ERA „docenia” ASP
15 kwietnia 2010Konkursy na znak potrafią jednak człowieka rozbawić do łez.
Oto ERA ogłosiła konkurs na redesign swojego znaku. Dla studentów, absolwentów i profesorów ASP. Pomijam że, jak zwykle, mamy do czynienia z ostrym przegięciem w regulaminie – KAŻDY uczestnik pozbywa się na jego mocy praw majątkowych do projektu na rzecz ERY. Nie pierwszy to i nie ostatni wypadek konkursowy i olewanie praw Twórców, sorry, pozyskiwanie za friko cudzych pomysłów.
Ciekawsze, a wywołujące mój śmiech, jest co innego. Na zapytanie jednego z zainteresowanych konkursem, dlaczego to to tak z tym przejmowaniem praw każdego uczestnika, przedstawiciel ERY wyjaśnił tak oto:
„Konkurs skierowany jest do studentów, absolwentów i wykładowców Akademii Sztuk Pięknych.
Profesjonalni twórcy biorą udział w konkursie, który ma formułę zamkniętą (do konkursu zaproszono wybrane agencje graficzne).”
No i sprawa prosta jak drut, wychodzi, jakby na to nie patrzeć, że absolwenci i profesorowie ASP to nie są profesjonaliści. Hahahaha. Pogratulować docenienia ASP.
O przejęciu praw majątkowych od każdego uczestnika naturalnie ani mru-mru.
Złodziej żąda
15 sierpnia 2009Otrzymałem właśnie mailem dictum takie:
Natychmiast proszę usunąć te informacje, które są w 100% nieprawdziwe. Nigdzie na aukcji nie jest napisane, że jestem autorem któregokolwiek z tych prac. Są to tylko przykłady jak logo może wyglądać, informacja dla ludzi nieobytych zbytnio z grafiką i niewiedzących czym, tak właściwie jest logo. Materiały tam przedstawione są tylko w charakterze informacyjnym i nigdy nie proponowałem ich na sprzedaż. Jest to publiczne oczernianie (między innymi za użycie słowa „złodziej” i wyciągne odpowiednie kroki prawne jeśli wpis nie zostanie natychmiast usunięty. Mało tego – żądam publicznych przeprosin na Pańskim blogu! Daję Panu czas do poniedziałku , godz. 12:00 . Będę śledził bloga i w tak jak wspominałem nie zawacham się użyć środków prawnych.
Z poważaniem
Przemysław Schmelter,
Tel: 697 423 327STUDIO-PRZEM
Małe Łunawy 3
86-200 Chełmno
www.studio-przem.pl
Wytłuszczenie w mailu moje, a poniżej fragment zrzutu aukcji.

Moja odpowiedź:
Czekam na oficjalne i publiczne przeprosiny w trybie natychmiastowym, jak i pozostali autorzy oraz firmy posiadające prawa do znaków, które to prawa zostały ewidentnie naruszone.
Andrzej-Ludwik Włoszczyński
Autor-klub 1:0
14 grudnia 2008Kolejny proces o prawa autorskie potwierdza że normalniejemy, ale też że przeświadczenie ” lekko się zmieni i nikt się nie przyczepi” w narodzie nie ginie. Stracili licencję na własne logo? to sobie podretuszowali i git. Tylko autor był upierdliwy i powiedział basta.
W roli głównej, niewiniątka, klub sportowy Czarni Słupsk. W roli schwarz charakteru autor logo Tomasz Smoczyński. Scenariusz napisało życie. W skrócie wyglądało tak: w 2000 r Smoczyński zaprojektował logo w zamian za reklamę swojej firmy. Znaczy była sprzedaż wiązana i licencja. Klub przestał reklamować to licencja wygasła. Klub wyszedł z założenia że nie ma się co przejmować, poprawił ciut logo i po sprawie.

Ale nie było „po sprawie” a przed sprawą, bo autora poniosło… do sądu. No i wygrał, jak na razie, ze zacytuję za probasket.pl
Sąd Okręgowy w Słupsku przyznał dzisiaj rację Tomaszowi Smoczyńskiemu i nakazał klubowi usunąć logo ze wszystkich materiałów reklamowych, gadżetów, biletów, zaproszeń na mecze, ze strony internetowej, tablic do kosza czy nawet parkietu i strojów koszykarzy. Klub ma przeprosić Smoczyńskiego na piątkowych pierwszych stronach sportowych Rzeczpospolitej i Głosu Pomorza, zamieścić przeprosiny na swojej stronie internetowej i nadać je w czasie transmisji meczu koszykówki w Radiu Koszalin.
Bardzo interesującą linię obrony przyjął aktualny prezes klubu:
Prezes Czarnych Andrzej Twardowski już przy okazji poprzednich rozpraw mówił, że pan Smoczyński „nie wniósł ani twórczego, ani intelektualnego wkładu w powstanie logo, tylko je narysował”.
A tak pan prezes skomentował wyrok
„I tak już mamy nowe logo. Pantera z niego nie znika, bo ona nie jest autorstwa tego pana”.
Cuś mi się widzi, że może być dalszy ciąg rozgrywki
Na koniec zostawiłem ciekawostkę, dla tych co niedopatrzyli.
.
Że znak trudno nazwać dobrym to fakt, to że autor nie do końca rozumie, o co chodzi w projektowaniu znaku, też widać – po raz pierwszy spotykam znak oznakowany autorstwem. Autor umieścił w znaku (!!!) copyright (!!!).
Źródła:
.naszemiasto.pl
.polskikosz.pl
onet.pl
sportowefakty.pl
gp24.pl
blog „zezowate szczęście”
probasket.pl
Światowy Dzień Własności Intelektualnej
26 kwietnia 2008Dziś mamy Światowy Dzień Własności Intelektualnej. Z tej okazji wczoraj odbyły się dwie konferencje o przeciwstawnym nastawieniu. Pierwszą zorganizował Urząd Patentowy, a temat jednoznaczny „Jak przeciwdziałać piractwu intelektualnemu”. Przesłanie jasne – ścigać, karać, tępić, w interesie twórców naturalnie, a jeszcze bardziej organizacji zarządzających tymi prawami, w końcu z tego żyją. Druga debata zorganizowana przez organizację Creative Commons Polska, międzynarodowy projekt non profit iCommons miała zaś tytuł „Czy wolna kultura jest legalna?”. Cóż, wypada żałować że dyskusje były osobne i wnioski jakie wyciągnięto nadal pozostaną rozbieżne, jedni będą za jeszcze dłuższą i bardziej restrykcyjną ochroną, drudzy za uwolnieniem. Więcej w artykule Piraci, zamordyści i liberałowie
Ciekawostkę przypomniał w swoim komentarzu Miechowicz – w czasach Edisona ochrona prawna trwała 7 lat…
Po siedmiu latach każdy mógł
skopiować wynalazek Edisona i na nim zarabiać. To zapewniało postęp, rozwój. Bo
żeby być „na fali” należało być kreatywnym.
Uważam, że taki okres ochrony dla twórczości intelektualnej w niczym by nie
zaszkodził. Gdyby nadal po 7 latach można było kopiować wynalazki i utwory, to
świat by na tym zyskał.
No tak, ale my zmierzamy do paranoi…
Zobacz też Oryginalne=dobre
Ciekawostką pierwszej konferencji było min. to:
Warto wspomnieć, że za mechanizm przestępczego działania za pośrednictwem Internetu nie uznano udostępniania w Internecie napisów do filmów, chociaż za zamknięcie serwisu Napisy.org w maju ubiegłego roku katowiccy policjanci otrzymali „Złote blachy” od Koalicji Antypirackiej.
No i jest wesoło.