było źle

15 kwietnia 2015

Pomorskie zaprezentowało nowe logo promocyjne. Przedtem brali na marsz, teraz biorą na krzyk. Chcą zakrzyczeć rzeczywistość?

nowe logo pomorskiego, autor Andrzej Pągowski

Autor: Andrzej Pągowski,  prezentacja logo tu –  pomorskie.eu

A tu dwa cytaty z pomorskie.pl

„Jakie są cechy Pomorza, dostrzegane przez mieszkańców innych rejonów Polski? Atrakcyjne, nadmorskie położenie, walory przyrodnicze, złożona historia z duchem wolności w tle.”

Poprzednie logo promocyjne wyglądało tak.

pomorskie stare logo promocyjne

Było źle, jest… jak jest.

Uzupełniam o dodatkowe cytaty, za tvn24.pl, bo warto wiedzieć więcej na temat nowego logo pomorskiego.

„Rzeczniczka urzędu marszałkowskiego Małgorzata Pisarewicz poinformowała, że nie było konkursu na wybór logo regionu. – Przedstawiciele władz województwa zaprosili Andrzeja Pągowskiego do współpracy przy tworzeniu logo – wyjaśniła. Podała, że artysta za stworzenie znaku i strategii marki Pomorskie otrzymał ok. 90 tys. zł.”

„To co było dotychczas, było bardzo związane z turystyką, a władzom regionu zależy na tym, aby pokazać całą gospodarkę, nie tylko turystykę – wyjaśniła Chełowska.”

Andrzej Pągowski „Wyjaśnił, że stworzenie znaku poprzedziła ponad półroczna praca, wywiady, rozmowy na temat funkcjonowania pomorskiego, tego, co jest w nim potrzebne.”

„Ujawnił, że wykrzyknik specjalnie umieścił przed hasłem „Pomorskie-życia pełne” bo chciał zakłócić stereotypowe myślenie i automatycznie zwrócić uwagę.”

Piotr VaGla Waglowski podsumował to tak

„Przywołana wypowiedź autora logo wprost, wedle mojej oceny, pokazuje, że on sobie zrobił taki żart, który jest tym śmieszniejszy, że zamawiający go łyknął.”

No to pożartowali.


bob:

Jeśli taki przykład idzie z „góry” czytaj „uznawanych za dobrych” to ja dziękuje za takie „twory” i tym dizajnerom powinno się mówić dziękuje

bob – po pierwsze wyjaśnijmy sobie nieco.
Piszesz „przykład idzie z „góry”czytaj „uznawanych za dobrych”” – w czym? w plakacie? Tak. W projektowaniu identyfikacji wizualnej uznawani za dobrych są Śliwka, Duszek i paru innych, ale raczej nie Pągowski.
Nie broniąc projektanta, ale jest też druga strona, decyzyjna, która takie rzeczy akceptuje, a czasem ku takim właśnie steruje chcąc mieć artystyczne dzieło.

Chris:

Nie ma problemu, będzie zmiana kadencji, to znów zmienią logo. Będzie się można wykazać.

Maciej:

Pomijając cały temat pomysłu, sensu itp. bo to każdy może oceniać subiektywnie…
Ale nie można tolerować amatorszczyzny. Miałem okazję widzieć księgę znaku. Jeśli ktoś do takiego logo dopasowuje tagline fontem Diavlo to trudno mówić nie tylko o profesjonalizmie, ale o wyczuciu stylu, estetyce… Klasyczny przykład odcinania kuponów od swojego nazwiska.
Urzędnicy wybrali znane nazwisko, żeby nikt się nie czepiał, bo skoro Pągowski zrobił to nie można krytykować artysty… Szkoda.

Branży trochę odebrało głos po logo mistrza Pągowskiego dla województwa pomorskiego. Młode wilczki – jak zwykle – narzekają, w domyśle, że zrobiliby lepiej, hejterzy niezawodnie grzmią na potęgę, a próbujący robić za profesjonalny głos projektanckiego rozsądku Andrzej Ludwik Włoszczyński w zasadzie pisze tylko: „Było źle, jest… jak jest”. http://www.alw.pl/2015/04/bylo-zle/
Nam się nawet śmiać i szydzić nie chce. Bo problem wcale nie w logo, ale w cenie, za którą poszło… 90 tys. za parę maźnięć to stanowczo nie mało. I to nawet nie w zderzeniu ze średnimi stawkami średnich projektantów, ale – zwłaszcza – w zestawieniu z pensjami pielęgniarek, nauczycieli czy śmieciarzy. Bez nich nasz świat by się zawalił – bez logo za blisko 90 tys. Pomorskie świetnie by przecież sobie poradziło.

Szanowna Antygencjo – Populizm widzę w modzie, jak brak argumentów merytorycznych (co dziwne), to kasa się nie zgadza. Aż dziw, że tylko pielęgniarki, nauczyciele i śmieciarze (to ostatnie zdaje się bez rozeznania).
Ale serio, mówiąc o sumie właściwie nie wiemy o czym mówimy, ja też nie wiem. Pągowski twierdzi, że to nie tylko za logo, ale też nie pada za co jeszcze, bo trudno uznać, że wymieniane zaraz potem rok pracy, zespół, jakieś badania enigmatyczne mają tyle kosztować. Urząd z kolei mówi w jednym zdaniu o logo i 90 tys. Czy pomorskie by sobie poradziło bez logo? Jasne. Niestety zapomniałeś o wierze w cuda, poczytaj jak się Pani Rzecznik zachwyca całą zadymą wokół logo, bo pomorskie jest na ustach całej Polski. Nieważne, że źle mówią, byle dużo i nazwy województwa nie przekręcali. Cena mówisz szokująca, być może, ale za sprężynkę bulneli milion, co prawda tam ze strategią. Czy te 90 tys. coś załatwiłoby pielęgniarkom, nauczycielom i śmieciarzom? Nic, dokładnie nic. Wystarczy policzyć na ile osób to trzeba by podzielić, by wyszła głupota tego populistycznego hasła. Ale pewnie kawałek chodnika, czy ze dwa boksy na śmieci dało by się wybudować i być może z większym pożytkiem dla wąskiej grupy korzystających.

Możemy śmiało zostawić na boku dyskusję polityczno-pielęgniarsko-chodnikową. Dwa wszelako pytania domagają się odpowiedzi ze strony eksperta branżowego:
1. Dobre jest to logo Pągowskiego czy złe?
2. Warte było swej ceny czy nie?

Szanowna Antygencjo, pytania mogą oczekiwać odpowiedzi, ale by się domagały pierwsze słyszę :) Inna sprawa, że jak chce się uzyskać odpowiedź, to nie należy bawić się w anonima.

Ad 1. Nie jestem „ekspertem branżowym” zatem nie muszę zajmować stanowiska w tej kwestii, a o moje prywatne zdanie nie pytałeś.

Ad 2. Co do sum nie wypowiadam się również, z dwu powodów 1/ projekt jest tyle wart ile zleceniodawca chce zapłacić, 2/ nadal nie wiem za jaki zakres prac jest to suma.

Dzięki za odpowiedzi, jakkolwiek wymijające by one nie były.

Dziwne wydaje się stanowisko, wedle którego odpowiedzi udzielać można (warto?) jedynie na posty podpisane, imieniem, nazwiskiem czy też ich kombinacją. Ale mniejsza o to…

Co do mojego statusu czy „anonimowości” sprawa (nie) jest prosta – reprezentuję wciąż jeszcze nieformalną grupę (anty)marketingową, która dała już tu i ówdzie o sobie znak.

Tym niemniej w sensie prawnym Antygencja nie istnieje a w sensie ontologicznym nie jest bytem, lecz co najwyżej zbiorem bytów. To bowiem tylko (lub aż) fanpage na FB, koncentrujący się na branżowym LOL-contencie. Nic więc wielkiego, choć ze sporymi planami na przyszłość.

Pozdrawiam,
Jan Konsumencki, rzecznik Antygencji

Moje stanowisko nie jest dziwne, lubię wiedzieć z kim rozmawiam i pisałem o tym kilkakrotnie. Ta wiedza nie musi być publiczna, można się przedstawić tylko do mojej wiadomości. To sporo ułatwia w rozmowie.

Chris:

Wg informacji od czasu do czasu pojawiających się w różnych społecznościówkach, grafik/projektant powinien zarabiać nie mniej niż 3k na rękę. Co oznacza 5k brutto dla pracodawcy.
90 tys. brutto daje do rozdysponowania kwotę 73 tys. PLN, nie należy wszak zapominać, że państwo swoje 23% musi dostać zawsze.

Załóżmy, że przy opracowaniu SIW pracuje zespół 3 osób – podany budżet wystarczy na niespełna 5 miesięcy prac, przy założeniu, że nie ma absolutnie żadnych kosztów dodatkowych.

Czy 90 tys. brutto to nadal duża kwota?
To pytanie retoryczne, nie sil się na odpowiedź.

Chris, jak się nie wie dokładnie za co, to lepiej nie brać się za rozliczanie. Skąd wziąłeś SIW, skoro nikt o nim nie wspomina, ani autor logo, ani urzędnicy? Jest za to mowa o strategii, choć to co widziałem w necie strategią bym nie nazwał. Pomijam fakt, założony w tym Twoim rozliczeniu, iż zespół nic innego nie robi, co jest ewidentną manipulacją.

Chris:

Bo łatwiej jest pisać zgryźliwy felieton niż sprawdzić u źródła, chciałeś dodać?

Manipulacją jest podawanie tej kwoty, w tekście, bez względu na kontekst, jeśli się nie miało na tyle siły, by sprawdzić kto, komu, ile zapłacił i za co.

Natomiast moje wyliczenie w prosty sposób pokazuje, że po odjęciu podatków, z wykrzykiwanej kwoty zostaje tyle, by opłacić 3 osoby niską pensją przez ledwie 5 miesięcy.

Chris, albo masz problem ze zrozumieniem kto co powiedział, albo próbujesz odwrócić kota ogonem.

Pisanie o niskiej pensji na 5 miesięcy znów jest manipulacją – urząd nie zatrudniał ich na etaty, jest to rozliczenie między dwoma niezależnymi podmiotami za wykonaną pracę (obojętne w jakim zakresie) a nie za czas jej wykonywania. Studio Pągowskiego jeśli zatrudnia pracowników, płaci, jak wszystkie studia etatowcom pensję, bez wyliczania dla jakiego zleceniodawcy w danym momencie pracują. Jako facet prowadzący kiedyś własne studio powinieneś chyba o tym wiedzieć, jak i to, że zadania zlecane poza studio też rozlicza się za dzieło a nie czas pracy. Zatem całe Twoje wyliczenie jest diabła warte, chyba że wchodzisz do polityki i liczysz pod publiczkę, dla ciemnego ludu.

Aleksander z Gdyni:

Podobno Struk ma odebrać Pągowskiemu wizę do Trójmiasta za to co zrobił. I to jeszcze w tym tygodniu!

*imię

*e-mail

strona

napisz komentarz

*
 
    • Translate to:

  • Nowe

  • Tematy