Cool rąbanko
17 lutego 20101.
Na Design Tagebuch znalazłem przydatne dla projektanta stron www narzędzie do testowania czytelności kroju stosowanego na stronie.

Typetester czyli prosto, łatwo i przyjemnie z możliwością testowania 3 kroi jednocześnie i dużym polem modyfikacji.
2.
Grzebiąc w sieci w poszukiwaniu materiałów trafiłem na stronę firmy Best Made Company

sprzedającą siekiery… w wersji nazwijmy to lux kreatywnej. Czym rąbać żeby być cool?- wystarczy wybrać z kolekcji Winter 2010 lub jednej z wcześniejszych. Ceny zróżnicowane od 200-400$. Ekstra opakowanie jedyne 75$. Specjalna czerwona ciepła czapeczka jedyne 95$. I tak wyposażeni możemy dumnie zasiąść przy kominku, choć kominków akurat brak w ofercie, ale czy koniecznie potrzebny?

U nas co prawda zapotrzebowanie małe, ale… rynek rąbania się rozwija więc podpowiadam niszowy produkt, u nas można by kije bejsbolowe lub cepy :)
Kolej na taniochę
14 listopada 2009Stojące na progu bankructwa PKP Przewozy Regionalne „zafundowały” sobie rebranding. Będąca od roku w rękach samorządowych firma szukając oszczędności postanowiła odciąć się wreszcie od znaku PKP, a co za tym idzie kosztów opłat licencyjnych za znak w niebagatelnej kwocie 7 milionów, jakie musiałaby ponieść do roku 2015. Rebranding to ponoć tylko 400 tysięcy zł. Ale z tymi kosztami też dziwnie, portal rmf.fm podaje zupełnie inne kwoty – licencja 30 mln, rebranding 2,7 mln. Mniejsza z tym.
Tomasz Moraczewski, prezes firmy mówi tak:
– Chcieliśmy podkreślić naszą odrębność od Grupy PKP i jednocześnie zasygnalizować pasażerom efekty działań restrukturyzacyjnych poprzez nowy system identyfikacji wizualnej. Nasza spółka powinna się kojarzyć z nowoczesną i dynamiczną firmą, która korzystając z kilkudziesięcioletniego dziedzictwa kolei w Polsce wprowadza najnowsze rozwiązania technologiczne, atrakcyjne produkty i wysoki poziom obsługi.
Było PKP Przewozy Regionalne

jest Przewozy Regionalne

Niestety szukanie oszczędności widać jak na dłoni. Nowy znak, jak i „identyfikację” zrobiono chyba własnymi siłami fachowymi, na chybcika. Nie podejrzewam by przyłożył do tego rękę jakiś profesjonalista, nie tylko dlatego ze znak marny, ale i z racji szkolnych błędów, jak choćby ten poniżej


Miały być napisy, to są, a że różnymi krojami, no to co, na kompie nie mieli jednoelementowej cyrylicy, a ludzie i tak przeczytają. Materiały kampanii wizerunkowej też powalają „kreatywnością”

Nowa identyfikacja jest do obejrzenia, w formacie pdf, na stronie Przewozów Regionalnych.
I jeszcze jeden obrazek – skład pociągu w nowych barwach.

I tak to mamy kolejny koszmarek wizualny, nomen omen zaprezentowany w piątek 13-tego, ale dla spółki ważne że tani. Może lepiej było zbankrutować…
PS to co ja, chcąc grzecznie, przygryzłem Mareksy dobrze wypunktował na Creamteam
Warto przeczytać „Trzy litery za siedem milionów” Piotra Kwiatkowskiego z agencji ANAGRAM.
identyfikacja logo
Tagi: cyrylica kolej krój logo profesjonalista rebranding znak
komentarze: 7
Nocne rozmowy
18 czerwca 2009Rozmowa z Leszkiem Salomonem o systemie Poland OK.
alw:
jak ci się podoba koncepcja znaku bez przypisanego kroju?
Leszek Salomon:
Sam nie wiem. Bo wtedy zaczyna się robić grząsko, no bo JAKIŚ krój musisz wykorzystać, jeśli zupełnie zasugerujesz dowolność, to powstaną rzeczy bardzo od siebie odległe Ciekaw że wszędzie umieszczasz tę nieszczęsną zatokę tylko nie tam gdzie każdy ją kojarzy – PO ŚRODKU :) Tylko to bym zmienił w obrysie mapy, natomiast wciąż mam wątpliwości co do jej działania
alw:
inna sprawa że ona wcale nie jest na środku, ale tak pamiętamy :)
LS:
dokładnie, poza tym winni są poprzednicy, którzy upowszechnili jej obrysy, to tam powinieneś chyba szukać ich ostatecznych kształtów. Wracając do systemu – właściwie dopuszczenie innych krojów nie robi na nim wrażenia, tzn nie zmienia go, no ale jak to wtedy wyegzekwować, te obwarowania? właśnie się zastanawiam, czy olać kroje i wstawiać wszędzie koło z mapą zamiast O, przecież nawet w tych krojach przez ciebie wybranych i tak tworzy to wtręt, a więc będzie tylko większy lub mniejszy, ale zawsze wtręt.
alw:
wtręt tworzy i to silny w wypadku czarnej litery i niewłaściwej ciężkości litery, ale przy czerwień i kolorze to już przestaje być tak widoczne, inna sprawa że gdyby wtrętem w ogóle nie było, to zapewne nikt by na to nie zwrócił uwagi
LS:
no tak – więc tak jak mówiłem tylko chcesz wyznaczyć granicę tego wtrętu, a może wcale nie trzeba – nie wiem
alw:
no kroje szeryfowe i ozdobne odpadają
LS:
ale granice są płynne – nie zapanujesz nad tym, są tycie szeryfy i co wtedy? są pisanki tak równo wykreślone że niemal są groteskami – i co wtedy? jest cała masa form pośrednich, sam byś nie odróżnił, i się nie połapał czy winno być czy nie. Więc albo JEDEN konkretny najlepiej stworzony krój albo wszystkie, pozostałe kombinację będą właśnie grząskie, bo już nawet jeden krój, choćby ta Avant Garda ma kilka wzorów, w zależności kto kiedy i dla kogo przerysowywał
alw:
Leszek pamietaj o jednym posługiwać się zapewne będą ludzie bez wykształcenia typo więc nawet gdyby to opisać tak jak wymieniasz to i tak nic nie skumają, prostota i jak najmniej szczegółów specjalistycznych inaczej będzie dla głęboko wtajemniczonych
LS:
ale ja właśnie dochodzę do wniosku że nie sposób to zastrzec do kilku krojów, bo zawsze obok tych kilku będzie KILKA łudząco podobnych, więc system powinien umożliwić oznakowanie DOWOLNEGO pisma, no i to jest właśnie grząskie
alw:
no i dobrze ja nie zastrzegam akurat tych krojów, każdy dobry byle spełnił trzy warunki. Nie zastrzegam a obwarowuje – tak się poruszać tą drogą, ale jak wiesz nawet gdybym dał jeden krój w jednej odmianie, to i tak się zawsze znajdzie manipulator. I co w tym widzisz grząskiego, kroje Arialopodobne, jak to nazywa mój sąsiad, w sumie niewiele się różnią dla przeciętnego Kowalskiego, smaczki widzimy tylko my. Byłoby gorzej gdyby trzeba było operować jednym tylko słowem np. ten Poland, wtedy masz rację że zaczyna się grząsko
LS:
czekaj – piszesz arialopodobne,to już jakaś tama ale strasznie niekonkretna, bo arialopodobne PŁYNNIE przechodzą w inne. Właśnie będziesz ją musiał postawić na takich smaczkach i nikt nie zrozumie dlaczego tak jest dobrze, a tak już nie. Wersaliki to akurat proste i konkretne, to nie budzi żadnych kontrowersji
alw:
nie przesadzaj, a po co stawiać bariery i tamy zbyt precyzyjnie?
alw:
Leszek zmiłuj się, pogadaj z ludźmi nie znającymi typografi, a zobaczysz ze dla nich nie ma żadnej płynności
LS:
ale to się dynamicznie zmienia ja sam stworzyłem już 3 arialopodobne kroje… z całą rodzinkją, po kilkanaście odmian,to nie takie proste, typografia staję się powoli narzędziem dla KAZEDGO
alw:
spójrz przez moment na to wszystko jak analfabeta typograficzny, a zobaczysz trochę inną perspektywę, wiem, wiertarka też, jedni wiercą otwory w ścianie, drudzy w kolanie
LS:
no tak ale po co Ty czy ja pieścimy godzinami jakiś szczegół… nie wiesz przypadkiem?
alw:
a ja chce raz zrobić coś uniwersalnego, łatwego w użyciu, niedoprecyzowanego, a dającego maksimum możliwości :) takie szaleństwo i odskok od tych wszystkich szczególików znormatyzowanych, których potem i tak nikt nie stosuje
LS:
ja to rozumiem i to się prawie udało tylko jest tych kilka zagwozdek
alw:
zagwozdki są i trzeba je albo zlikwidować, albo naprawić, albo wyciąć, albo udać że nie ma :)
LS:
szczerze mówiąc, to mnie martwi tylko kontur, reszta da się rozwiązać
alw:
kontur zobaczysz jutro, najważniejsze ze zaczęła się na ten temat dyskusja i pojawiaja się różne punkty widzenia, tak naprawdę cieszy mnie fakt ze nikt specjalnie nie próbuje tam upchać martyrologii, choć może to jeszcze wrócić
LS:
Andrzej, nie kształt konturu, to wiem że rozwiążesz perfect, ale sam sens
alw:
rozumiem że pytasz czemu kontur
LS:
ja nie pytam, martwię się jego oddziaływaniem, toż sam nie będzie działał a w kontekście słowa właśnie niezbyt donośnym i czytelnym jeśli mówimy o użyciu w liternictwie
alw:
Leszku to pewnie naciągane co powiem, ale bardziej mi w stronę podprogowości z koncepcją niż donośności. Nie zawsze krzyk jest lepszy od szeptu :)
LS:
Nie ma zastrzeżeń do logo, ale typo ma swoje wymagania, tam już to będzie trudno cokolwiek powiedzieć, aż się dziwię, że nie sięgnąłeś po flagę – wydźwięk szerszy niż mapy, a przedstawić o niebo łatwiej
alw:
nie bardzo rozumiem, czy chcesz powiedzieć że np. słowo LOVE będzie inaczej odbierane Arialem, Avant Gardem a inaczej Verdaną?
LS:
nie – nie to. W typowych zastosowaniach literniczych mapa będzie nieczytelna a nierozpoznawalna już z założenia, bo ja nie mam pojęcia np. jaki kształt ma Belgia
alw:
rozpoznawalność jak wiesz się buduje i do tego ma służyć ten system, założę się ze po roku funkcjonowania będzie prawidłowa reakcja na wyrys. A wydzwiek flagi jest dużo mniejszy niz ci sie wydaje, zapominasz ze nie tylko my mamy takie zestawienie barw jako państwo, a na dodatek w Niemczech jest ich kilka miejskich
LS:
no to mogłeś orła :)
alw:
nasz orzeł jest zbyt skomplikowany nie mówiąc o tym ze i dla niego przewidziałem już wejście :)
LS:
wejście gdzie?
alw:
w system, jako dodatek po czasie, na razie to w sferze bardziej myślowej niż szkicowej ale plan dalszy aż się prosi
LS:
aha czyli do tego jeszcze dochodzi jakaś chronologia.. to nowatorskie dość
[alw:
i chronologia i inna symbolika też, zaczynam od A
LS:
widzę że ostro temat piłujesz
alw:
bo mnie zassał
LS:
:)
Mam nadzieję że Leszek wybaczy mi wycięcia i łączenia, ale tak to już jest z pisaną rozmową via Skype.
Krój czy kroje?
15 czerwca 2009Piotr Sierżęga i Adam Twardoch w dyskusji na GL zwrócili mi uwagę na liternictwo. Jeden na zbytnią cienkość i rozświetlenie słowa Poland – z tym się w pełni zgadzam,choć założenie czasowego występowania tego slowa mnie usprawiedliwia. Drugi na krój, jako taki, czyli użycie owego Avant Garde, ze nie polski. No i tu zgody nie ma, z dwu powodów:
1. powód – alternatywą sugerowaną Przez Twardocha miałaby być solidaryca (a fuj co za nazwa) lub coś w klimacie, tu przywołał mojego ulubieńca – logo Polska z latawcem. Bo taka polska. Ani ona mi pasi w koncepcji, ani nie widzę powodu, najmniejszego, do kolejnej dewaluacji znaku Solidarność poprzez namolne zajeżdżanie konia „bo nasz ci jest”. Ani też potrzeby nijakiej nie widzę odwołań do krwi, potu i innych martyrologii jako oznaczników naszości
2. powód – bardziej istotny – to prostota koncepcji, jaką przyjąłem – nie jest aż tak ważny krój, ważniejsza jest jego ogólna dostępność, no i wersja cyryliczna.
Ale, ale, przy okazji naszła mnie myśl obrazoburcza, dla typografów, a psująca moim zdaniem do koncepcji systemu – by oprzeć go na dwu tylko obwarowaniach dotyczących kroju:
a/ krój jednoelementowy,
b/ okrągłość litery „O” zapewniająca możliwość podstawienia znaku zamkniętego w kole,
c/ tylko wersaliki.
Czy to może się sprawdzić? oto mały sprawdzian, kilka krojów spod palca i na szybko.


Jak widać nic się nie dzieje złego i te założenia mają szansę się obronić. System zyskuje większą otwartość, jak mi się wydaje, daje większe możliwości w operowaniu różnymi krojami, a nawet różną ciężkością litery. Co sądzicie?
Jeszcze jedno pytanie, które mnie jednak nurtuje – na ile ten system może być otwarty a jednocześnie spójny?
Polska logo promocja system PL
Tagi: koncepcja krój liternictwo system
komentarze: 5