Perpetum mobile

27 października 2012

Co i raz huczy w mediach o nepotyźmie, w szczególe i w ogóle. Pokażcie mi jednak takiego tatusia, który swemu dziecku nieba by nie przychylił, mając na dodatek jakiekolwiek ku temu możliwości. Kto bez winy niech pierwszy rzuci się z kamieniem, u szyi. Z drugiej strony z całej tej durnowatej w sumie dyskusji wyziera jedna prawda – źdźbło w oku bliźniego jak Manhattan razem z przyladkiem Canaveral, a belka w naszym oku taka tyciuchna tycinka, że dojrzeć z lupą trudno.

Jeszcze nie wybrzmiały płacze i załamania rąk nad tym nepotycznym armagedonem. Jeszcze nie powywalano na zbity pysk wszelką rodzinę, znajomych i przyjaciół polityków z posadek, choć parcie ostre idzie, bo to w końcu synekury do obsadzenia będą, jak się wytnie, dla swoich, nienepotycznych bo naszych. No więc jeszcze nie padło hasło wycięcia politykom rodzin w pień oraz drabiezgi, żaden zakaz, nakaz i prikaz nie obwieszczony jakichkolwiek kontaktów wskazujących na znajomość z kimkolwiek, a co i rusz tabloidowe świątynie prawdy serwują kolejny aferalny scenariusz. Z nieodmiennie oczywiście serwowanym słowem „Skandal”. Pisany nocą, pod poduchą, a nawet piernatem, przy drzwiach zabezpieczonych na 4 spusty i alarm od syrenki, bo wiadomo kto czuwa i zagląda przez dziurkę.

A scenariusz pienkny taki, prawdziusi taki, choć nieco już zdezelowany, ciągłym użytkowaniem w celach komercyjnych. Oto jeden „przedstawiciel mediów” był, z przymusu pewnikiem, w maglu i usłyszał co trzeba, choć nie do jego uszu przeznaczone było. Czujny i słuch szkolony, to usłyszał. Jedna baba drugiej babie ponoć… grabie. Rozumie się że TA baba i TE grabie. Dziennikarskie śledztwo w innych maglach wykazało, że o grabiach mówi się dużo, jeszcze więcej o babie, a nawet babach, choć brak szczegółów i na dodatek informacje z poufnego źródła zbliżonego do zaufanych kręgów nie potwierdzają ani kropki. A jak nie potwierdzają, to musi coś na rzeczy, bo co by im szkodziło potwierdzić. Pewnie, tym bardziej na rzeczy, im więcej ludzie maglują, w końcu po to ta zadyma, by mieli co. Ludzie głupi a wierszówka leci. Perpetum mobile.

PS. idą ciężkie czasy, magle znikają, jak ten na Górskiego, do którego lata chodziłem z misją specjalną od żony. Wojnę przetrwał, socjalizm przetrwał, ale wykończyły go czynsze w europejskim stylu. Szkoda


 
    • Translate to:

  • Nowe

  • Tematy