Piękno limitowane.
23 lutego 2010Limitowane naturalnie ceną . Znacie auta marki Bufori?

Zapewne nie, na naszych drogach ich raczej nie zobaczycie, a i producent nie robi ich masowo. Bufori Motor Car Company to malezyjski konkurent Maybacha – ręczna robota za ciężkie pieniądze, naturalnie z pełnym uwzględnieniem życzeń Klienta, bo to klienci przez duże K. Na razie co prawda produkuje jeden model La Joya, ale niedługo pokaże limuzynę. Można powzdychać… i choćby po to warto pooglądać,


tym bardziej, że można mieć na własność… co prawda tylko broszurę informacyjną w PDF, albo tapetę, ale zawsze to miły powiew luksusu….

Czyż nie śliczny ten kuperek? Chyba zmienię marzenia…
Materiał foto zaczerpnięty z broszury Bufori La Joya oraz ze strony firmowej Bufori.
Top reputacji 2007
16 czerwca 2008Na stronie PremiumBrand można znaleźć zestawienie 10 najważniejszych marek w Polsce pod względem reputacji, w 2007 roku.
1. TVN

2. E. Wedel

3. Nivea

4. Sony

5. Danone

6. Panasonic
![]()
7. Żywiec

8. Nokia

9. Polsat

10. Volkswagen

To że jest Wedel (2) i Żywiec (7) mnie nie zaskakuje, jednak pierwsze miejsce telewizji TVN już tak. Ciekawe że w tym rankingu jest i druga prywatna telewizja – Polsat. (9). Wychodzi na to że reputacja to jedno, a oglądalność drugie.
Ciekawostką jest to, że 8 z 10 ma kolorystykę opartą o granat. Co z tego wynika? Dokładnie nic, ale jaką teorię zawsze można na tej podstawie wymodzić.
O CI, Księdze Znaku i markach
23 lutego 2007Zajęty chorowaniem, a potem odrabianiem tegoż chorowania, trochę mniej uwagi poświęcałem śledzeniu co w sieci piszczy o logo i marce. Okazja się wmejlowała się razem z zajawką z „Marketingu przy kawie”. Nowy numer tego magazynu internetowego serwuje ciekawie napisany artykuł JAK CIE WIDZĄ… TAK CIE KUPIĄ (zarządzanie marką) Magdaleny Wojton:
Corporate Identity, czyli Całościowa Identyfikacja, nie jest wymysłem współczesnych menedżerów. Potrzeba posiadania własnej tożsamości jest aktualna od setek lat, zmienił się tylko sposób jej manifestowania. Amulety, totemy i plemienne rytuały, przypomniane nam choćby ostatnio w „Apocalypto” Mela Gibsona – to współczesne znaki towarowe, logo, szyldy i emblematy. Kiedyś CI pozwalała odróżnić kowala od piekarza, a szamana od księcia, dziś Coca-Colę od Pepsi, a IBM od Apple. Zmienia się otoczenie i przedmiot działań identyfikacyjnych, ale nie wymóg dotyczący spójności. Dlatego fundamentem budowania wizerunku powinna być dobrze opracowana Księga Znaku.
To tak trochę po kumotersku, bo i mnie autorka cytuje.
A skoro na prywatę zeszło – jeszcze do 28 lutego można glosować na mój projekt identyfikacji dla Urzędu Zamówień Publicznych http://www.dtp.pl/layoutroku2007/index.asp?id_witryny=24
Dawno nie zaglądałem na blog Pawła Tkaczyka więc nieco spóźnione , jednak wart poczytania tekst pod tytułem Radzenie sobie z kryzysem: jak ratować markę (lub blog)?
Nie żyjemy jednak w idealnym świecie i nie wszystko jesteśmy w stanie kontrolować. W dzisiejszej epoce consumer empowerment jeden niezadowolony konsument (który wie, jak głośno i wyraźnie o sobie opowiedzieć) może narazić firmę na całkiem spore straty.
A teraz coś z historii znanych marek. Pod adresem http://www.historyofbranding.com/ duży zbiorek marek i ich historyjek. Piszę historyjek bo to takie skrótowce, a i nie oczekujcie ze zobaczycie wcześniejsze wersje znaków firmowych. Może się to jednak rozwinie. A może warto się pokusić o polski odpowiednik z naszymi markami…
Jak już tak przeglądam to i na blog Wiktora Saroty „zajrzałem”, byłem, chciałem, ale nie zajrzałem… wyskoczyło mi okienko do logowania {?}. Widać ino dla swoich. A co tam klikam „załóż konto” a tam ci cała fura do wypełniania wymyślona przez Gazeta.pl, no to… myk i mnie nie ma. Trudno