Politechnika Gdańska

19 marca 2013

Politechnika Gdańska wprowadziła w styczniu nowe logo, autorstwa Mamastudio.

nowe logo Politechniki Gdańskiej

Na stronie PG mamy takie objaśnienie:

„Dekoracyjną formę lwów trzymających tarczę zastąpiły figury o regularnym rytmie geometrycznej linii konturu. Sylwetki lwów oraz zestawienie inicjałów nazwy uczelni z godłem miasta Gdańska w polu tarczy herbowej stanowią nierozerwalną, połączoną na poziomie symbolicznym i graficznym całość znaczeniową.

Niezbędnym dopełnieniem kompozycji jest nowoczesna typografia – bezszeryfowa, modernistyczna antykwa o klasycznym i dynamicznym kroju liter nawiązującym rysunkiem do charakteru opracowania graficznego znaku. Dzięki temu nowy znak PG jest nowoczesną i syntetyczną graficznie interpretacją dawnej konwencji herbu.”

I niby wszystko ok. Znak mi się podoba, w tej uproszczonej formie, ale jednej rzeczy jakoś nie mogę zrozumieć, bo:

„Znak został zatwierdzony podczas posiedzenia Senatu Politechniki Gdańskiej, 23 stycznia 2013. Logo należy już stosować na dokumentach, dyplomach, reklamach i innych nośnikach informacyjno-promocyjnych.”

Logiczne? Niby tak, ale jednocześnie czytam, że:

W opracowaniu jest tzw. księga znaku – dokument definiujący standardy prawidłowego używania loga PG. Księga powstanie przed wakacjami.

Czyli co? najpierw wprowadzamy na hura znak, a potem dopracujemy standardy jego stosowania? A może to ja jestem do tyłu i nie łapię o co biega? Może to taki nowy, kolejny trynd stawiania na głowie?

PS dziękuję Patrycji Świderskiej za podesłany link.


Łukasz:

Często tzw. księga znaku jest brana wraz ze zleceniem na przylepkę, a później ląduje w archiwum wraz ze stertą innych niepotrzebnych dokumentów.

to akurat żadne wytłumaczenie, bo niby czego?

bo Ci którzy z tej księgi mają korzystać nic z niej nie rozumieją – to chyba dlatego.

Kamil:

Ci, którzy z tej księgi mają korzystać tej księgi dotychczas nie mieli.
Dotychczasowy system identyfikacji wizualnej Politechniki Gdańskiej po prostu nie istniał. Jako firma realizująca część zleceń z działki BTL, przeważnie w zakresie odzieży, zawsze mieliśmy spory problem z właściwą interpretacją stosowania poprzedniego logo. „Stare” logo występowało w 4 odmianach. Nikt nigdy nie ustalił w jakich przypadkach – który wariant ma być stosowany. Powiem więcej – wersja wektorowa, jaką dysponowała Politechnika była zrobiona delikatnie mówiąc w sposób amatorski. Nikt nigdy nie określił odniesienia Pantone, zastosowanej kolorystyki. Logo składało się z kilku tysięcy elementów, będących prawdopodobnie wynikiem trasowania lwów.
Logo monochromatyczne było pseudo monochromem, gdyż wspomniane czarne lwy w większości były czarną plamą z białymi łatkami. Najlepsza jednak historia była właśnie z monochromem:
http://www.biomillenium2009.pg.gda.pl/logo%20pg%20szare.jpg
http://rekrutacja.pg.gda.pl/usr_images/logo.jpg
i mógłbym wkleić to logo z kilku kolejnych stron.
Konia z rzędem temu, kto wie ile poziomych czarnych linii ma być na herbie z emblematami kotwicy i za kagankiem z zębatką. 2 powyższe przykłady pokazują dobitnie, że mamy do czynienia z pełną dowolnością w stosowaniu.
Skąd tak absurdalne wariacje? Ano stąd, że w oficjalnej wersji wektorowej logo PG kreski te były wykonane Corelowskim deseniem i wraz ze skalowaniem tego logo – wspomnianych linii nam przybywało :)
Na temat systemu identyfikacji, a raczej jego braku mógłbym wysmarować tu cały elaborat, ale nie ma to chyba większego sensu. Wystarczy, że wkleję link do sklepiku z pamiątkami PG:
http://promocja.pg.gda.pl/index.php/sklepik
Każdy zauważy, że niemal na każdym gadżecie napis Politechnika Gdańska jest napisany inną czcionką.
O stosowaniu loga PG, z uwagi na jego poprzednią budowę, na większości rzeczy oczywiście nie mogło być mowy.
Reasumując – ja osobiście jestem wielkim entuzjastą wprowadzanych zmian, porządkujących wizerunek tak zacnej instytucji, jaką jest Politechnika Gdańska i z niecierpliwością czekam na pełną książeczkę CI.

Kamilu, bardzo mnie cieszy cenny głos na temat stosowania logo PG, cenny bo od kogoś kto się z tym zmaga na co dzień, a nie tylko ogląda. Co do elaboratu na temat księgi, to chętnie zamieszczę takowy z detalami właśnie od strony realizacyjnej. Zapraszam serdecznie.

Szkot Zduński:

Koncepcja O.K. ale chyba to są lwice, bo … gdzie kutasiki ?!

*imię

*e-mail

strona

napisz komentarz

*
 
    • Translate to:

  • Nowe

  • Tematy