Made in

23 czerwca 2011

Francuzi wprowadzają nowe oznakowanie produktów wyprodukowanych przynajmniej w połowie we Francji. Zamiast dobrze znanego hasła Made in France postawili na preferencje językowe, zgodnie z ustawą Loi Toubon o ochronie języka (na przykład umieszczenie angielskiego hasła bez francuskie tłumaczenie jest karalne) i stworzyli francuską wersję – Origine France Garantie. Trzeba przyznać że bardzo udatną i zrozumiałą bez znajomości francuskiego,

Origine France Garantie

Origine France Garantie

Tagebuch Design zauważa że krój zastosowany w znaku ma pochodzenie szwajcarskie –   „Barbedor” zaprojektował  Hans Eduard Meier, ale to w końcu zgodne z założeniem – co najmniej połowa produktu ma być wytworzona we Francji.

Warto też przy okazji zajrzeć, to dla znających francuski, na stronę Pro France. Une assotiation pour promouvoir la Marque France (Stowarzyszenie dla promocji Marki Francji) z wycinkami prasowymi o nowym znaku.

Tak przeglądając stronę tego stowarzyszenia  myślę że dobrym pomysłem było by i u nas takie powiązanie wszelkich ruchów promocyjnych w jeden nurt, na przykład takiego stowarzyszenia, ale… my nie lubimy prostych rozwiązań…

Czy można się uczyć od innych?   Nie tylko można, ale i należy. Zatem i u nas zamiast kilku, a może już kilkunastu znaków, znalazłem na shutterstock nawet taki oto pomysł

shutterstock - made in poland

może warto byłoby pomyśleć, wzorując się na francuskim rozwiązaniu, na wprowadzeniem jednej marki i to w narodowym języku zamiast anglicyzmu.

Tak dla sprawdzenia, czy da się po polsku być zrozumiałym dla obcokrajowca, stworzyłem sobie hasło w oparciu o trzy słowa „oryginał” + „Polska” + „naturalnie” = „Oryginał Polska Naturalnie”. Pierwsze i ostatnie słowo nie powinny sprawiać kłopotu, w angielskim mamy powszechnie zrozumiałe słowa „oryginal” i „natural”. W polskim słowie „oryginał” jest co prawda nieszczęsna litera „ł”, ale robiąc myk graficzny, tu użyłem znaczka z projektu „system PL”, da się to obejść. Efekt, tak skomponowanego na szybko znaku, poniżej.
Oryginał Polska Naturalnie - projekt alw Copyright © 2011. andrzej-ludwik włoszczyński

Użyłem kroju spod palca i na dodatek obcej prowieniencji, ale da się to zrobić również w oparciu o wyłącznie rodzimego pochodzenia kroje.

PS. Jak by ktoś zainteresowany był, to naturalnie zapraszam, służę prawami autorskimi hasła i koncepcji :)


a niebiałość orła tutaj już nie mierzi? ;) dobry pomysł, choć nie jestem przekonany do sformułowania „ORYGINAŁ POLSKA NATURALNIE”, zwłaszcza do tego rozbijania „Ł” – myślę, że pozostawienie „Ł” w normalnej formie nie wpłynęłoby negatywnie na czytelność znaku… a może np. jakoś wykorzystać internacjonalizm „PRODUKT” albo „PRODUKCJA”?

Varpo co do orła – doczytaj skąd to a będziesz wiedział :)

chodzi o pieczątkowość i o to, że pozostałe kraje też są przedstawione na czerwono? – varPHo ;)

zobacz skąd to wziąłem, toż jak byk tam stoi shutterstock :)

no widzę, że shutterstock, ale nadal nie rozumiem, co to ma do rzeczy…

hint: pisałem „niebiałość”, a nie „niedbałość”. ;)

O ile Francuzi, mając wiele zasług dla światowego przemysłu, mogą sobie pozwolić na językowy szowinizm, nie wspominając o tym, że ich językiem parę nacji się posługuje, o tyle Polacy, nie mając tych zasług niemal wcale obecnie, powinni zacząć od produkcji na światowym poziomie, a dopiero później myśleć o jej oznaczaniu hasłami niespójnymi gramatycznie.

O ile takie myślenie na kolanach będzie dalej funkcjonowało o tyle nadal będziemy zazdrościli innym. Efektem tego również będzie stała śpiewka wytłumaczenia z każdego idiotyzmu – bo nas nie stać, bo co my możemy, bo inni są lepsi. itd. Szerokiej drogi Christobal, bo tłum potrzebuje szerokiej, ja idę swoją :)

Myślenie na kolanach zostawmy tym, którzy na tych kolanach klęczą.
Polskość produktu, moim zdaniem, nie powinna być czynnikiem decydującym o zakupie. Istotniejsze są funkcja i forma.
Tego typu znaczek, nieobarczony stosownym gremium przyznającym, będzie nadużywany, a mając na względzie, iż wybijających się produktów mamy niewiele, uczynić może więcej złego niż dobrego.
Z kolei, gdy będzie ten znak nadawało gremium jakoweś, może się zdarzyć, że dobry produkt nie dostanie, bo nie spełni wymagań lub w wariancie pesymistycznym, producenta nie będzie nań stać.

Spójrzmy na godło Teraz Polska….

Jak ja lubię to polskie pozytywne myślenie – nie da się bo…. Od razu człowieka pozytywna energia… do wieszania się.

Oczywiście, że się da. Tyle, że Ty zaczynasz od dupy strony rysując znak, a tu kluczowe jest opracowanie spójnej i rozsądnej procedury przyznawania takiego znaczka.
A tego w Twoim pomyśle, poza hurraoptymizmem, że znaczek powinien być, nie widzę…

Christobal, pozwolisz że użyję twego określenia – czytałeś „od dupy” to i ci wyszło co wyszło. Poczytaj raz jeszcze może zaskoczysz od przodka :)

Podobaja mi sie obydwa znaczki.

Apropos „Ł”: tu chce sie wypowiedziec pro normalnej formie.

Po pierwsze „Ł” nalezy do polskiej CI (Corporate Identity) a po drugie, to troszeczke „inne“ dla cudzoziemco,w robi i znak, i sprawe za ktora sie wypowiada, sympatyczne. :D

Nie ma problemu, można zostawić Ł normalne, bez tego grypsu, bo to tylko szybki szkic.

Przytoczyłem casus „Teraz Polska”.
Czym miałby różnić się Twój pomysł?
Niższa opłata? Wiarygodniejsze „jury”?

Christobal, nie gniewaj się, raz już prosiłem przeczytaj wpis, ze zrozumieniem :) I puść się tej latarni.

Alw nie gniewaj się, ale Twoja inicjatywa już istnieje w postaci godła Teraz Polska.

Zdecyduj się więc co konkretnie chciałbyś zainicjować czy też może po prostu chcesz sprzedać swój znaczek…

Cristobal, prosiłem o przeczytanie :) nic nie chciałbym inicjować, rzuciłem myśl. A co do Teraz Polska, to chyba to jednak nie to samo, oprócz niego znam bodaj 6 innych znaków funkcjonujących.

Maciej:

Dlaczego przejmujecie się „Ł” w znaczku, skoro większym odejściem od angielskiego jest inna litera: „orYginał”.

to fakt, że bardziej w Y problem niż w Ł

*imię

*e-mail

strona

napisz komentarz

*
 
    • Translate to:

  • Nowe

  • Tematy