TAMGA 2008

23 października 2008

czyli Rosjanie w konkursowym natarciu.

TAMGA to kolejny rosyjski konkurs dla projektantów logo, po Identity, z darmowym uczestnictwem. Zawsze warto się sprawdzić w szerszym gronie, tym bardziej że i jury poważne a międzynarodowe, więc korzystajcie.

Termin nadsyłania prac do 10 listopada 2008. Uwaga: w formularzu jest inna data – 28 października 2008.

Każdy uczestnik może nadesłać 3 prace w dwu formatach plików:

„For the expo
Tif (eps), 300 dpi, CMYK. 12 cm (5 inches) — larger side width filename must consist of participant surname and work title.

For the web–site
Jpg, 100 dpi, RGB. 200 pixel larger side width „

Więcej informacji i formularz zgłoszenia znajdziecie na stronie TAMGA.


23 października 2008
konkurs
Tagi:

skomentuj

Eenerga

17 października 2008

Energa ma nową identyfikację, o perturbacjach z prawami majątkowymi, do wcześniej używanego znaku, i kosztami pisałem w grudniu ub. roku. Efektem tych perturbacji było zaproszenie kilku pracowni projektowych, w tym mnie, do przedstawienia nowych projektów logo. Do opracowania identyfikacji koncern Energa ostatecznie wybrał agencję Dragon Rouge, gratuluję.
nowe logo Energa

nowe logo Energa
projekt logo Grzegorz Ryszko/Dragon Rouge.

Dla przypomnienia historia logo Energa:
logo poprzednie, używane w latach 2004-2008
logo Energa 2004-2008
logo funkcjonujące do roku 2004
logo Energa do roku 2004

Dla przypomnienia, porównawczo, znaki konkurencji, pozostałych 3 polskich koncernów energetycznych.
Enea logo

Polska Grupa Energetyczna logo

logo Tauron


Pasta i basta?

17 października 2008

Media trąbią o zmianie nazwy Pizza Hut na Pasta Hut.
Pizza Hut czy Pasta Hut?

Nawet padają koszty zmiany, w milionach dolarów, adres nowej strony www… i tylko pojawiła się u mnie mała wątpliwość. Otóż robiąc kwerendę w temacie, po wrzuceniu do Google hasła „pasta hut” na 1 miejscu mam info z portalu Mediarun, że to… prima aprilisowe zagranie marketingowe. Dla jasności notka jest z 3 kwietnia 2008.
I bądź tu mądry…

W temacie:
Gazeta Wyborcza
media2


Idzie Nowy i nowe

16 października 2008

Nowy teatr Nowy Teatr, w Warszawie, zaprezentował swoją identyfikację autorstwa Jakuba de Barbaro. Rzecz ciekawa z dwu powodów: 1. teatr jeszcze nie ma siedziby, którą będzie hala warsztatowa MPO z 1927 roku, wpisana do rejestru zabytków. 2 Wkracza oto coraz śmielej, również u nas, stosowanie zmienności kształtu logo. Zapewne będzie takich prób więcej i, jak podejrzewam, mniej przemyślanych, niż ta dla teatru, a bardziej powierzchownego naśladownictwa trendu.

Nowy Teatr logo

Proste 3 kółka, nawet banalne rzec można, ale realizacja przemyślana. Podoba mi się i zamiast wyjaśniać oddam głos autorowi. Warto poczytać co ma do powiedzenia o swojej koncepcji (cytaty* pochodzą z dyskusji na GL):

„ten teatr to nie tylko teatr to właściwie melanż wszystkich dyscyplin artystycznych – muzyki, sztuk wizualnych, literatury, architektury, kina, często filozofii, historii, fotografii, teatru też… itd… to właściwie miejsce, centrum w którym te wszystkie wątki krzyżują nakładają na siebie i miksują… Jeden konkretny niezmienny kształt jakoś by to zabił zamknął i określił… nawet abstrakcyjny… dla mnie trzonem raczej niż sam kształt jest samo przenikanie i zmiany

– w druku nie ma problemów – kolory wychodzą mocne, czyste i wyraźne nawet na kiepskim papierze… C100 M100 Y100

-co do podobieństwa – jasne – pewnie jest więcej przykładów kółek, które na siebie nachodzą, mi to jakoś nie do końca przeszkadza, bo chciałem mieć bardzo prostą prawie banalną formę, która będzie żyć czymś innym niż kształtem, dlatego te kółka raz są takie, a raz inne, tzn jest X wariacji tego logo, zbiór otwarty.”

Nowy Teatr - mutacje  logo

Z drugą częścią wypowiedzi Jakuba trudno się nie zgodzić, choć i polemizować można.

„I jeszcze dodam że ja czasami myślę że logo jest trochę jak twarz. Nie jest tak że wraz ze zmianą wyrazu twarzy tracimy naszą tożsamość, a dla tych z zewnątrz często to mimika buduje naszą osobowość. Twarz przestaje się ruszać jak już jest po wszystkim. Zawiało niepotrzebnie jakąś filozofią, ale jest coś dziwnego w tym jak wszyscy się przyzwyczaili do sztywnych logotypów. Mi się wydaje że to trochę wynika z niskich budżetów gdzie nie ma miejsca na wariacje a trochę ze strachu że wariacja osłabi, rozmyje wizerunek. Wiadomo że są firmy które potrzebują mieć stabilne, niezmienne logo – może banki, może firmy ubezpieczeniowe ale też niekoniecznie. To pewnie amplituda zmian określa różnice między logo schizofrenicznym a sztywniakiem. Wierze w te rozwiązania po środku. przecież nawet te sztywne logotypy się zmieniają – może różnice nie są wielkie ale wersje kolorystyczne, zmiany układów typografii nadaje takie drżenie. Sztywne kształty uwielbiam ale teraz dla mnie ciekawszy jest ten dynamiczny level.”

Moim zdaniem, odnosząc się do tych ruchomych i sztywniaków, jak nazwał to Jakub, kwestia podstawowa nie leży w tym czy to się rusza/nie rusza, a w przemyślanej koncepcji wyjściowej, i takimż przemyślanym stosowaniu. Jeżeli tej koncepcji brak, to nie pomoże ani ruch, ani przyśpiewki. Swoją drogą ciekawe ilu znajdzie Jakub naśladowców, dla samego pomysłu ruchu w logo.

Inne realizacje Jakuba de Barbaro znajdziesz tu.

*cytaty i fotki zostały wykorzystane za zgodą autora.


    • Translate to:

  • Nowe

  • Tematy