KONin czyli Koń w…

21 listopada 2013

Nowe logo KONin, nie do przebicia. Mój kandydat, do miana Logo Namber Łan w 2014 r.
nowy znak promocyjny Konina

Projekt logo:  Fundacja Inicjatyw Menadżerskich z Lublina.

A teraz cytat z portalu lm.pl:

„Zgodnie z zarządzeniem prezydenta Józefa Nowickiego, logo ma być używane podczas uroczystości oraz wydarzeń kulturalnych, sportowych, edukacyjnych, czy rekreacyjnych, których organizatorem, współorganizatorem, albo patronem jest Konin.
Ponadto nowy znak graficzny powinien być wykorzystywany jako element dekoracyjny na upominkach i materiałach promocyjnych miasta oraz w miejskich publikacjach.”

W BIP można poczytać Zarządzenie prezydenta miasta. A na Facebooku ciekawą dyskusję o znaku i kulisach, na stronie Akcji Konin.

strona www Urzędu Miasta Konin z nowym logo

Mam wrażenie, że Konin za blisko Poznania, to się i napatrzyli na ten POZnan*. No i jest very gut, po polsku, niby, a z angielskim akcentem, światowo.

Parafrazując cytat z Nowych Aten Benedykta Chmielowskiego „KONin jaki jest każdy widzi”.

PS czekam na kolejne znaki promocyjne inPolska, w tym trendzie, np. RYPin, WOŁOMin,   DROBin, GUBin i GĄBin, GOGOLin, JAROCin, KOKANin, KOBYLin, NIEMODLin… etc. etc.


Nowy stary

12 lipca 2006

Firmy walcząc o klienta prześcigają się w pomysłowych akcjach promocyjnych, spektakularnych obniżkach, rabatach itp. Ciekawi mnie dlaczego skierowane jest to, na ogół, do „nowego klienta” w taki dziwny sposób iż „starego” się traci.

Przykład usług abonamentowanych – zasada jest taka: firma wychodzi z super medialnym szumem „abonament za 10 gr* dla nowych klientów”, gwiazdka przy cenie konieczna bo to odnośnik do wyjaśnienia że nie za 10 gr za rok a za miesiąc, i nie przez rok a powiedzmy 6 miesięcy. Ale i tak fajnie. Jak nie patrzeć duuuża oszczędność więc klientów przybywa. Problem w tym że przybywa pozornie. Dlaczego? Bo, oferując tak korzystne warunki, firma zapomniała o starych klientach, tym nie oferuje nic. I co?

Rozumny stary klient, potrafiący zliczyć do trzech, kalkuluje sobie tak: kończy się abonament, za długotrwały związek z firmą mam 10% rabatu, co daje oszczędność rzędu 20,- /przykładowo/. „Nowy” ma prawie za friko 6 miesięcy /no nie całkiem, kosztuje go to 60 gr/ wychodzi 1/2 abonamentu /+ te 60 gr/ = zysk rzędu kilkuset złotych w kieszeni.

I tak prostą metodą „stary” został „nowym” czyli status quo.


 
    • Translate to:

  • Nowe

  • Tematy