O CI, Księdze Znaku i markach

23 lutego 2007

Zajęty chorowaniem, a potem odrabianiem tegoż chorowania, trochę mniej uwagi poświęcałem śledzeniu co w sieci piszczy o logo i marce. Okazja się wmejlowała się razem z zajawką z „Marketingu przy kawie”. Nowy numer tego magazynu internetowego serwuje ciekawie napisany artykuł JAK CIE WIDZĄ… TAK CIE KUPIĄ (zarządzanie marką) Magdaleny Wojton:

Corporate Identity, czyli Całościowa Identyfikacja, nie jest wymysłem współczesnych menedżerów. Potrzeba posiadania własnej tożsamości jest aktualna od setek lat, zmienił się tylko sposób jej manifestowania. Amulety, totemy i plemienne rytuały, przypomniane nam choćby ostatnio w „Apocalypto” Mela Gibsona – to współczesne znaki towarowe, logo, szyldy i emblematy. Kiedyś CI pozwalała odróżnić kowala od piekarza, a szamana od księcia, dziś Coca-Colę od Pepsi, a IBM od Apple. Zmienia się otoczenie i przedmiot działań identyfikacyjnych, ale nie wymóg dotyczący spójności. Dlatego fundamentem budowania wizerunku powinna być dobrze opracowana Księga Znaku.

więcej: http://www.marketing-news.pl/theme.php?art=527

To tak trochę po kumotersku, bo i mnie autorka cytuje.

A skoro na prywatę zeszło – jeszcze do 28 lutego można glosować na mój projekt identyfikacji dla Urzędu Zamówień Publicznych http://www.dtp.pl/layoutroku2007/index.asp?id_witryny=24

Dawno nie zaglądałem na blog Pawła Tkaczyka więc nieco spóźnione , jednak wart poczytania tekst pod tytułem Radzenie sobie z kryzysem: jak ratować markę (lub blog)?

Nie żyjemy jednak w idealnym świecie i nie wszystko jesteśmy w stanie kontrolować. W dzisiejszej epoce consumer empowerment jeden niezadowolony konsument (który wie, jak głośno i wyraźnie o sobie opowiedzieć) może narazić firmę na całkiem spore straty.

więcej http://paweltkaczyk.midea.pl/613/

A teraz coś z historii znanych marek. Pod adresem http://www.historyofbranding.com/ duży zbiorek marek i ich historyjek. Piszę historyjek bo to takie skrótowce, a i nie oczekujcie ze zobaczycie wcześniejsze wersje znaków firmowych. Może się to jednak rozwinie. A może warto się pokusić o polski odpowiednik z naszymi markami…

Jak już tak przeglądam to i na blog Wiktora Saroty „zajrzałem”, byłem, chciałem, ale nie zajrzałem… wyskoczyło mi okienko do logowania {?}. Widać ino dla swoich. A co tam klikam „załóż konto” a tam ci cała fura do wypełniania wymyślona przez Gazeta.pl, no to… myk i mnie nie ma. Trudno


Wbrew ekologom i UE

22 lutego 2007

A co tam jakieś bagna, a co tam obszar chroniony… Kto tu rządzi? My, no to UE może nam skoczyć. Nie po to Minister wydał decyzje żeby je teraz zmieniać… więc rozpirzą Rospudę..

Ale, ale.. dbamy jednak o SWOJE:

Szyszko przesunął drogę, by ominęła jego miejscowość?
Dzięki opinii Ministerstwa Środowiska nowa obwodnica Warszawy będzie o połowę dłuższa. Trzeba będzie wyciąć 50 hektarów lasów więcej. Ale za to ominie Wesołą, gdzie mieszka minister środowiska Jan Szyszko. […] Według wicedyrektora mazowieckiego oddziału GDDKiA Stanisława Dmuchowskiego analizy wykazały, że w Halinowie trasa bardziej ingerowałyby w środowisko. Wymaga tam trzykrotnie dłuższej kanalizacji, koliduje z rzekami i korytarzami, którymi wędrują zwierzęta.
Negatywną opinię wydał też Państwowy Inspektor Sanitarny.
Źródło: Gazeta Wyborcza 22.02.2007

Bez komentarza.


Pomóż chronić Dolinę Rospudy

15 lutego 2007

Pomóż chronić unikalną Dolinę Rospudę póki jeszcze jest co chronić. Wyślij mail do Prezydenta i Premiera. Każdy głos zwiększa szanse na jej uratowanie.Gotowego maila możesz wysłać ze strony organizacji Greenpeace: http://www.dolina-rospudy.pl/

„Wezwijmy najwyższe władze Polski – Prezydenta i Premiera – do podjęcia działań, mających na celu zatrzymanie zniszczenia jednego z najcenniejszych pod względem przyrodniczym miejsc w naszym kraju!

To już ostatni moment kiedy możemy ocalić Dolinę Rospudy dla przyszłych pokoleń!”

ERRATA: w międzyczasie link uległ zmianie -teraz jest prawidłowy.


15 lutego 2007
różności
Tagi:

skomentuj

Zostaje prowizorka z symbolami

12 lutego 2007

Jak dochodzą mnie słuchy nowa poprawiona ustawa „O godle…” poszła, wraz z zespołem nad nią pracującym, na zieloną trawkę… Co się odwlecze… to się nigdy nie naprawi. Prowizorki widać u nas najtrwalsze.

Braki i przeinaczenia obecnej ustawy hatko opisywać, vide pomylenie herbu z godłem, czy barwy państwowe miast narodowe, to jedynie drobiazgi, ale czy wobec tego mamy szansę na prawidłową ustawę z pelnym pakietem opisowym – księgą herbu i barw narodowych? Czy mamy szanse na standaryzację symboli? Kto właściwie w Polsce odpowiada za te sprawy? bo mam wrażenie że nikt. Jak budować wizerunek kraju poprzez symbole narodowe skoro to wszystko od sasa do lasa. Jak wreszcie MEN zamierza uczyć patriotyzmu na takiej kulawej ustawie nie wiem

Same pytania, odpowiedzi brak. Może więc warto pokusić się o jakąś akcję oddolną, w końcu nas to dotyczy, naszych symboli… może ma ktoś pomysł….


    • Translate to:

  • Nowe

  • Tematy