aMuz od TataStudio

4 grudnia 2018

Gdańskie TataStudio opracowało nowe logo i identyfikację dla Akademii Muzycznej w Gdańsku. Na pewno jest trendy i inaczej niż inni. Ale….

Stare logo

stare logo Akademii Muzycznej w Gdańsku

Nowe logo

nowe logo Akademii Muzycznej w Gdańsku

aMuz identyfikacja

Więcej można zobaczyć w PDF-ie z księgą znaku > tutaj oraz tu.

W wywiadzie dla Gazety Filip Piasecki z TataStudio mówi tak o znaku:

„Nasza propozycja nie była wcale aż tak bardzo rewolucyjna. Okazało się, że skrótem „amuz”, posługują się wszystkie uczelnie muzyczne w Polsce – pojawia się on w adresach stron internetowych, mailach. To funkcjonująca w potocznym użyciu nieoficjalna nazwa, kojarząca się z językiem młodzieży. Bardzo nam się spodobała i byliśmy zaskoczeni, jak dobrze ten pomysł został przyjęty.”

Rewolucyjna na pewno nie, tu się zgadzam. Mamy bowiem zwyczajne zawłaszczenie obiegowego skrótu, stosowanego przez wszystkie polskie akademie muzyczne. Z drugiej strony, w wyniku tego zawłaszczenia, powstało logo, które spokojnie można by uznać za markę dachową dla wszystkich akademii muzycznych w Polsce, zmieniając jedynie treść logotypu. Czy zatem tego typu pomysł, zastępowania oficjalnej nazwy uczelni powszechnie i dużo szerzej stosowanym, niż tylko w tej uczelni, skrótem jest dobrym pomysłem? W wypadku oznakowania dla wszystkich tego typu uczelni idealny, jeśli jednak ma to być jedynie jednostkowe, to rodzą się spore wątpliwości nad celowością i sensownością takiego działania kosztem innych.

Czego mi brakuje w tym znaku? Lekkości, dźwięku, muzyki. Jest ciężki i mało rytmiczny. Może to kwestia zestawienia takich a nie innych liter w tym ujęciu. Dobrym przykładem takiego stencilowego ujęcia, który warto przy okazji pokazać, jest monogram Mauritshuis https://www.mauritshuis.nl/nl-nl/

Mauritshuis logo

Wróćmy jednak do aMuz.

aMuz logo

Może to za ciasno zestawiono litery aMuz, może nie dopracowana jednak wielkość litery „a”, sprawiającej wizualnie wrażenie mniejszej i delikatniejszej. Jedno nie ulega wątpliwości – kierunek projektowy zgodny z trendem, ale, moim zdaniem, mijający się z logiką zastosowania akurat w tych 4 literach.

A skoro o logo akademii, to może warto zobaczyć je w zestawieniu ze znakami innych uczelni muzycznych.

znaki Akademii Muzycznych

Osobną kwestią i z nieco innej parafii jest posadowienie na stronie internetowej Akademii Muzycznej w Gdańsku godła państwowego. Horrendum.

nagłówek www aMuz w Gdańsku

http://www.amuz.gda.pl

Usytuowanie najważniejszego znaku w najgorszym dla jego rangi miejscu – na skrajnej prawej. Na dodatek po linkach wydarzeń, logowania i rejestracji. Gorszego upchnięcia w kąt już nie da się znaleźć. Żeby zaś było bardziej deprecjonująco po kliknięciu godła Orła Białego lądujemy w … panelu logowania. Tu się TataStudio zupełnie nie popisało.

Jeśli chodzi o nagłówki stron www uczelni muzycznych i miejsce w nich dla godła państwowego, to jedynie AM Kraków i AM Łódź, na upartego jeszcze Katowice, wiedzą jak to zrobić poprawnie i z poszanowaniem symbolu państwa.

Uniwersytet Muzyczny w Warszawie
http://www.chopin.edu.pl/pl/

Akademia Muzyczna w Katowicach
http://www.am.katowice.pl

Akademia Muzyczna we Wrocławiu
http://amuz.wroc.pl

Akademia Muzyczna w Krakowie
https://www.amuz.krakow.pl

Akademia Muzyczna w Bydgoszczy
http://www.amuz.bydgoszcz.pl

Akademia Muzyczna w Poznaniu
https://amuz.edu.pl


dużo nowych

8 lutego 2015

Nowy rok sypnął sporą ilością nowych znaków, czyli dużo dobrego i ciutka dziegciu, w postaci samorządowego rękodzieła w obszarze  „aglomeracyjnym”. I tak to z braku czasu, mojego, na osobne prezentacje, wyszedł mały zbiorek.

Na początek koniec sentymentów, czyli Czeska Akademia Nauk zmienia znak na nowocześniejszy. Projekt Dynamo Branding & design. Lubiłem ten stary znak Jana Solpery.

Więcej: font.cz, Dynamo Branding & designAkademie věd ČR logo

Kolejny znak, także instytucji państwowej, czyli norweskiego urzędu telekomunikacji NKOM. Projekt Opdesign.Dobry znak, pokazujący, że nie trzeba się wstydzić własnego godła państwowego a można zrobić z niego atut. Na marginesie, pominę milczeniem detal w postaci kastracji lwa.

NKOM logo
Więcej na stronie: Opdesign, underconsideration.com

Redesign Electroluxa, niewielki, ale istotny, zmiana kroju w logotypie na plus. Projekt agencji Prophet

Electrolux logo redesign

Więcej: Prophet, underconsideration.com

Kolejny dobry znak – Alliance Bernstein. Projekt MBLM/ New York.Alliance Bernstein logo, projekt MBLM

Więcej: underconsideration.com

Przeprojektowano znak Association of American Publishers (AAP). I tu mam wątpliwości czy aby nowocześniej.

znak Association of American Publishers
http://www.underconsideration.com/brandnew/archives/new_logo_for_aap_by_eight_and_a_half.php

Kapitalna identyfikacja Miin Brewery projektu ContentFormContext z Seulu.

identyfikacja Miin Brewery
Więcej na: behance.net/gallery/23063481/Miin-Brewery

Hochschule Kaiserslautern ma nowe logo.

Hochschule Kaiserslautern ma nowe logo
więcej: designtagebuch.de

Tak mi się skojarzyło, to powyższe, ze starym Seagate oraz z Biometrics 2015.

Biometrics 2015

Studio Dunbar dla holenderskiej linii lotniczej  Transavia logo.

Więcej: logo-designer.co

A skoro o lotnictwie mowa, to obejrzyjcie koniecznie bardzo ciekawe malowanie samolotu Boening 757 „Hekla Aurora” linii lotniczych Icelandair.

Boening 757 "Hekla Aurora"Więcej fot i wideo na stronie: icelandair.us

Na koniec owa ciutka dziegciu,  polskiego, aglomeracyjnego, bo to chyba jakiś nowy trend. Ci co zaglądają na fanpejdż bloga, na FB, wiedzą o co chodzi, ale warto uwiecznić, dla potomnych. Mówię o dwu znakach, a właściwie więcej niż dwu, które  mają w nazwie wyższą półkę terytorialną „aglomeracyjny” i dokładnie odwrotny poziom.

Bydgoszcz aglomeracyjną prezentowałem w styczniu „rower aglomeracyjny”, dziś czas zaprezentować Poznań i jego logosy Park & Ride, do wyboru. Niżej jeden z nich.

Park & Ride / Poznań
Więcej do obejrzenia na stronie poznan.gazeta.pl


rower aglomeracyjny

21 stycznia 2015

Nie miejski a aglomeracyjny, w Bydgoszczy. Mówiąc szczerze nie wiem z czego się śmiać, a może raczej płakać? Bardziej z tego „bydgoskiego roweru aglomeracyjnego” czy tych jego logosów, do wyboru.

Bydgoski Rower AglomeracyjnyKreatywność urzędników czasami powala, szczególnie gdy mają parcie na światowość.

Więcej: bydgoszcz.gazeta.pl


para w gwizdek

29 grudnia 2012

Witacze na tapecie, po raz wtóry.

O witaczach w Bydgoszczy pisałem na początku tego roku. Skończyło się wtedy niczym, mamy jednak ciąg dalszy, czyli nowe propozycje. Ale nim do tego przejdę  dwa słowa o samych witaczach, dla przypomnienia.

Protoplastą witacza jest słup graniczny miasta, zakreślający własność miejską i jego, niegdyś, obszar jurysdykcji. Oznakowanie takiego słupa było zatem logiczne – najważniejszym miejskim symbolem, czyli herbem. Prezentowałem taką formę słupa granicznego w ubiegłym roku na przykładzie Szydłowca.  Te słupy graniczne miasta w dobie obecnej zyskały swoistą popularność przekształcając się w owe „witacze”, słowo samo w sobie koszmarnie zgrzytające i mało zachętliwe. Zmieniła się też  ich rola, ustawiane niegdyś na granicach miasta, teraz stoją różnie, niekoniecznie do owych granic przypisane. Intencją, stawiających je powszechnie włodarzy, jest nie tyle bowiem oznaczenie jurydyki co reklama/promocja miasta (?!) już na wjeździe, a co za tym idzie wykorzystywany bywa także znak promocyjny miasta, choć moim zdaniem nie jest to dla niego miejsce właściwe. Niestety nowa rola z jednej strony prowokuje do oryginalności rozwiązań, co nie jest samo w sobie złe, o ile uwzględnia odbiorcę, w tym wypadku poruszającego się samochodem, a więc o ograniczonej możliwości rozeznania detalu. Z drugiej strony owa reklamowo-promocyjna funkcja kusi do przegadywania komunikatu o duperelne dodatki. To przegadanie detalami i ozdóbkami można obejrzeć w prezentowanych pomysłach witaczowych w materiale z roku ubiegłego pt. Witaczożegnacze” , gdzie podstawowy komunikat gubi się w tej oryginalności na siłę, ozdobności i bajeranctwie. W wielu wypadkach trudno rozsądzić czy są bardziej niekomunikatywne, czy nieestetyczne.

Łatwo narzekać, to fakt, bo chyba nie ma jasnych reguł dla tego nośnika, może więc warto je sformułować, choćby na użytek własny. Przyjmijmy proste kryteria, jakim powinien ten przekaz odpowiadać, to oczywiście moja propozycja, ale sądzę warta zastanowienia.

1. Witacz powinien zawierać herb i nazwę miasta/miejscowości. Tu mała uwaga – herb jest znakiem urzędowym i niezmiennym (są oczywiście wyjątki), w przeciwieństwie do logo promocyjnego, często powiązanego z określoną tematycznie i czasowo strategią, zatem łatwo wymienialnego na kolejne, zupełnie inne. Herb ma więc atut znaku wyższej rangi i przy tym atut kosztowy, witacz z herbem nie wymaga zmian przez lata, jak przy zmianie kolejnego logo promocyjnego. Ma też atut dodatkowy – pokazuje historyczną trwałość miejsca.

2. Witacz owszem powinien być formą oryginalną, choć to nie jest wymóg bezwzględny, i w swojej zwartej formie przekazać/podkreślić zwięzły komunikat o miejscu, w postaci herbu i nazwy miejsca. Powinien także, bezwzględnie, liczyć się z percepcję odbiorcy i specyfiką sytuacji, w jakiej się on znajduje – przejazd obok, samochodem, przy sporej na ogół szybkości. Powinien także być ten komunikat czytelny z większej odległości, na wprost oczu kierowcy. Usytuowany zatem prostopadle do linii drogi, nie równolegle. Przykładem takiego nietrafnego podejścia, w sytuowaniu witacza równolegle do drogi, jak i komunikatu na nim, jest warszawski pomysł na witacz, zaprezentowany w marcu 2012.

Mamy zatem sformułowane podstawowe kryteria oceny, przyjrzyjmy się więc efektom tego drugiego konkursu na witacz w Bydgoszczy. I tu zacznę od cytatu, z którym trudno się nie zgodzić co do nagrody głównej, trudno się zaś zgodzić co do wyróżnień:

” Po dyskusji – w wyniku głosowania (oddano dziewięć głosów za i jeden przeciwny) – ustalono, że żadna z prac nie spełniła wszystkich zawartych w regulaminie kryteriów konkursowym, w związku z tym komisja konkursowa postanowiła nie wyłaniać zwycięskiej pracy, która mogłaby być uhonorowana nagrodą pieniężną oraz otrzymałaby rekomendację do dalszej realizacji. Jednocześnie członkowie komisji podjęli decyzję o wyróżnieniu czterech interesujących prac.”

A teraz przyjrzyjmy się tym 4 wybranym. Napisałem wyżej że trudno się zgodzić co do wyróżnień, ale to dokładnie w połowie prawda. Pierwsze dwie propozycje, prezentowane niżej, są interesujące, choć z wadami, ale do dopracowania. Kolejne dwa prezentowane projekty, to niestety pomyłka, całkowita.

Pierwszy z projektów nawet ma jakiś pomysł, ale: 1/informacja poszatkowana – na pierwszym słupie herb (za mały), na trzecim nazwa miasta. Łączy to trudno odczytywalne (poza znawcami tematu i autorami) cuś na kształt maźnięcia. To nie można było na jednym herbu i nazwy, bez tych ozdóbek? Było by prościej i czytelniej.

Projekt drugi bazuje na samej nazwie miasta. Czemu na samej nazwie? Ale to akurat drobiazg, który łatwo skorygować, wstawiając herb w tę konstrukcję, gorzej z czytelnością liter. Choć pomysł „płotu” granicznego sam w sobie, jako nośnika, nie jest zły, a na pewno oryginalny.

W projekcie trzecim brakuje mi fontanny. Serio. Bo jak już ma dawać kierowcom po oczach, mrygać i udawać Las Vegas, to dobrze skierowana fontanna mogłaby jeszcze myć auta, przy okazji i gratisowo.

Projekt czwarty, czyli przegadana sztampa, brzydka i niekomunikatywna. Po co komu na wjeździe do miasta informacja wizualna gdzie to miasto znaleźć na mapie Polski? Czy twórcy zauważyli  taki patencik jak GPS, bez problemu znajdującego koordynaty miejsca? No i ta wymowna gałązka wyrastająca z Wisły… za diabła nie wiem co za  komunikat mi wciskają, a oglądam projekt statycznie nie zza kierownicy pędzącego samochodu. Z premedytacją pomijam to, co na samej górze pomieścili, bo chyba nie o sprzedaż  posocjalistycznych nieruchomości bydgoskich idzie.

Wyżej pokazany plon pokonkursowy można sobie obejrzeć  na stronie www.bydgoszcz.pl, nieco szerzej, w postaci PDFów z prezentacjami.

No cóż, para poszła w gwizdek. Zwyciężyła efektowność rozwiązań, lub jak kto woli bajery,  kosztem funkcjonalności i czytelności naturalnie.


    • Translate to:

  • Nowe

  • Tematy

  • Tagi