kradną = doceniają?

12 lipca 2015

Mam takie znaki w swoim portfolio, które co i rusz ktoś sobie „pożycza”. Tak po prostu bierze, jak swoje i po małej przeróbce, albo i bez, prezentuje jako własne dzieło. Ale nie jest to jedynie tak zwany Pan Grafik, biorący oczywiście stosowne honorarium za „swoją pracę” i chwalący się jeszcze tym „dziełem” w portfolio. Bywają też Panowie Przedsiębiorcy, a właściwie przedsiębiorczy, oszczędni nad wyraz, żeby nie powiedzieć sknerusy. Po co płacić. CtrlC + CtrlV i mamy własny znak firmowy, jak ta lala. Mamy zatem klasyczny plagiat, a plagiat  = kradzież, na co jest stosowny paragraf w Kodeksie Karnym i Prawie Autorskim

Dwa moje znaki cieszą się szczególnym wzięciem.

Euroinvestment i Lublin, dwa najczęściej kradzione moje znaki

Jeden znak, zaprojektowany został dla firmy Euroinvestment, kradziono 5 razy. Drugi, projekt znaku promocyjnego Lublina, robiony na konkurs, aż 7 razy. Niektóre moje boje z kradaczami opisywałem na blogu, wystarczy zajrzeć tu.

Słyszy się przy takich okazjach stwierdzenie „kradną? to znaczy, że doceniają”. No fakt, można by to uznać za jakąś formę docenienia mojej pracy. Można by, tak jak można by owo stwierdzenie zastosować z powodzeniem zaserwować okradzionemu z samochodu, że niby doceniono jego gust i wybór takiego właśnie samochodu. Spróbujcie zaryzykować i palnąć coś takiego okradzionemu, ale na własne ryzyko zaznaczam.

O co mi zatem chodzi? Ano jakoś dziwnie i z dużą dozą pobłażania, a nawet swoistym przyzwoleniem, traktujemy kradzież własności intelektualnej, nazywanej niematerialną, w przeciwieństwie do kradzieży rzeczy materialnych. Jakby jedno nie miało właściciela, było niczyje choć go ma (twórca albo właściciel znaku), a drugie miało. A co za tym idzie jedno można a drugiego nie wolno, brać.


e fascynacja

21 września 2010

Tak się dziwnie porobiło że mój projekt znaku dla Euroinvestment, a właściwie to sam sygnet „e”, upodobali sobie chyba na Allegro, tak bardzo że co i rusz pojawia się jego nowa odsłona. Fascynacja jakaś? Od TK  dostałem takie info:

Witam Panie Andrzeju,
Trafiłem w sieci na coś takiego allegro.pl. Ja widzę tam Pana projekt dla EUROINVESTMENT. To plagiat czy inspiracja?

a pod linkiem niby mój, niby nie mój znak, wkomponowany w nazwę Mercom, choć należało by chyba powiedzieć upchany, dla zamulenia.

znak Mercom

Po usunięciu części literniczej wyglada to tak

sygnet ze znaku Mercom

Zastanawiam się czy domorośli tfurcy potrafią coś więcej niż tylko zżynanie z innych. Może zaczną… jak zapłacą.

Wielkie dzięki dla TK za informacje.

PS. Gdyby akurat ta aukcja, wskazana wyżej, nie działała wystarczy poszukać na Allegro aukcji  super sprzedawcy mercom_2007.


 
    • Translate to:

  • Nowe

  • Tematy