orzeł na sportowo

12 sierpnia 2018

Mały przegląd projektowej inwencji, czyli orzeł w znakach polskich organizacji sportowych.

orły w znakach sportowych


konkurs bezterminowy

3 sierpnia 2018

Narodowy Instytut Wolności – Centrum Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego 27 lipca br. ogłosił szumnie konkurs pod hasłem „My chcemy Logo!”.  Poniżej baner NIW reklamujący konkurs.

My chcemy logo - grafika NIW

 Potrzebują 4 znaków graficznych dla swoich programów wspierania rozwoju społeczeństwa obywatelskiego. Konkurs jest dwuetapowy, w I etapie konkursu wybiorą maksymalnie 20 prac, które przejdą do II etapu.

„Konkurs obejmuje sporządzenie zestawu czterech projektów znaków graficznych (logotypów) programów zarządzanych przez NIW-CRSO w wersji polsko- i anglojęzycznej. Projekty w ramach zestawu powinny być ze sobą spójne i tworzyć całość (np. za pomocą kolorystyki, stylistyki, typografii lub elementu składowego). Twórcy, poza projektem, powinni opisać ideę prezentowanych znaków i zastosowaną symbolikę oraz wykonać wizualizację logotypów, obejmującą minimum 3 różne przykłady zastosowania każdego z nich w druku, na ekranie monitora oraz w ekspozycji na przedmiotach 3D, tj. ulotce, stronie internetowej, długopisie, przy czym można zaprezentować dodatkowe przykłady zastosowań użytkowych.”

Zamieścili nawet kryteria jakie powinien spełniać projekt:

㤠3.
1. Projekt zestawu znaków graficznych powinien spełniać następujące kryteria:

1) powinien być zaprojektowany zgodnie z aktualnymi trendami projektowania znaków graficznych, których przykłady określone są na takich witrynach internetowych jak:

a) https://99designs.com/blog/trends/logo-trends-2018/,
b) https://www.logaster.com/blog/logo-design-trends-2018/,
c) http://www.trendlist.org/.”

Skąd taki akurat wybór witryn? Zapewne na podstawie słowa magicznego – „trend”. No i fajnie.

Jednak jest pewien problem – gdzie jest data końcowa do której można przesyłać projekty? Bo:

„§5. Warunki uczestnictwa w Konkursie
1. Warunkiem uczestnictwa w Konkursie jest dostarczenie w sposób i w terminie określonym w § 6 wypełnienionej karty indywidualnego albo zespołowego zgłoszenia oraz zestawu projektów znaków graficznych zgodnych z wymaganiami określonymi w § 4 niniejszego regulaminu.”

a pkt 5 w tymże paragrafie stanowi:

„5. Projekty złożone po terminie wskazanym w ust. 1 nie będą brały udziału w Konkursie i zostaną odesłane do nadawcy.”

Ale w § 6, choć jest sporo informacji o ocenianiu i punktowaniu, daty brak! W 5-stronicowym regulaminie zapomniano o takim drobiazgu jak deadline. Dziwne. Albo ten konkurs jest bezterminowy, albo datą można swobodnie manipulować, wedle uznania.

Datę owszem znalazłem… w FAQ na stronie NIW, pod hasłem „jaki jest harmonogram konkursu?”.  

Jest też w regulaminie konkursu ciekawy zapis kto nie może brać udziału:

㤠2.
4. W Konkursie nie mogą brać udziału pracownicy Organizatora, członkowie Komisji Konkursowej, o której mowa w § 7 niniejszego regulaminu, a także członkowie ich najbliższej rodziny: małżonkowie, rodzeństwo oraz dzieci, a także inne osoby, z którymi członek Komisji Konkursowej pozostaje we wspólnym pożyciu. „

Wszystko byłoby dobrze gdyby członkowie Komisji zostali wymienieni z imienia i nazwiska, ale nie są, o czym łatwo się przekonać czytając pkt 7 wspomnianego wyżej § 6. Co prawda Komisja Konkursowa będzie oceniała tylko etap II, etap pierwszy oceni organizator (czyli kto?), ale nie zmienia to faktu dziwności takiego zapisu w kontekście zapisu o członkach Komisji jak i zapisu w § 4 pkt 7:

„Organizator zapewnia uczestnikom Konkursu anonimowość złożonych prac przez cały czas trwania Konkursu w obu etapach.”

A tak przy okazji zerkam na logo NIW i widzę, że aż się prosi by zaprojektować je porządnie.

logo NIW

Przydało by się też uwzględnienie przy okazji zastrzeżeń Urzędu Patentowego, do znaków zawierających flagę lub godło RP, bo może być problem z rejestracją, o czym pisze na orlidom.pl rzecznik patentowy Mikołaj Lech w artykule „Czy symbol narodowy można zarejestrować jako znak towarowy?”.


niech nam ktoś wymyśli

26 lipca 2018

Napisałem ten tekst (w większości) w marcu 2017 i mówiąc szczerze nie wiem czemu go wtedy nie puściłem na blogu. Bywa. Wbrew pozorom tekst się nie zdezaktualizował, gdyż opisany mechanizm działań samorządowców jest nadal stosowany, wystarczyło dopisać co z tego wynikło.

Kwintesencję podejścia do promocji miast, miasteczek, wsi i gmin, poprzez logo promocyjne, można pokazać na dwu przykładach, polskim i czeskim, obydwu konkursowych. W obu wypadkach mamy to samo, fundowanie sobie kwiatka do kożucha. Im mniejsza miejscowość, im bardziej bez pomysłu na siebie, tym bardziej lezie w logozę, jak mucha do miodu. Bo inni już mają, no i tak łatwo tego logosa potem upychać na wszystko co pod ręką.

Wojnicz / Polska

Burmistrz Wojnicza ogłosił konkurs na logo (w 2017 r.) z nagrodą 2 tys. zł oraz takimi oto założeniami:

„Logotyp powinien budzić skojarzenia z gminą Wojnicz, podkreślać wybrany przez autora aspekt lokalnej rzeczywistości i być zaprojektowany według standardów obowiązujących przy tworzeniu identyfikacji wizualnej. Organizatorzy pozostawiają dowolność względem zastosowania kształtów, typografii, barw itp., z jednym wyjątkiem: zasadą obowiązującą jest zakaz wykorzystania herbu gminy w projekcie.” www.wojnicz.pl

W regulaminie opisano to tak:

§ 2 Przedmiot konkursu
1. Zadanie konkursowe polega na opracowaniu projektu graficznego w dalszej części regulaminu nazywanego projektem lub logiem, lub logotypem Gminy Wojnicz, symbolicznie wyrażającego specyfikę i aspiracje gminy Wojnicz, nawiązujące do dowolnego, świadomie wybranego przez autora i możliwego do opisania symbolu lub innego aspektu charakterystycznego dla gminy Wojnicz, w łatwej do rozpoznania i zapamiętania formie graficznej.
2. Logo będzie stosowane w&nbspcelu identyfikacji wizualnej i promocji Gminy, poprzez wykorzystywanie go m.in. w przekazie elektronicznym, w mediach, nośnikach reklamy zewnętrznej, drukowanych materiałach promocyjnych i innych nośnikach używanych, wydawanych i sygnowanych przez gminę Wojnicz.
3. Projekt logo może mieć dowolną formę graficzną, wykonaną przy użyciu dowolnej stylizacji literowej i kolorystyki. Logo nie może zawierać w sobie herbu Wojnicza, może natomiast nawiązywać do jego elementów. Projekt logo powinien być wykonany w wersjach: kolorowej, monochromatycznej na białym tle, monochromatycznej na czarnym tle.

To jedna z charakterystycznych rzeczy, jaka pojawia się przy takich konkursach – szczere przyznanie, pomysłu na siebie nie mamy, nawet nie wiemy czym możemy się promować, więc coś fajnego wymyślcie aby nam się spodobało. Grafik ma wymyślić sobie sam czym dało by się ich promować. Kto będzie wybierał? Ano Komisja Konkursowa, o tajnym, a może nie ustalonym jeszcze składzie. I tu ciekawostka, co prawda Komisja jest tajna lub nie ustalona, ale za to już w regulaminie wyraźne obostrzenie zawarto – jej członkowie nie mogą brać udziału w konkursie. Pewnie będą komisję wybierali z tych co nie zdążyli nadesłać prac. Jedynym pozytywem jest dopuszczenie przy projektowaniu do nawiązania do herbu. 

Po roku, ponad, od napisania tego tekstu powyżej, sprawdziłem czym się to skończyło. Sporo czasu upłynęło więc przychodzi szukać, by znaleźć. No i mam. Komisja zdecydowała się, po ciężkich naradach, i nagrodziła to logo poniżej (klikając obrazek można go powiększyć). Nie wiem czy wyraża symbolicznie „specyfikę i aspiracje gminy Wojnicz” ani też czy jest to możliwy do opisania symbol charakterystyczny dla Wojnicza, no chyba, że inicjał nazwy robi za ten charakterystyczny symbol. Jest to jakieś wyjście, choć z tej symboliki wynika mi jedno – jeno pola i staw mają. 

Autorem zwycięskiego projektu jest Piotr Felszyński. W sumie i tak jakoś wyszło, choć nie bardzo rozumiem czemu poszarpane krawędzie w znaku, czyżby Autor namalował a potem trasował z automatu? Dziwne trochę, bo to architekt robił. Mniejsza z tym, bo chyba znaku nie używają, na stronie gminy i miasta Wojnicz go nie znalazłem, poza materiałem o rozstrzygnięciu konkursu – www.wojnicz.pl/nowe-logo-gminy-wojnicz. Ale mogę się mylić, jak ktoś coś wie niech pisze.

Tak na marginesie – miasto Wojnicz ma długą historię, od 1278 r., choć mieszkańców tylko ok. 3 tysięcy.

To nieprzemyślenie własnej promocji, widać także w kolejnym przykładzie, tym razem czeskim.

Jaroměř / Czechy

Również w Czechach daje o sobie znać mocno dyskusyjne, bo bezmyślne, podejście do znaków promocyjnych. Przykład z miasta Jaroměř, mające około 12 tysięcy mieszkańców i historię sięgającą roku pańskiego 1126. Miasto ogłosiło w 2017 r. konkurs na logo z nagrodą 5 tys. koron czeskich (ok. 825 zł). Projekty mógł nadesłać każdy. Konkurs był dwuetapowy: w pierwszym etapie wybierali znak internauci, w drugim rajcowie miasta.

Do wyboru ostatecznie przedstawiono ten oto zestaw projektów (klikając obrazek można go powiększyć):

Marne wszystkie, ale w głosowaniu internetowym wygrał projekt z dwoma strzałkami (pierwszy od lewej). Rajcowie miejscy dla odmiany wybrali projekt z koroną zamiast litery M (trzeci od lewej). W sumie miasto postanowiło wykorzystywać sytuację i zadeklarowało, że oba zamierza używać. A co, kto bogatemu zabroni. Tak wyglądało to w roku 2017.

Starosta jaromirski Jiří Klepsa chwalił się wtedy ową taniością przedsięwzięcia, de facto deprecjonując w&nbspogóle potrzebę fundowania miastu logosa.

„Inne miasta zaprojektowały logo za znacznie więcej pieniędzy, ale myślę, że nie jest to potrzebne. Logo nie jest najważniejszą kwestią w życiu miasta. Ale uważam za pozytywne, że jednoczy wizualnie „ [tłum. własne] hradec.idnes.cz

Z tym stwierdzeniem starosty, że „Logo nie jest najważniejszą kwestią w życiu miasta”, całkowicie się zgadzam. Bo nie jest. Znacznie ważniejszy jest pomysł na samych siebie, na promocję miejsca w oparciu o jego walory. A to już znacznie trudniejsze do zrozumienia, opracowania i&nbspwprowadzenia.

Sprawdziłem po ponad roku i jednak rajcowe wybieranie tylko się ostało. Nie bardzo też to logo widać, poza zakładką „Znak a logotyp města Jaroměře”,
na stronie miejskiej królują herby. I dobrze.

Źródła: www.wojnicz.pl, hradec.idnes.cz, www.font.cz,  www.jaromer-josefov


Formula 1

27 listopada 2017

Formuła 1 zmienia jednak logo. Co prawda stare jest mocno zakodowane, to i sporo protestów przy okazji, ale…

stary znak F1

Projekt  studio Carter Wong, 1994 r.

Argumenty nowego właściciela Liberty Media, by logo zmienić, są dość istotne.  Sean Bratches, jeden z dyrektorów F1,  decyzję zmiany logo tłumaczy jego niską użytecznością w materiałach i na gadżetach.

„Dotychczasowe logo jest trudne do wyszycia ze względu na zygzak z prawej strony”

„[…] negatywna przestrzeń tworząca „jedynkę” nie była rozpoznawalna w erze cyfrowej.”

No i najważniejsze:

„Liberty Media nie chce, aby Formuła 1 była łączona z Bernie Ecclestonem i stąd te zmiany”

Nowa wersja znaku została ujawniona po zakończeniu Grand Prix Abu Dhabi.

nowe logo F1

Projekt  Richard Turley z zespołem agencji Wieden + Kennedy London.

Hamilton podsumował krótko:
Stary logotyp był ikoną naszego sportu, nowy nie jest.”

I pozamiatane.

Źródła:
http://www.swiatwyscigow.pl/f1/f1-news/
https://sportowefakty.wp.pl/formula-1/
http://eurosport.interia.pl/f1/

Formula 1 unveils new identity by Wieden + Kennedy London

 


    • Translate to:

  • Nowe

  • Tematy