Księga znaku odc.1
9 marca 2010Zajrzałem sobie na hasło „logo”, w wikipedii a tam stoi tak:
Głównym zadaniem logo jest wstępne nakierowanie osoby na symbolizowany podmiot poprzez:
* przyciągnięcie uwagi oglądającego formą graficzną wyróżniającą to logo z otoczenia, a następnie
* powiązanie emocjonalne danej osoby z symbolizowanym podmiotem poprzez formę graficzną odpowiadającą charakterem danemu podmiotowi.
No, no, czego to się na starość człowiek dowiaduje…. Ambitne prace, nad tym wpisem, prowadziło od lipca 2007 r (3lata z okładem) 25 szpeców, jeśli dobrze ich policzyłem.
Na tejże wikipedii znalazłem też dość ciekawy opis Podstawowej Księgi Znaku, ciekawy, bo zerżnięty, z mojego własnego opisu zamieszczonego w FAQ mojej własnej strony e-alw.com, vide – owe 7 kart. Tekst z wikipedii brzmi tak:
Podstawowa księga znaku
Podstawowa Księga Znaku (ang. Corporate Identity) to standaryzacja logo – opis budowy logo i przykłady jak należy znak stosować dla prawidłowego używania. Bardzo rozbudowana księga zawiera bardziej szczegółowe opracowania oraz konkretne projekty realizacyjne z użyciem logo i logotypu (WWW, samochody, reklama zewnętrzna itp). Zasad w niej zawartych powinno się bezwzględnie przestrzegać dla dobra i jednorodnego wizerunku firmy.
Podstawowa Księga Znaku powinna powstać wraz z projektem logo. Księgi Znaku obejmuje przeważnie 7 kart z elementami podstawowymi oraz kilka kart przykładów zastosowania logo.
Zawartość karty [edytuj]
* opis budowy logo lub logotypu
* kolorystykę
* pole ochronne wokół logo
* warianty logotypu, wersje mono i achromatyczne
* zestaw znaków firmowego kroju pisma oraz zalecane odmiany i wielkości
* przykłady prawidłowej i nieprawidłowej formy logo.
Że zerżnięte widać choćby po takim przykładzie:
Księgi Znaku obejmuje przeważnie 7 kart z elementami podstawowymi
u mnie brzmi tak, wytłuściłem to co zrzynajacy zostawił:
Przykład Podstawowej Księgi Znaku obejmuje 7 kart z elementami podstawowymi
Nawet nie zmienił odmiany na „Księga”. Jednak psikus polega na tym, że tak naprawdę wcale nie idzie o karty, a o tematy. Te 7 kart akurat w moim przykładzie rzeczywiście równa się siedmiu kartom, ale….Podrasowanie i skracanie (mojego wpisu) niestety nieco durnowate w sumie i błędne, bo okazuje się, wedle autora tego wpisu na wiki, że Corporate Identity = Podstawowa Księga Znaku. Dobre. Pogratulować, niestety nie wiem komu, brak historii wpisu. Jak widać żeby zrzynać trzeba najpierw zrozumieć, co się zrzyna i skraca.
Ale skoro już temat księgi wywołany może wart zerknąć jak to z owymi kartami-tematami bywa. A bywa bardzo różnie, tak pod względem ich zawartości, jak i ilości owych kart dla konkretnego znaku. Dlaczego? Ano przyczyna prosta – jednokolorowy znak w formie logotypu, tylko z wersją kolor + achromatyczna zajmie zdecydowanie mniej kart niż na przykład znak złożony, o rozbudowanej ilości ukladów sygnetu z logotypem, z dopuszczalną zmienną kolorystyką znaku, wyselekcjonowanymi tłami etc.
Ale o tym w następnym odcinku opowiastki o księdze znaku.
identyfikacja logo
Tagi: budowa corporate identity karty księga znaku logo logotyp opis wikipedia wpis
skomentuj
Marka "chorego żołądka"
18 listopada 2009Rada Miasta Bydgoszczy przyjęła uchwałę w sprawie ustanowienia marki promocyjnej pod wezwaniem „Bydgoskiego Węzła Wodnego”. A oto znak owej marki:

Pomińmy samą, dość dziwaczną nazwę, koncentrując się na znaku. A znak to cała opowieść geodety zamiast aforyzmu, skrótu. I jeszcze to intrygujące przesunięcie skrótu BWW, ładnie migające przed oczami, i jeszcze dodany pełny logotyp, dla całkiem nie kumatych, coby nie pomylili co to to. Jak podaje portal mmbydgoszcz.pl
Nowy znak promocyjny będzie przyznawany w kategorii: produkty spożywcze, produkty artystyczno-rzemieślnicze i pamiątkarskie, usługi, a także inicjatywy społeczne.
Za dużo tego wszystkiego jak na logo, smaczki, szczególiki, cieniusie kreseczki dobre do ekspozycji na minimum 2 metrową planszę. W efekcie bliżej temu do miana ilustracji niż znaku marki promocyjnej, mnie się skojarzyło z rentgenem chorego żołądka. Jak to się ma do czegoś co określamy logo wystarczy zerknąć, dla porównania, na znak „Teraz Polska”. Warto też zastanowić się co zostanie po zmniejszeniu owego znaku promocyjnego BWW, w końcu ci którzy go dostaną będą chcieli eksponować go na swoich produktach.

![]()
Czytelność logotypu żadna, a i skrótu BWW takoż. Zostanie rozpoznawalność „chorego żołądka”, co na wyrobach spożywczych może być mocno zniechęcające do zakupu.
Na wszelki wypadek dodaję coś pod hasłem „już w porządku mój żołądku” – przepis na zgagę z portalu w-spodnicy.pl, moze pomoże….
Office 2010
12 września 2009Nowa odsłona logo Office 2010, flagowego produktu Microsoftu? Na to wygląda, cytat za VIBO:
Nieuw logo Office 2010
Nie jestem fanem samego Office, ale lepiej to wygląda. Znikło nadmierne przekolorowanie i drobne elementy w środku sygnetu, czytelniejszy logotyp. Może to jaskółka, że idzie nowy stary trend prostoty i czytelności?
Zatoka, wcięcie i serce
26 czerwca 2009Fragment kolejnej rozmowy z Leszkiem o znaku Poland, oraz moje trzy grosze do komentarzy Wiktora Kołodzieja i Endiego.
Leszek Salomon:
dochodzę do wniosku, że nie jest specjalnie ważne jak to narysujesz, bo obrys i tak trzeba będzie spopularyzować, ja bazuje na poprzednich wyrysach dlatego czuję jakiś dysonans, ale dla wielu młodych to może nie mieć żadnego znaczenia bo starych syntez nigdzie nie widzieli
alw:
to fakt, ale też trzeba wybrać taki, który będzie łatwy do skalowania i mozliwości np jego zwielokrotniania czy wykorzystywania w inny sposób, a z drugiej w miarę sensowny i prosty do odtworzenia
LS:
zgoda, ale w takim razie bez oglądania się na mapę można parę rzeczy przerysować inaczej. Właściwie jedną jeszcze zwiększyć głębokość zatoki
alw:
to zobacz co się dzieje w rysunku Endego on zwiększył, pójdzie ewidentnie w stronę dymka
LS:
no u Endiego to już przesada. wiesz co, głupio się o tym gada samemu nie próbując, po prostu narysuję i Ci podrzucę
alw:
oki
LS:
porysowałem i doszedłem przy okazji do wniosku, że jedynym fragmentem istotnym w tym obrysie jest owa zatoka :)

alw:
hmm… samej zatoki tak nie wygrasz
LS:
ale ja się przy niczym nie upieram :) – byłem ciekaw jaki kształt mi „siedzi”
alw:
robi się coś niespokojnego. Leszku tak patrzę iż tym wcięciem zatoki te Polski mi się przechylają. Zerknij na te trzy czerwone, między tymi w kółku
LS:
no kurcze – przecież zaznaczyłem to moja pamięć pokrzywiona socjalizmem taki kształt mi podpowiada i wcale się nie upieram, i nawet nie patrzę na optyczne zawiłości, po prostu TAK KOJARZĘ. Pokopię w sieci gdzieś musi być to do czego ja nawiązuję
alw:
te wizualne przechyły zauważyłem też w swoich szkicach dlatego zwracam uwagę.
LS:
jak zrobiłem wyrys najbliższy granicom realnym to sam byłem zdumiony obcością kształtu. Poproś jeszcze kogoś o wyrys może się więcej wyjaśni
alw:
Jedno już się wyjaśnia, że sam kształt, bez koła, staje się agresywnym wtrętem i niestety nie będzie mógł się wpisać w moją ideę zastępowania litery „O”
LS:
rób co uważasz za stosowne, ja jestem sympatykiem. Mam nadzieję, że nie przejmujesz się zbytnio krytycznymi głosami
alw:
dzięki, przejmować nie, ale wszystkie analizuje dokładnie.
………………
Wiktor Kołodziej, w komentarzu do Endi a symetria, koncentruje się z kolei na ścianie wschodniej:
Witam,
mimo dążenia do dużego uproszenia granic Polski i większej symetrii, ja osobiście skłaniałbym się do dodania dodatkowego punktu na „ścianie wschodniej” i utworzenia wcięcia na wysokości Warszawy lub wybrzuszenia w okolicach Lublina, albo zrezygnowania z pionowej wschodniej linii na rzecz lekkiego ukosu (tzn. przesunięcia górnego punktu lekko na zachód).
Mam uczucie że zaczyna się szukanie „co by tu dodać”, Tym bardziej, że o ile zatoka charakterystyczna jest, to na granicy wschodniej już tej charakterystyczności i wyjątkowości nie widzę. Ba, skoro tak, to czemu nie worek żytawski, na zachodniej granicy (na styku Polski, Niemiec i Czech), malusie to ale jak ciekawe – taka kropla wypływająca z naszego obszaru.
……………..
Przy okazji odniosę się też do szkicu Endiego (komentarz do Endi a symetria)

Endi:
Znak jest wypadkową wielu symboli i emocji. Mamy „gołębiowatego” orła, płomienne skrzydło, gorące serce i namiętność godną Polaka. Co prawda logotyp „nie siedzi” z sygnetem, ale jest to spowodowane spojrzeniem orła w prawo (skrzydło wadzi), choć prezentuję również wersję lewostronną. Zapewne niezgodną z normami prawnymi. Pan jest specem w tej materii. Znak jest do dopracowania, ale uważam, że ma potencjał…
Niestety, patrząc z perspektywy mojego pomysłu, to już zupełnie inna bajka. Czy ma potencjał? trudno powiedzieć, mnie nie przekonuje, szczególnie gołąbek + serduszko, wracasz do folkloru.
