było sobie logo, HP
16 grudnia 2011Pojawiła się, w sieci, nowa wersja logo HP autorstwa Moving Brands, a za nią cała masa pochwał, ochów i achów,



ale nagle zaczęło się robić dziwnie. Najpierw pojawił się „pierwowzór”, by Brian Plemons, sprzed sześciu lat.

Chwilę później Tagebuch Design napisał w materiale „HP – wizje znikają z powrotem w szufladzie” że publikacja owej koncepcji była nieuzgodniona z HP i… prezentacja ze strony Moving Brands zniknęła, jak nie przymierzając kamfora.
Jak pisał poeta – Już był w ogródku, już witał się z gąską… (Adam Mickiewicz, Lis i kozioł). Była wizja, jest rewizja.
I teraz pytanie w głowie się kołacze – wpadka czy zamierzony viral? bo trochę się to zdążyło po świecie rozejść.
Fotki zostały zaczerpnięte z artykułu Design Tagebuch „HP-Visionen verschwinden wieder in der Schublade”.
design logo marka
Tagi: Adam Mickiewicz Brian Plemons Design Tagebuch HP Moving Brands wizja
komentarze: 3
bumerang i kolor
12 listopada 2011Australijskie linie lotnicze Strategic Airlines z Brisbane zmieniają nazwę i identyfikację.

Za zmianę odpowiada agencja CumminsRoss z Melbourn. Info podaję za Tagebuch Design
Pomysł wykorzystania w sygnecie bumerangu świetny, leci i wraca. Świeża kolorystyka dużo przyjemniejsza niż wcześniejsza granatowo-czerwona sztampa. Wszedłem także na link firmowy airaustralia.com i jak na razie można tam obejrzeć ostre zderzenie nowego ze starym – mamy już intro z nowym znakiem a za nim idzie stara jak najbardziej zawartość ze starym znakiem. Wygląda to dość komicznie.
A tak przy okazji kolorystyki i hasła „kolor” – czasem proste zdefiniowanie tegoż koloru bywa trudne. W piśmie branży gadżeciarskiej Gifts Journal Polska (nr 41) przeczytałem taki lapsus a propos modnych kolorów lata:
„W tym sezonie przodował będzie najmodniejszy obecnie kolor magenty, powstający z połączenia czerwieni i niebieskiego – twierdzi Weronika Pędziwiatr z firmy MACMA Sp. z o.o.”
Pamiętacie jeszcze akcję Free magenta? Też mam ochotę uwolnić magentę, tym razem od składowych.
logo marka
Tagi: Air Australia Airlines bumerang CumminsRoss Gifts Journal kolorystyka magenta Strategic Tagebuch Design
komentarze: 2
wojny jabłkowe – Niemcy
22 października 2011Apple chyba już zaczyna z wojenkami o swoje logo gonić w piętkę i nieuchronnie zmierza w kierunku zastrzeżenia jabłka jako takiego, w każdej postaci, co kiedyś już prorokowałem w Jabłkowej wojnie i przy okazji ich walki z logo Woolwworths.
Mamy teraz odsłonę kolejną – w Bonn, Niemcy, powstała kawiarnia dla dzieci, Christin Römer, włascicielka lokalu, nazwała ją Apfelkind (jabłkowe dziecko), tak z racji obecnych w menu jabłuszek, jak i jabłoni rosnących w ogrodzie . Powstał stosowny znak firmowy,
zgłoszony został do urzędu patentowego w celu rejestracji, i tu wkroczyli z zastrzeżeniami prawnicy Apple pod hasłem „znak może wprowadzać w błąd”.

Oj bogata wyobraźnię mają prawnicy firmy Apple, bogatą. Pomylić te dwa znaki, nawet przez dzieci, to spory wysiłek dla wyobraźni tak w kształcie jak i w obszarze działań.
Więcej o całej sprawie można poczytać na blogu Basic Thinking Blog, są i fotki kawiarni, oraz na stronie gazety General Anzeiger online.
Z gorących komentarzy wyjąłem jeden, przypominający o inny pozwanym jabłku: Luxchris pisze: ” Tja, in Luxemburg wurde auch ein Schnellimbiss mit dem Namen “An apple a day” vun Apple verklagt.” (w Luksemburgu, był również bar o nazwie “An apple a day” pozwany przez Apple.
A tak na marginesie, już widzę kolejnych co wchodzą na linię strzałów jabłkowego giganta:

logo Apfel GMBH

a tu na dodatek cały niemiecki front jabłkowy

A to tylko czubek góry jabłkowej i tylko z jednego obszaru. Bo przecież są i gorsze rzeczy takie jakieś cudze logo na jabłuszku, to już czysta obraza Jabłka. Nie wspomnę tu o samych jabłkowitych nazwach.
Oj, mają przechlapane, oj, będzie pulpa jabłczana aż obierki polecą.
logo marka
Tagi: Apfelkind Apple Christin Römer dzieci front General Anziger jabłko obierki Tönisvorst
komentarze: 2
ADISUCKS na FB
27 marca 2011Na Facebooku duża akcja w obronie grafiitii na warszawskim Służewcu. Nie byle jakiego bo 1,5 kilometrowej galerii pod chmurką. Poczytajcie:
ADISUCKS – BOJKOT PRODUKTÓW ADIDAS
Mur wyścigów konnych to mekka graffiti warszawskiej sceny. Prawie 1,5km żywego płótna pokrytego różnokolorowego graffiti. To bardzo ważne miejsce dla polskiej sceny Hip-hop. To tam kręcono teledyski, to tam powstawały niezapomniane prace malarzy graffiti z całego świata. Kiedyś pełna blasku, ostatnio podupadła. Nie zmienia to faktu, że każdy szanujący się grafficiarz zna to miejsce, trzeba było tam być i namalować choćby jedną pracę.
Firma adidas postanowiła w miejscu naszej „miejskiej galerii” wykonać na szerokości prawie całego muru swoją reklamę!
The largest polish graffiti Hall of Fame @ Warsaw’s district Służewiec is being destroyed by adidas Poland. The proceder will start monday. Because of your massive advert, one of the most important parts of polish street-art will dissapear …. Is this how your contribution to street culture should look like???
Pisze też o tym Życie Warszawy i trwa burza na forach i blogach.
Popieram akcję choć nie jestem fanem, ani hip-hopu, ani malowanych gdzie popadnie mazańców, jednak tam dano szansę młodym twórcom zrobienia czegoś więcej niż te maziaje szpecące miasto. Powstało coś ciekawego i unikatowego, a teraz przeważyła najzwyklejsza komercha. Na dodatek robi to firma odwołująca się do tejże kultury….
Smutne.
ADISUCKS ma już ponad 12 tysięcy zwolenników.
