

Kolejne niezrozumienie – nie ma czegoś takiego jak „kopia orła z godła” bo to orzeł jest godłem heraldycznym. Kiepskim pomysłem jest jego kolorowanie skoro ma miano Orła Białego.

Kolejna nieznajomość faktów – znak w wersji achromatycznej jest podstawową formą znaku, co zaczerpnięto z heraldyki, formą rozwiniętą jest wersja kolorowa. Wersja monochromatyczna ma uzasadnienie w znakach gdzie jest kolory się stykają lub kilka poziomów nasycenia koloru, na ogół jednak robiona jest na zasadzie automatu, bez przemyślenia po co, lub gdy twórca ma problem z rysunkiem czarno-białym znaku. Zatem gapiostwo owszem ale nie po tej stronie co piszesz.

Niestety nie wiem o jakim „orle na niebieskiej szachownicy” piszesz, a co do szarości już odpowiedział Ci Szkot.

Zapraszam do zaglądania na http://orlidom.pl gdzie, mam nadzieje pod koniec czerwca zaczniemy objaśniać różne kwestie związane z Orłem, herbem, barwami itp.

Szkot:

Baczność tapczanie ! Opis w konstytucji: wizerunek b i a ł e g o orła w polu c z e r w o n y m !!! Spocznij, mozesz odmaszerować do innych tapczanów. A w ogóle to się nazywa Herb Orła Białego !!! Disce aut discede !!!

*imię

*e-mail

strona

napisz komentarz

*
 
    • Translate to:

  • Nowe

  • Tematy