minimal po bandzie

12 marca 2017

Trafiły mi się akurat dwie realizacje, na ten tytułowy minimal po bandzie. Na dokładkę spinające ten minimalizm z antyplagiatowością formy. A jazda czeskich i słowackich dizajnerów przyznam jest ostra. A może wcale nie po bandzie? Bo trochę przypomina mi to chodzenie na skróty, bo ktoś już tamtędy szedł, a trochę wykorzystywanie tego co pod ręką, do przekazania zupełnie innej symboliki. Tylko czy to przekaże tę inną, o ile ją założono, symbolikę?

Na pierwszy ogień miasto Liberec / Czechy, ze swoim nowym znakiem promocyjnym.

Liberec nowe logoLiberec nowe logo

Liberec nowe logo

Autor projektu: Ondřej Zámiš.

Pomysł prosty, bo do wklepania z klawiatury. Postawiony przed nazwą miasta glif, skierowanej do góry strzałki ^ (dumb caret), na pewno ma jedną zaletę – właśnie wpisanie z klawiatury – ^Liberec. I tu chyba kończy się cała filozofia, bo symbolika strzałki co prawda wskazuje na dynamikę miasta, wzrastającą, ale ciut słabą, z racji cienkości strzałki i bardzo mocnej litery obok. W sumie jest to nieco umykający oku element. Choć nie jestem też przekonany czy jakiekolwiek pogrubienie strzałki pomogło by. Inna sprawa czy da się ten znak z klawiatury (^) prawnie zawłaszczyć.

Na marginesie, ta strzałka nie jest ani daszkiem (diakrytykiem) ani symbolem koniunkcji. To znak z klawiatury ASCII (znajdziecie nad 6) o całkowicie niejasnym przeznaczeniu.

Prof. Rostislav Vaněk ocenia, że „to, co w logo wydaje się suche (zbyt proste), zyskuje w opracowanych aplikacjach znaku” [tłumaczenie własne z czeskiego] Więcej na www.font.cz

Tu się zgadzam, ale tylko po części. Owszem znak pracuje w jakimś zaprojektowanym kontekście wizualnym i tenże kontekst ze znakiem, jako całość, może być dobrze odbierany, wspomagać znak i jego zapamiętywalność. Ale akurat w tym wypadku ta wizualność kontekstu raczej, moim zdaniem, nie wspomaga. Znak nieco się w niej gubi. Co widać choćby na fotkach w prezentacji znaku dostępnej na liberec.idnes.cz. Lepiej gra sygnet, o ile ma za sobą gładką płaszczyznę, jak na torbie.

Liberec torby

Szlak przetarto. Teraz tylko oczekiwać, w innych realizacjach dla miast, zastosowania tego patentu ze znakami typograficznymi. W końcu jeszcze pare się znajdzie wolnych dla naśladowców, a i wcale nie jestem pewien czy nawet tej strzałki nie da się użyć, w zgodzie z prawem, do innej nazwy. Można by u nas np. tak: :Warszawa, =Poznań, +Kielce, >Gdynia itd. itp. albo odwrotnie Warszawa:, Poznań=, Kielce+, Gdynia> itd. itp. Co ciekawe, z tych akurat znaków można wysnuć ciekawe symboliki.

Zastanawiam się dokąd zmierza ten trend projektowy i wychodzi mi, że do logotypu z klawiatury, a tak naprawdę już nie logotypu a, po prostu, nazwy wpisywanej z klawiatury. Co zostanie projektantom do projektowania? Wbrew pozorom sporo. Bo o ile nie trzeba będzie projektować samego znaku, to jednak jakiś krój trzeba dobrać, choćby tylko do projektowania reszty identyfikacji, materiałów reklamowych. I to jest kierunek w sumie do przyjęcia, z bardzo prostego powodu, na końcu tego tunelu widzę światełko, prędzej lub później pojawi się herb miasta. Wróci do łask.

Źródło: www.czechdesign.cz, www.font.cz, liberec.idnes.cz

Drugi patent, ograny jak stare skrzypce, zafundował sobie Bank Pocztowy (Poštová Banka) ze Słowacji.

logo Banku Pocztowe (Poštová Banka) Słowacja

Bank Pocztowy (Poštová Banka) ze Słowacji

Celem Banku Pocztowego jest być użytecznym dla wszystkich swoich klientów. A to pokazuje jego nowe logo. Bank jest w środku okręgu, z którego ma równie blisko do każdego klienta ” wyjaśnia Andrej Zaťko, prezes Banku Pocztowego.[tłumaczenie własne z czeskiego] Więcej na www.font.cz

Proste wytłumaczenie symboliki. Tak proste, że w miejsce słowa „bank” da się wstawić praktycznie każdą firmę. O autorze/autorach identyfikacji, niestety, nie wspomniał Andrej Zaťko ani słowem.

Jak słusznie zauważa Font.cz to już było. I to tyle razy, że może znudzić, a jednak nadal pojawiają się takie minimalistyczne, podobne i mało oryginalne kółka. Co ciekawe ich symbolika jest podobna, do zacytowanej wyżej, nie tworzy się jakaś ekstra symbolika własna znaku.

znaki z kółkiem

Wychodzi na to, że tu także działa, wysnuta przeze mnie, zasada antyplagiatowości formy, patrz „casus kropki” i  „diatrybie o kropce” . I także tu główną rolę bierze rozegranie całej wizualnej strony identyfikacji, wizualny kontekst występowania znaku.

Źródło: www.font.cz, grafika.sk

Te dwa przykłady, przedstawione wyżej, pokazują jeszcze jeden aspekt, który jest całkowicie nie zauważany przy okazji wszelakich tanich konkursów na logo dla miast, wsi, czy jakiego innego miejsca, mówię o identyfikacji wizualnej, możliwie najszerszej. Chodzi o stworzenie dobrze zaprojektowanego tła dla występowania znaku. Tego niestety nie da się osiągnąć konkursem na sam znak za kilkaset złotych, ani późniejszym utykaniem znaku gdzie popadnie. Czasem dopiero ta identyfikacja pokazuje walory znaku, wzmacnia je i wspomaga zapamiętanie.


Aspagio:

na końcu pojawi się…

tadam… potrzeba odróżnienia symbolem.
I zatoczymy projektowe koło.
Który już raz?

da capo al fine :)

*imię

*e-mail

strona

napisz komentarz

*
 
    • Translate to:

  • Nowe

  • Tematy