Face to face

25 listopada 2010

Facebook zastrzegł słowo, ale nie „facebook” a samo „face”. Właściwie to na razie ma opcję, czyli zielone światło, zapalone przez Amerykański Urząd Patentowy, do takiego zastrzeżenia, jak podaje Wyborcza.

Niby nic, a jednak, bo to słowo powszechnie używane. Może następne będzie „book”…?

Jeden z kolegów uspokaja – „Oznacza to tylko tyle, że konkurencja nie będzie mogła postawić portalu społecznościowego” z pierwszym członem w postaci „face” w nazwie  naturalnie. Ja bym nie był jednak takim optymistą, że tylko do tego. Zapis jest na tyle szeroki, nie dotyczy tylko samochodów (?!) że tyczy nie tylko portali i… będzie wykorzystywany. Bo niby czemu nie, vide działania Apple.

A co do samego słowa to jest to kolejny przykład odchodzenia, na rzecz wielkiej korporacji, od zasady że słowa powszechnie używane nie są obejmowane w żadnym stopniu patentem.

Ale w sumie widzę dwa światełka w tunelu – jak już zastrzegą wszystkie słowa powszechnie używane przejdziemy na język migowy – wzrośnie kondycja fizyczna a i umysłowa (główkowanie jak to pokazać), oraz na język czysto obrazkowy – za czym z kolei wzrośnie zapotrzebowanie na nasze usługi :)

Na początek Facebook powinien zakazać tytułowego powiedzenia „face to face” w formie obecnej i wymóc używania, zgodnej z faktami, , w końcu i tak życie kwitnie w necie,  formy „facebook to facebook”

To idę do lustra, ostatni raz rzucić okiem na face, przy goleniu.


25 listopada 2010
marka
Tagi:

komentarzy 9

Pierwsze wrażenie

17 listopada 2009

Tomek Kozerski wpadł na ciekawy pomysł zabawy netowej – w ocenianie co mówi innym nasza twarz. Tak powstała strona SpeakingFaces.com a ja, jako ze już współpracowaliśmy przy innej okazji, dostałem zadanie stworzenia logo strony. Strona prościutka, tak jak lubię, więc postanowiłem zrobić myk, wspomagający zapamiętanie, niech mruga.

Mówiąc szczerze zabawa, na stronie, podobała mi się, ale nie sądziłem że szybko zdobędzie popularność. Trzeba mieć dystans do siebie i jaja, żeby wystawić się na ocenę innych. A jednak, w ciągu pierwszego miesiąca strona miała jeszcze mało fotek, ok. 450, ale oceniono je aż 150000 razy. Strona została pozytywnie przyjęta, co widać po odgłosach:

japan.internet.com
„SpeakingFaces.com został uruchomiony, aby odpowiedzieć, jak robisz pierwsze wrażenie u ludzi na całym świecie.”

killerstartups.com
„Strona, jak ta, może być dobrym źródłem otrzymania odpowiedzi na pytanie” (przypisek ‚Jakie robię pierwsze wrażenie?‚)”

makeuseof.com
„SpeakingFaces to zabawna strona, która pomaga w tworzeniu doskonałego pierwszego wrażenia.”

ilarialab.com
„Oczywiście można również oceniać zdjęcia innych użytkowników z całego świata, a ich wyniki …”

więcej opinii tu.

A skoro już przywołałem Tomka Kozerskiego, to i resztę zespołu wspomnę – programistą jest Piotr Czeszkiewicz, a za copywriting odpowiada Jonathan Milward.

Miłej zabawy.


 
    • Translate to:

  • Nowe

  • Tematy