Železný Brod z Polski?

4 lutego 2013

IKS Zelezny Brod a może CZiLL
Zaprezentowałem na  FB, za czeskim portalem www.nasejablonecko.cz nowe logo Informační a kulturní středisko Železný Brod, w skrócie IKS Železný Brod. Autor: Martin Hlubuček, (zástupce ředitele SUPŠS Železný Brod). Czym jest IKS łatwo się dorozumieć nawet nie znając czeskiego:

Informační a kulturní středisko Železný Brod vzniklo v roce 2012 jako nová organizační složka města, pod kterou spadá městské divadlo, galerie a turistické informační centrum. Od poloviny ledna 2013 získalo vlastní logo, které můžete vidět na našich snímcích.

Ano, jest to  nowa organizacja skupiająca kulturę i informację turystyczną miasta Jablonec nad Nisou w jedno. Prezentuje ten nowy znak również font.cz. Bardzo szybko na FB okazało się, że to już było. Było i to w Polsce. Oto list Marcina Szymoniaka, autora podobnej wersji tego sygnetu, użytego w znaku IKS.

Dzień dobry,
piszę do Pana odnośnie logo IKS, które pojawiło się ostatnio na pańskim profilu FB’kowym,  Chodzi o to, że jestem autorem bardzo zbliżonego znaku. Sam projekt
patrząc na korespondencję mailową powstał już na początku 2009 roku. Mój kolega prowadzi firmę deskorolkową „CZiLL”, produkującą głównie odzież. Strona projektową od początku jej istnienia czyli od 2007 roku zajmuję się osobiście. Znak, który stworzyłem powstał najpierw w wersji jednokolorowej i dodatkowo wewnątrz posiadał miniaturowe,
klasyczne logo tej firmy.

logo C4 z CZiLL

Nazwany został przez nas „C4” ponieważ składa się z czterech liter „C” wyciągniętych z podstawowego loga tej marki i połączonych w całość, można też dopatrzeć się skrzyżowanych deskorolek dla bardziej wprawnego oka. Później czyli w 2010 roku z logo została usunięta „mini-logówka” a znak został rozdzielony na cztery części i pokolorowany zgodnie z paletą kolorów.

logo C4 kolor

W załączeniu jest również drugi .pdf  produkcyjny z ustalonymi pantonami, w którego właściwościach można sprawdzić datę utworzenia a jest to 2010/05/17. […] Ostatecznie w 2012 roku, kiedy zamiast zwykłej strony został uruchomiony sklep internetowy, na jego potrzeby połączyłem znak „C4” z logo czill.com. Tak wygląda moja historia. Mam nadzieję, że w miarę zrozumiale to Panu opisałem ;)

Ps. Koszulki z tym znakiem zawsze dobrze się sprzedawały […].

czill t-shirt spring 2010
Pozdrawiam serdecznie,
Marcin Szymoniak

Tyle autor znaku „C4” i już widzę jak niektórzy szykują się do gromu. Spokojnie. Zauważcie, że Marcin Szymoniak był oględny, użył określenia „bardzo zbliżonego znaku”. I miał rację. Bo to, co w oderwaniu jedno od drugiego, jawi się jako plagiat, czyli skopiowanie znaku, po złożeniu razem wygląda już nie tak jednoznacznie. Pierwsze wrażenie okazuje się mylące.

znak IKS i C4A więc plagiat nie, ale pomysł ten sam. Niestety chroniony jest znak i jego forma, nie jego idea. I tu wchodzimy na śliski grunt tej  idei, opartego  na krzyżu powielenia 4 x litery C, albo D. Na krzyżu lub znaku +, czy x, jak zwał tak zwał, idea jedna. Sam na bazie tejże idei zbudowałem znak, nieco bardziej rozbudowany (poniżej).

heritage logo, alw

Bo życie nie jest jednak takie proste, kreatywni mają zawsze pod górkę. Wszystko już było. Jak mówią historycy „wszystko pierwsze było w Sumerze” i chciał  nie chciał obracamy się wokół zapożyczeń, kopii, i podobieństw. Oni mieli dobrze, niezależnie co wymyślili i tak byli pierwsi. No chyb że się okaże rację miał Zacharia Sitchin i… po prostu wszystko dostali, od bogów. Nawet jednak jeśli, to i tak zostanie, że byli pierwsi, w kreatywnym powielaniu każdej idei.


Nicolas Appert:

Oprócz tego samego pomysłu i plagiatu, jest jeszcze pojęcie inspiracji. Gdyby to była inspiracja to według mnie oczywiście za daleko posunięta i wkraczałaby w ramy plagiatu. Jeśli jest to ten sam pomysł na który projektanci wpadli niezależnie, czego rozstrzygnąć nie sposób, to też nie podoba mi się jak niewielka różnica jest między nimi. I wydaje mi się że Czesi po dowiedzeniu się o tym, powinni rozpocząć pracę nad nowym projektem. Oczywiście trudno tutaj komuś czynić zarzut że nie zna logo polskiej niszowej firmy odzieżowej. Takie rzeczy czasem się zdarzaja i nic na to się nie poradzi, pewnie najsolidniejszy resarche by tego nie wygrzebał. Owszem, idea nie jest chroniona, ale podobieństwo w wyglądzie jest na tyle duże że nie wypada wypuścić do dalszego użytku tego projektu. Temat stary, ale nigdy za dość dyskusji o nim. O drobniejsze podobieństwa słyszałem zarzuty o plagiat.

Nicolas Appert masz rację, choć ja rozdzieliłbym dwie sfery oskarżenia i rzeczywiste podstawy do oskarżenia. Tak się bowiem składa że te pierwsze opierają się na wątpliwym założeniu „jeśli podobne, to plagiat”, jeśli jednak przyjrzeć się szczegółom zaczyna być problem i na ogół pozostaje właśnie tylko idea. Czy inspiracja, jaką przywołałeś jest zarzutem? sądzę że nie, o ile wnosi coś więcej, odróżnia „wyrób końcowy”. Jest też aspekt obszaru działania obu firm. Wszystko to powoduje że takie tematy rzadko bywają jednoznaczne.

*imię

*e-mail

strona

napisz komentarz

*
 
    • Translate to:

  • Nowe

  • Tematy