Skuteczne logo
1 lipca 2010Trafiłem na ciekawy przyczynek do projektowania logo, a właściwie jego postrzegania/oddziaływania na Klienta – Vanessa Sumo w artykule „Building a Better Brand” omawia pracę zespołu Norberta Schwartza (University of Michigan), Aparny Labroo (University of Chicago) i Ravima Dharema (Yale University), którzy na podstawie przeprowadzonych badań twierdzą ni mniej ni wiecej że… logo, które nie kojarzy się z produktem jest bardziej skuteczne.
Druga konstatacja tych badań – im prostsze logo, łatwiejsze do szybkiego ogarnięcia wzrokowego i zapamiętania, tym chętniej sięgamy po oznaczony nim produkt – akurat nie jest niczym nowym, a nawet można powiedzieć jest podstawą budowania znaku, ale teraz ma też potwierdzenie w badaniach i nikt nie podskoczy.
Pass, słucki
20 marca 2010Co zrobić jak nie wiadomo co wybrać? Jak upchać wszystko, od lasa do sasa w identyfikacji? Prościuchna sprawa, jak to zrobić pokazuje nowy brand turystyczny Polski, zaprezentowany przez POT.

Cytat za BRIEF-em, z 2 marca br, Marka Polska z nowym systemem identyfikacji:
„Wiedzę o najnowszych trendach w marketingu POT wykorzystała do opracowania nowej wizualizacji, która przekłada się także na sposób postrzegania Polski, jaki chcemy przekazać obcokrajowcom. Żaden produkt – obojętnie, czy jest to but czy turystyka – nie może się dziś obejść bez grafic design” – można przeczytać w prezentacji POT udostępnionej podczas dzisiejszej konferencji. Projekt stworzony przez agencję Brandy wykorzystuje symbole kraju z architektury, świata kultury i sztuki oraz rozrywki i sportu. Dlatego na nową identyfikację składają się m.in. Chopin, charakterystyczna dla polskiego alfabetu litera „Ł”, Pałac Kultury i Nauki, ale także golfista, żagle, piłka nożna czy rower.
Z racji współwystępowania znaku POT, odmiennego w stylistyce, nie bardzo mogę złapać co to właściwie jest, logo czy element identyfikacji, dodatek ilustracyjny. Jak występować będą razem to, hm…, powstanie koszmarek jakiś. Jeśli samodzielnie, na co wskazuwałoby niby przywołanie przez twórców znaku Bahamów, to też nie najlepiej, chyba, że z założenia znak będzie wielkości minimalnej A4, by można cokolwiek z tych szczególików w nim zawartych rozróżnić. Ale może inni mają lepszy wzrok.
Przedstawiciele agencji Brandy za wzór nowoczesnych rozwiązań graficznych służących budowaniu tożsamości korporacyjnej dla kraju wskazują m.in. logo Wysp Bahama:

He, he, he dobre. Porównywanie syrenki z porsche, w końcu też auto. Rozumiem, że autorzy za bardzo nie wgłębiali się ani w CI Bahamów, ani w percepcję znaku i jego czytelność, dla odbiorcy, ale jak się porównywać, to z najlepszymi, nawet jak bez sensu to z lekka porównanie. No i ta przepyszna czerwień z jasną zielenią. Miodzio, patriotycznoekologiczna.
Za dużo brandy, przydałaby się swojska wódka. Od siebie dodam – i bigos, i jałowcowa, i oscypek nasze dobro narodowe, i Żubr, na kaca.
Z wywiadu Macieja Konopki, współautora identyfikacji:
Uważamy, a klient, czyli Polska Organizacja Turystyczna, chyba podziela tę opinię, że próby stworzenia nowego symbolu dla czterdziestomilionowego kraju z dwutysiącletnią historią w sercu Europy byłyby swego rodzaju arogancją i z góry skazane na porażkę.
A co ma nie podzielać, nie ma strategi, nie ma jasnego komunikatu, to sprzedajemy wszystko jak leci, ale wszystkoizm chyba już nie jest trendy, od jakiegoś czasu. Rozczulające jest też ta już dutysiącletnia tradycja. No, no, jak to ładnie brzmi, dużo lepiej niż tysiąc z ledwo 44 letnim kawałkiem. Ale zastanawiam się też jak, do cholery, udało sie innym krajom stworzyć swoje znaki bez kitwaszenia w nich wszystkiego metodą murala?? Taki np. Meksyk, jedyne 106 mln mieszkańców i też niemniej szumnej historii.

Jak oni to tak prościutko wykoncypowali, że da się i oglądać i rozumieć, ba zapamiętać?
Pas słucki się marzy? raczej darcie pasów potrzebne.
PS. No i mamy objaśnienie tej skomplikowanej symboliki, autorstwa Jakuba Budzyńskiego, które publikuję za zgodą autora.
Polska identyfikacja logo promocja
Tagi: brand identyfikacja komunikat marka Polska promocja strategia symbol znak
komentarze: 18
Rebranding Matsushita
1 kwietnia 2008
Tak się dziwnie sklada, że w Polsce nazwa firmy Matsushita Electric mówi niewiele, choć, założona w 1918 r. przez Konosuke Matsushita, firma należy dziś do ścisłej czołówki japońskich koncernów hi-tech. O ile ze znajomością samej Matsushita kiepsko, trudno znaleźć nawet jej logo, o tyle takie marki jak Panasonic czy Technics znamy doskonale. Są to brandy właśnie firmy Matsushita, która dotąd pozostawała w ich cieniu. Idzie jednak zmiana, i to dość charakterystyczna, kolejny koncern, w styczniu pisałem o Xerox, przejmuje jako swoją markę firmową własny brand handlowy. Tak więc od 1 października 2008 roku zamiast koncernu Matsushita Electric będziemy mieli koncern Panasonic Corporation.

Ale to nie jedyna zmiana, zniknie, przy okazji tego rebrandingu, marka handlowa National, ceniona na rynku agd.
![]()
Niestety brak w oświadczeniu firmy z 10 stycznia 2008 r. informacji co do losów innych marek handlowych, będących w portfelu koncernu, jak choćby Technics, Nais, Quasar, Ramsa czy Rasonic.
![]()
Choć przyznam, znalazłem także informacje, w pcworld o rezygnacji z tych marek na rzecz wzmocnienia brandu Panasonic.
Więcej:
wikipedia
techjapan.com
jabse.com
japantimes.co.jp
dpreview.com
Nowe logo London 2012
10 czerwca 2007Na początku czerwca w Londynie sir Sebastian Coe, szef komitetu organizacyjnego olimpiady London 2012, zaprezentował jej nowe logo – „dynamiczne, nowoczesne, elastyczne”. Tym samym odeszło w przeszłość dotychczasowe logo funkcjonujące od roku 2003.

Nowe logo ma 4 wersje kolorystyczne – różowa, niebieska, pomarańczowa i zielona.

Więcej można poczytać obejrzeć i poczytać na stronie http://www.london2012.com/
Kosztujący 400.000 funtów nowy brand nie wzbudził zachwytu, wzbudzając za to falę ostrej krytyki, mimo iż projekt fimuje uznana agencja Wolff Olins, ta sama która stworzyła logo olimpiady Ateny 2004. Małą próbkę opinii można znaleźć na stronach sportowych Guardiana: http://sport.guardian.co.uk/london2012/story/0,,2095121,00.html
http://sport.guardian.co.uk/london2012/story/0,,2095267,00.html
Jest nawet petycja w sprawie zmiany tego nowego logo, w ciągu 3 dni zbierania podpisów podpisało ją 48.615 internautów
Burzę wywołała zmiana na nowy znak, mimo że od czterech lat już trwał mocny branding z użyciem logo „kandydackiego”, które zakorzeniło się w świadomości brtyjczyków.

Przy okazji warto rzucić okiem i przypomnieć znaki kandydatów do organizacji olimpiady w 2012 roku, a były to Madryd, Nowy Jork, Londyn, Paryż i Moskwa.

Na razie efektem ubocznym kampanii wprowadzającej nowy brand London 2012 jest konieczność zmiany reklamy telewizyjnej, problem stwarza kilkusekundowa animacja w jej trakcie, powodującą u osób chorych na padaczkę atak epilepsji.
Przypomnienie
Za nami:
Atlanta 1996

Sydney 2000

Ateny 2004

Przed nami:
Pekin 2008

—————-
Źródła
http://www.london2012.com
http://sport.guardian.co.uk
http://giam.typepad.com
http://www.codecouch.com
http://www.mediabistro.com
http://www.aldaver.com
