Barwa flagi

23 października 2006

Napisał do mnie jeden z redaktorów Wikipedii prosząc o moje zdanie w kwestii toczącej się u nich dyskusji o naszych barwach narodowych. Jak widać nie tylko mnie irytuje owa ustawa i wynikające z niej na każdym kroku problemy. Całość dyskusji można przeczytać na Wikipedii – http://pl.wikipedia.org/wiki/Dyskusja:Flaga_Polski, polecam. Poniżej moje, w tym temacie, przemyślenia.

Czytając tę dyskusję można dojść do wniosku, że ustawodawca sprokurował niezły pasztet. Boć i prawda. Choć założenie, jakie większośc tejże dyskusji uczestników przyjęła, jest z gruntu fałszywe. Otóż z dyskusji wyłania się problem kolorystyki, podanej w ustawie w przestrzeni CIELUV i jej przekładalności, a raczej nie całkiem przekładalności, na przestrzeń RGB. Mamy więc przybliżone parametry i wynikowy efekt, w postaci mniej lub bardziej, różowawej bieli. Żaden z dyskutantów nie zauważa, iż w momencie powstawania zrębu ustawy (1980 r) nikt nie brał internetu pod uwagę. Gorzej, żaden nie zauważa iż flaga jest wytworem świata realnego i w nim funkcjonującym, tak w postaci fizycznej, jako płat tkaniny, jak i drukarskiej. Nie wiem z czego wynika tak dziwne potraktowanie innych przestrzeni, zapewne jak wiele elementów w tej ustawie, po prostu z niedopracowania.

Ustawa traktowana winna być jednoznacznie, z racji owych parametrów CIELUV, taką niestety nie jest i to z paru powodów. Pierwszy – brak możliwości konwersji na inne przestrzenie daje wynik przybliżony, a co za tym idzie niejednoznaczny i rodzący kontrowersje – szczególnie biel. Ustawodawca określił bowiem jedną tylko przestrzeń barwną nie wskazując zamienników lub równoważników dla pozostałych, jakby nie patrzeć najczęściej używanych przestrzeni – CMYK i RGB. Każdy projektant logo wie iż konwersja między przestrzeniami powoduje wielokrotnie konieczność korekt, a co za tym idzie opisywanie parametrów kolorystycznych, zaprojektowanego znaku, dla wielu pól eksploatacji jest wymogiem, pozwalającym wiernie odwzorować pierwotne założenia projektowe. Tak więc ustawa miast jednoznaczności, w tym względzie, wprowadza interpretacyjność wyniku.

O ile jest zgoda co do barwy czerwonej – de facto karmazynowej, z racji historycznych, jak i mniej widocznych różnic odcieni wynikowych. Niestety nie może być zgody co do interpretowania w RGB bieli wyłącznie na poziomie czystego przeliczenia. Jakie to daje przykładowy efekt? ano dziwny – po lewej flaga z „prawidłowym” odwzorowaniem RGB po konwersji z CIELU. Po prawej „logiczne” barwy, ale niepoprawne (oba przykłady zaczerpnąłem z Wikipedii)

Teoretycznie poprawna flaga Niepoprawne odwzorowanie barw

Ustawa jasno określa slownie biel jako biel i traktować to należy jako biel 100% nie zawierającą domieszek innych barw. Wynika to także z miana jakie nadano godłu „Orzeł Biały” jak i z genealogicznej prowieniencji barw narodowych. Skłania również ku temu określenie orła jako srebrnego. O ile w różnych herbach i godłach barwy, inne niż biała, posiadają różne odcienie, o tyle srebro/biel jest traktowana jednoznacznie. Paradoksalnie gdyby przyjąć założenia różowej bieli moglibyśmy w efekcie uznać iż wszystkie istniejące flagi są niezgodne z ustawą. Warto jednak pamiętać że cały czas obracamy się w przestrzeni RGB i ułomnej konwersji z CIELUV.

Zresztą za niezgodne z ustawą i tak trzeba je wszystkie uznać, na gruncie raportu NIK z 2005 r.

czytamy tam min.

„Również wyniki specjalistycznych badań laboratoryjnych flagi wskazały, że ich barwy nie odpowiadają parametrom ustawowym. Podkreślić należy przy tym, że w wypadku flagi nie istniala realna możliwość zweryfikowania odcienia barw (współrzędnych trójchromatycznych) przez kupującego, gdyż można tego dokonać jedynie w warunkach laboratoryjnych. Ponadto, od wejścia w życie ustawy o godle, nastapiły znaczące zmiany w technologii produkcji materiałów z których wytwarzane są flagi „

jako uzupełnienie cytat ze str 27

„Ekspertyzą objęto również zakupione w tym celu, w różnych punktach sprzedaży w których zaopatrywały się kontrolowane jednostki, 9 sztuk flag. Żadna z nich nie spełniała wymogów ustawowych dotyczących proporcji i odcienia barwy (współrzędnych trójchromatycznych) „- opracować wymogi kolorymetryczne dotyczące barwy tkanin używanych do wytwarzania flagi, uwzględniające zmiany w technologii produkcji materiałów włókienniczych”

zaś w zleceniach ogólnych na str 13:

„- opracować wymogi kolorymetryczne dotyczące barwy tkanin używanych do wytwarzania flagi, uwzględniające zmiany w technologii prdukcji materiałów włókienniczych”

Prawodawca nie tylko pominął problem z konwersją na inne używane powszechnie przestrzenie ale i nie przygotował odpowiedniego wzorca, standaryzacji. Trudno uznać za taki wzorzec rysunki dwu flag, a tym bardziej rysunek godła zawarty w Ustawie. O ile flagi posiadają przynajmniej opis proporcji, niepełny – brak wskazania proporcji godła na fladze z godłem, w ustawie z roku 80. był to określone – stosunek do długości 2/5, ten fragment jednak pominięty zostal w nowelizacji z lat 90. Flagi posiadają też. określone wartości barw ( CIELUV – współrzędne trójchromatyczne). Trochę to mało, niemniej warto zauważyć iż godlo nawet tego nie posiada.

Aby logo mogło funkcjonować w sposób prawidłowy budowana jest jego dokładna standaryzacja, nie tylko budowy czy kolorystyki dla wielu przestrzeni barwnych, ale również określane są takie parametry jak choćby pola ochronne, wzory na siatce modułowej etc. W tym wypadku takiego precyzyjnego opisu wzorcowego kompletnie brak. Ustawa mówi np. o tarczy godla iż „rozchyla się ku górze”, ale brak jest jednego choćby parametru określającego tę krzywiznę. Brak proporcji tarczy i opisu posadowienia orła na niej, bo trudno za taki nazwać ogólne określenie wypełniania tarczy. Ważne to o tyle, że jeżeli porównamy godło PRL z aktualnym zauważymy zasadniczą różnicę – inna wielkość orła wynikająca z dodanej korony. Zmierzam zaś do tego, iż w wielu miejscach funkcjonuje jeszcze orzeł rodem z PRL ze sztucznie dodaną koroną. Brak dla godła wzorca monochromatycznego i achromatycznego, brak jasnego określenia czy dopuszczalne jest używanie orła bez tarczy, czy też z jej obrysem jak i brak dookreślenia czy achromatyczny orzeł na tarczy ma odwzorowanie tynkturowe barw. Brak odniesień uzycia godla na drukach urzędowych i w internecie.

MAŁY DODATEK

a propos wcześniejszych dywagacji o dwu flagach państwowych. -„Która flaga?” http://www.blog.e-alw.com/2006/09/ktra-flaga.html i „Która flaga – odsłona II” http://www.blog.e-alw.com/2006/10/ktra-flaga-odsona-ii.html Zacytuję Alfreda Znamierowskiego, heraldyka i weksylologa, autora wielu książek i artykułów na tematy heraldyczne i weksylologiczne, w latach 1979-1981 dyrektora artystycznego największej na świecie wytwórni flag Annin & Co w New Jersey, członka Komisji Heraldycznej przy MSWiA.. A rzecz tyczy drugiej flagi państwowej, z godlem:

„Flaga ta jest więc tylko częściowo flagą urzędową, bo nie przysługuje władzom państwowym, które zgodnie z dekretami i ustawami miały i nadal mają prawo używać tylko flagi biało-czerwonej. Zwracam na ten fakt uwagę dlatego, że sytuacja ta jest niezwykła i nie ma odpowiednika na całym świecie. W większości państw jest jedna flaga dla władz państwowych i dla obywateli.”

Zauważa również Znamierowski znamienny brak w ustawie określenia „barwy narodowe” i „flaga narodowa” – polecam przeczytanie całego artykułu „Pierwszy dzień flagi” http://prawica.net/old/modules.php?name=News&file=article&sid=590, naprawdę warto.

PS Więcej o herbie RP na stronie projektu Orli Dom.


50-lecia UE – wygrał Polak

17 października 2006

Nieoceniony Robert Drózd podrzucił mi newsa.

Nie wiem Andrzeju czy widziałeś niusa o Polaku który wygrał konkurs na
logo 50-lecia UE. http://wiadomosci.onet.pl/1419484,12,item.html

Jakoś umknęło to mojej uwadze w nawale pracy, a rzecz naprawdę godna odnotowania. Po raz kolejny Polak zdobywa laury na międzynarodowym konkursie projektowym.

23-letni student Akademii Sztuk Pięknych w Poznaniu Szymon Skrzypczak wygrał konkurs na logo Unii Europejskiej – ogłosiła Komisja Europejska.Jego praca – hasło: „Together since 1957” (Razem od 1957 roku) – ułożone z kolorowych liter, odwołujących się do alfabetów różnych języków państw unijnych stanie się oficjalnym znakiem rozpoznawczym przyszłorocznych obchodów 50. rocznicy podpisania Traktatu Rzymskiego.

logo Szymona Skrzypczaka - 1 nagroda

nagrodzone logo.

Tylko gratulować, co też niniejszym czynię – Szymon, Gratuluję w pełni zasłużonego zwycięstwa. Nagrodzona praca jest naprawdę bardzo dobra i odbiegająca na plus od reszty finalistów. Wszystkie finałowe prace można obejrzeć tutaj http://ec.europa.eu/avservices/50/index_en.cfm Mam nadzieję, że o Szymonie jeszcze usłyszymy dużo dobrych wieści

Ciekaw reakcji, na ten fakt, zajrzałem w komentarze. Jak to u nas – piekiełko polskie musi udupić, a jako ze z ocenami merytorycznymi sobie nie radzą, to sru ogólnikiem i fajnie. Oto kilka z nich, proporcja wypowiedzi 6:1: Zapewne w międzyczasie proporcja będzie jeszcze gorsza.

Takie coś można zrobić w 2 minuty w zwykłym paincie nawet nie trzeba mieć zdolności plastycznych, nie mówiąc już o studiowaniu na ASP…
no ale należą się gratulacje że trafił w to co chcieli mieć…
~desko, 17.10.2006 15:37
ale czy to logo jest takie super? Bardzo sie cieszę, że chłopak z Polski wygrał konkurs, ale logo jest takie sobie. Chociaż w porównaniu do pozostałych rzeczywiście najlepsze.
~gabigabi, 17.10.2006 14:57
Ja również się ucieszyłem, gdy zobaczyłe onformację, że to Polak wygrał. Ale mina zrzedła mi całkowicie, gdy zobaczyłem to logo – gabi ma rację – raczej badziew. I nie twierdzę, że zrobił bym lepsze (gdyż nie mam jakoś ku temu zdolności), ale faktycznie – poziom tego konkursu był baaaardzo niski.
~x-bek, 17.10.2006 15:47
jest to potrzebne jak psu buty.
~bura suka, 17.10.2006 15:49
jako projektant logotypow powiem tyle, ze logo jest fatalne… poprostu i to jest obiektywna ocena, wlasciwie kazdy kto sie zajmuje zawodowo sprawami zw. z identyfikacja wizualna potwierdzi…
~projektant, 17.10.2006 15:12
za dużo czytasz za mało projektujesz logo doskonale oddaje istotę zadania postawionego w konkursie
~inny projektant, 17.10.2006 15:58

Jak widać Stańczyk miał rację – lekarzów ci u nas najwięcej. Im mniej wie tym lepsza recepta. Im bardziej anonimowy, tym odważniejszy w sądach. Jeden jedyny, ktory zaprał glos sensowny, podpisujący się inny projektant, i tak utonął w tłumie negowaczy i madrali, na ogól nie majacych zielonego pojęcia o czym mówią, ot tak z czystej zawiści wypisujących bzdury. Jeden tak się zapuścił, jako fachowiec, ze z góry założył wlasną nieomylność oceny, którą potwierdzą inni – ja nie potwierdzę, ta,k jak cytowany inny projektant, mogę powtórzyć logo doskonale oddaje istotę zadania postawionego w konkursie.


Która flaga – odsłona II

14 października 2006

Przy okazji małego testu, o fladze, na forum Goldenline rozpętała się mała burza. Pan Tomasz Mogieła zarzucił mi wprowadzanie w błąd i błędną interpretację Ustawy – nasz dyskurs można poczytać tutaj

Aby jednak nie pozostawiać wątpliwości, w tym względzie, warto zasięgnąć opinii poważnej instytucji, odwołam się zatem do raportu NIK z kwietnia 2005 r.. Najwyższa Izba Kontroli badała zgodność używania symboli państwowych z regulującą to Ustawą, przedstawiając wyniki w postaci ” Informacji o wynikach kontroli używania symboli państwowych przez organy administracji publicznej”. Raport wielce interesujący w całości, tutaj pozwolę sobie przytoczyć dwa krótkie fragmenty tyczące flagi państwowej.

Na stronie 17 czytamy:

„Kolejnym problemem jest posługiwnie się flagą państwową z godłem przez podmioty do tego nieuprawnione. Zgodnie z ustawą są dwa wzory flagi państwowej. W myśl art. 7 ust. 1 pkt. 6 ustawy o godle, flagę państwową Rzeczypospolitej Polskiej (czyli określoną w art. 6 pkt. 1), podnoszą organy administracji rządowej i inne organy państwowe. W art. 8 natomiast, zostały wymienione podmioty uprawnione i zobowiązane do podnoszenia flagi państwowej z godłem (czyli określonej w art. 6 pkt. 2). Należy przyjąć, że intencją ustawodawcy było ścisłe rozgraniczenie podmiotów uprawnionych do używania flagi z godłem i bez godła. W przeciwnym wypadku art. 8 i 9 byłyby zbędne.”

strona 40 /skróty moje/

„Obowiązek podnoszenia flagi państwowej (bez godła) został nałożiony na organy władzy państwowej oraz polskie statki żeglugi śródlądowej.
(…) Ponadto ustawodawca dopuścił również możliwość umieszczania flagi państwowej bez godła w innych miejscach niż wymienione w ustawie.
(…)
Flaga z godłem została wprowadzona przez Sejm w 1919 r. z wyłącznym przeznaczeniem dla przedstawicielstw dyplomatycznych oraz jako bandera morska. Rownież Komisja Heraldyczna stoi na stanowisku, że „podnoszenie lub wywieszanie flagi z godłem przez inne podmioty niż wymienione w art. 8 jest nadużyciem. Z kolei art. 9 ust. 1 utożsamaia flagę państwową z godłem RP z banderą podnoszoną wyłącznie przez polskie statki morskie. Stąd podnoszenie tej flagi na innych statkach niż morskie jest również nadużyciem.””

Jak widać problem, z obu flagami, istnieje. Nie tylko sprawia kłopot obywatelowi, ale i urzędom, skoro NIK na zbadanych 13 jednostek administracji państwowej i samorządowej, aż 11 przyznała ocenę negatywną, w odniesieniu do używania flagi państwowej, oraz 8 w zakresie używania godła.

Osobną kwestią jest niespójność i niejasność wielokroć nowelizowanej ustawy, również podniesionych przez NIK w Informacji, jak choćby używanie godła państwowego. Zamierzam więc temat kontynuować. Może warto abyśmy naprawdę znali nasze własne symbole państwowe, także w niuansach.

PS Więcej o herbie RP na stronie projektu Orli Dom.


Konkurs na logo WARS ?

11 października 2006

No i mamy kolejną odsłonę słynnych konkursideł. Tym razem w wykonaniu Poważnej, tak mi się do tej pory wydawało, firmy.

Konkurs na logo firmy Wars.

Zadęcie z wielkim hukiem ogłoszone. A ja mam duuuże wątpliwości i nie idzie tu nawet o wielkość nagrody – 2000,-, choć akurat do niej bardziej pasuje słowo śmieszność

Nie idzie też o skład jury, choć przyznam równie dziwny:

– prezes Zarządu Wars SA, dyrektor naczelny Wars SA;
– członek Zarządu Wars SA, dyrektor ds. marketingu i rozwoju;
– członek Zarządu Wars SA, wybrany przez pracowników.
Jurorzy ocenią m.in.: uniwersalność i prostotę logo oraz umiejętność połączenia tradycji z nowoczesnością. Wybiorą laureatów konkursu.

Grafika projektanta, brandingowca nie ma, dość ciekawie to wygląda. Wątpliwości wzbudza też regulamin, ze stwierdzeniem w § 4, pkt 9

Po rozstrzygnięciu Konkursu nagrodzony Uczestnik zobowiązuje się niezwłocznie przenieść na Organizatora w formie pisemnej umowy, za wynagrodzeniem określony w § 6 ust. 1, wszelkie autorskie prawa majątkowe i prawa pokrewne (w tym wyłączne prawa do zezwalania na wykonywanie zależnych praw autorskich oraz przenoszenia praw nabytych na inne osoby), do pracy konkursowej dostarczonej Organizatorowi wraz z prawem do dokonywania w niej zmian oraz nieograniczonego w czasie korzystania i rozporządzania w kraju i za granicą, m.in. na polach (…)

Wytłuściłem moją wątpliwość, dla jasności. Wychodzi mi, ni mniej ni więcej, że jest to konkurs nie tyle na logo co konkurs na pomysły na logo. W takim kontekście i nagroda wydaje się jako taka. Co prawda autorzy regulaminu wspominają także o umieszczeniu hasła, nie podano jego treści i domyślam się, że dobrze byłoby jakby konkursowicz je wymyślił firmie, w ramach naturalnie tej samej nagrody.

W sumie jednak mamy do czynienia z próbą zmierzającą do zbudowania nowego wizerunku firmy . Próbą chwalebną, gdy dobrze zaplanowaną, zmierzającą do zbudowania lepszego i bardziej przystającego do otaczającej rzeczywistości image. Tylko czy aby na pewno coś zaplanowano poza tym konkursem? Pewnie nadruki na gadżetach.

Popatrzmy jednak na tę informację konkursową, jak na medialny przekaz o firmie. I co czytamy?

Firma ta od kilkudziesięciu lat świadczy usługi podróżnym w wagonach sypialnych, z miejscami do leżenia, restauracyjnych i barowych. Jej nazwa i znak są znane także za granicą.

W zestaieniu z wiedzą ogólną czytelnika o firmie – potentat, monopolista na polskim rynku, zbierajacy niezłą kasę – jawi się nawet pozytywne wyobrażenie firmy, ale w tym samym komunikacie mamy dwie informacje sugerujące coś odwrotnego. Potentat oferuje w konkursie nagrodę wielkości 2 tys. Nie przymierzając jak mała firma z Pcimia, nie obrażając miasta Pcimia i małych firm, bo potrafią dać więcej. Kwestia druga – co i rusz poważne firmy biorą się za rebranding i oglaszają to w mediach. Clou w tym ze wynajmują do tego specjalistów. A Warsu widać nie stać na specjalistów, nawet w jury. A więc potentat czy może robią bokami? Poważna firma czy niekoniecznie? Sknery czy nie potrafią szanować pracy innych? a może nie potrafią szanować poprostu siebie?

Ciekawi mnie jak będzie wyglądał ciąg dalszy – wybraliśmy ładne logo, no to budujemy wizerunek. Zapewne też pospolitym ruszeniem i zapewne też za jakiś czas usłyszymy narzekania na psucie wizerunku przez konkurencję, oby była, o psuciu samemu nikt się nie zająknie.


11 października 2006
konkurs logo
Tagi:

komentarzy 10
    • Translate to:

  • Nowe

  • Tematy