majowe nowości

8 czerwca 2012

Comiesięczny skrót ciekawych wieści, nie tylko projektowych.

„Firma ILF Consulting Engineers Group Polska zaprojektuje oznakowanie dla II linii metra.”
Diagram i Mammastudio odpadły, nie spełniły warunków formalnych


CAK Krosno Odrzańskie


Luigi Serafini i jego Codex Seraphinianus… :) do pooglądania


Gmina Szubin postanowiła uczcić Dzień Flagi, kradzieżą, mojego obrazka z dnia flagi 2009, z tego blogu. Wzięli obrócili i zadowoleni.
http://www.szubin.pl/?q=node%2F462

kradzież projektu alw, Szubin

zrzut ekranu 8.5.2012

Po mojej prośbie, o honorarium, dostałem info, że tylko umieścili nadesłane, to nie oni i zdjęli z netu. Dobre i to, chociaż przepraszam też by się przydało.

Oryginał do obejrzenia tu www.alw.pl/2009/


Symbolicznie o kolorach, w logo na brandingmagazine.com

infographic by Muse Design


Trendy logo Luxembourg Philharmonic Orchestra, ale to raczej wtórności
Luxembourg Philharmonic Orchestra logo


Dworzec Poznań Główny ma logotyp i burzę na karku, o diakrytyki, ale chciałbym zauważyć że to nie jest ani szyld, ani literatura, w logo wiele rzeczy ma prawo się pojawić, niekoniecznie w zgodzie z zasadami języka, liczy się także zapamiętywalność i odróżnialność. Czytać i tak będziemy prawidłowo, chyba że ktoś dopiero sylabizuje.


Nowe logo i strona agencji MIDEA, hm… biuro… spinacze…


Star Wars seria I, by David Duphil, Paris, France
minimalistyczne plakaty Star Wars, David Duphil


Warto poczytać, po niemiecku, jak do projektowania miejskiego logo podchodzą w Niemczech, konkretnie w Kamp-Lintfort (40 tys. mieszkańców). Zwróćcie uwagę na nagrody.


Konkurs na projekt „marki firmowej” (?!), za 4 tys., w Olsztynie:
„Ratusz rozpisał konkurs na opracowanie marki firmowej Miejskiego Programu Zapobiegania Przestępczości „Bezpieczny Olsztyn”
Więcej na olsztyn.gazeta.pl


Ciekawy przypadek logo, do zaprojektowania, podesłała Ewa Zielińska:

„Polecam zwłaszcza ten fragment: Logo powinno nawiązywać do tematyki filmowej oraz zawierać herby: Województwa Zachodniopomorskiego, Miasta Koszalin i Miasta Szczecin, powinno także kojarzyć się z Zamkiem Książąt Pomorskich w Szczecinie. Do projektu należy dołączyć „księgę znaku”.”

zabrakło tylko Godła RP i znaku UE…


W nr 41 Gift Journal, na str 16, trafiłem na interesującą wypowiedź o magencie:

„W tym sezonie przodował będzie najmodniejszy obecnie kolor magenty, powstający z połączenia czerwieni i niebieskiego – twierdzi Weronika Pędziwiatr z firmy MACMA POLSKA Sp. z o.o.”


Herb Lubalin Story

Herb Lubalin

Galeria typogabor.com/herb-lubalin/


W Anglii ruszyli głową i ujednolicają rządowe portale, a właściwie sprowadzają je do 1 portali


Red Dot Awards na cenzurowanym


Niemiecki Związek Tenisa z nowym logo

logo Niemieckiego Związku Tenisa


Hokej, na trawie, nowe logo Polski Związek Hokeja na Trawie

Polski Związek Hokeja na Trawie logo

Nowe logo miasta Hilden, Niemcy, oparte na herbie miasta.

logo miasta Hilden


Artur podesłał link, bardzo dziękuję za cynk, powiat oświęcimski ma logo, choć, nie wiem czy nie lepiej było zmilczeć, nie podsyłać…
powiat oświęcimski logo


Rebranding Expres Logic
ExpressLogic logo


W Lublinie wesoło, szef kiboli wystąpił do UP o zastrzeżenie znaku na swoją rzecz, znaku klubu, któremu kibicuje. Jaja.


Kamień Krajeński ma logo, ale jakbym gdzieś już to widział :) taki patent na kwadraciki z włożonymi piktogramami mają OSiRy, ma Dolny Śląsk i długo by jeszcze wyliczać inne podobne. Najbardziej podoba mi się określenie, a może to nowa kategoria, „wdzięczne logo”, co prawda nie wiem komu i za co wdzięczne ono jest…

Kamień Krajeński logo


Wywiad z Łojewskim, czyli o nowym logo PZU, kilka rzeczy wyjaśnia zza kulis


Pożyczone z fejsa, od Wojciecha Kułakowskiego

Lublin. Targowisko na Podzamczu. Z żuka gostek sprzedaje kapustę. Na tabliczce napisał:
1 kapusta – 13 złotych;
3 kapusty – 40 złotych.
– Poproszę jedną kapustę – prosi klient. Płaci 13-staka, zabiera kapuchę. I tak trzy razy. Po czym mówi:
– Kolego, kupiłem 3 kapusty za 39 złotych, choć ty napisałeś, że za 3 należy się 40. Aleś ty debil!
– Taaa, kuźwa, następny geniusz… – mruczy rolnik. – Każdy kupuje po 3 kapusty i uczy mnie marketingu…

polecam do przemyślenia :)


Nowe logo Augustowa, kamień w wodę… no i te gradiencki śliczniunie…

Augustów logo


Logo miasta Hodonin, Czechy

logo miasta Hodonin, Czechy


Warte obejrzenia, polecam – Wernisaż wystawy IV edycji Konkursu na iluminację strony Biblii. Projekt rozkładówki


A przy okazji znalazłem coś, czego dotąd w Polsce nie było:

„Zespół jury postanowił także przyznać nagrodę specjalną dla Andrzeja Heidricha – za wielokrotny udział w konkursach…”.

Uhonorowanie rozumiem, za całokształt pracy, ale za udział?? coś zgrzytnęło.


Powiat koniński logo 50+

powiat koniński logo


Chłopskie jadło, kurka, rebranding. Smacznie karmią, sprawdzałem nie raz.

Chłopskie Jadło logo


Slogan reklamowy Pragi, czeskiej, jako osobny byt wizualny, u nas jeszcze na to nie wpadli

Praha slogan


Praskie (Czechy) logo Zoo i Chermayev & Geismar. No bez przesady.


Font z herbem, z projektu Orli Dom, można pobrać do testowania
Download


Kokoroko & Moi, Finlandia

Kokoroko & Moi


Poczytajcie o ewolucji piktogramów olimpijskich, od 1964 po najnowsze, dla London 2012.

piktogramy London 012


Nowe logo Biblioteki Głównej PW

logo Biblioteki Głównej Politechniki Warszawskiej


EDAwards, White Cat Studio ze ze rebrem i brązem za Netię. Gratulacje.


Hunt Studio, Australia

Hunt Studio, Australia


Dwa nowe znaki autorstwa Kafka Design, Praha

Kafka Design

Na koniec mały dylemat, pomóżcie go rozwiązać – czy taka, miesięczna, formuła zbioru njusów, to dobry pomysł?


identyfikacja za mało…

23 maja 2011

Dzisiaj Gość kolejny – Piotr  Słota, z przemyśleniami o identyfikacji.
____________

Muszę niestety obwieścić śmierć identyfikacji wizualnej w naszym pięknym kraju. Dlaczego? Pewnie dlatego że to i tak „za mało i nie spełnia do końca swojej roli” — zacytowałem tutaj kolegę z agencji reklamowej (strateg jednak, nie projektant) na pytanie dlaczego aby dana marka była rozpoznawalna globalnie nie wystarczy samo logo, całe CI, tylko trzeba jeszcze slogany przy logo stosować w języku byle tylko nie naszym, choćby i je napisano krojem pisma zgodnym w pełni z CI.

Nie trudno się natknąć na zalew angielszczyzny w reklamie, nawet jeśli TV się nie ogląda, bo jest tego tak wiele. A zirytowała mnie ostatnio Skoda, która przy okazji zmiany logo wywaliła polskie hasło (które było jednym z ostatnich w tym języku wśród korporacji i zastąpiono je – a jakże – angielskim). Postanowiłem więc postawić ludziom którzy o tym decydują fundamentalne pytanie „dlaczego i po co te angielszczyzny”.

Szybko dostałem odpowiedź że chodzi o globalną rozpoznawalność marki, że człek z za granicy powinien wiedzieć o czym mowa czy polak za granicą także. Inna sprawa że chyba nie we Francji gdzie (jeszcze niedawno na pewno, nie wiem jak dziś stoi sprawa) slogany tłumaczy się na język właściwy temu krajowi, i pewnie w wielu innych także. Już pomijając absurdalność, aby będąc za granicą rozpoznać tylko logo i slogan, bo cała reszta i tak jest po lokalnemu.

Więc na ten argument wytoczyłem działa w postaci Identyfikacji wizualnej. Że jest logo, że są kolory, całe CI… W zamian otrzymałem odpowiedź jaką zacytowałem na wstępie.

Poczuwam się znać angielski na tyle, że wiem iż dało by się z tego uknuć zgrabne polskie hasło bez zażenowania słownego jak i gramatycznego. OK, mógłbym wymienić pojedyncze hasła które „kupuje” jak ‚Das Auto’ Volkswagena (bo takie toporne, niemieckie, jak te ich auta). Ale to wyjątki od reguły liczone na palcach jednej ręki. Z drugiej strony nawet Anglikom z hasłem ‚Das Auto’ się „pomaga” i tłumaczy na ichniejszy (www.youtube.com/). Nas natomiast traktuje się jak gęsi dając bardzo tani substytut dowartościowania pozycji w świecie. I nie, nie są to wytyczne central i walka z potężnymi korporacjami, bo to nasi dywersyfikacji w kraju do tego doprowadzili świadomie decydujący że mówienie po polsku w Polsce jest ‚a fuj’.

A dzielę się tym spostrzeżeniem, bo choć to jednak temat reklamowy, da się z niego wyczytać miedzy wierszami jaki jest stosunek do identyfikacji wizualnej w Polsce, a raczej chyba brak zrozumienia temu, czemu ma ona służyć. To nie identyfikacja wizualna ma budować świadomość marki, a jej slogan… Nie dziwi więc że ktoś chce jedynie „jakieś” logo byle ładne, czy ktoś machnie ręką na księgę znaku i misternie przygotowaną identyfikację, bo niby jaka to różnica że inny grafik w przypływie szału twórczego zamieni zielony na róż, bo tak mu się spodoba za rok wykonując jakiś baner.

PS. Co przy tym jednak znamienne, może i sam angielski to skuteczna maska braku kompetencji, umiejętności czy pomysłu. Czytając o znaku dla Ministerstwa Gospodarki na pańskim blogu zajrzałem na stronę mamastudio. A tam (kaleczone celowo) Packakingi, Brandingi, Namingi… Jest więc światowo, to mówi więcej niż jakieś tam „projekty” w portfolio.
____________

I trudno nie zgodzić się z Autorem generalnie. Mody kopiowane bezmyślnie przekształcają się w karykaturę. Zresztą co do tych mód widać to po ładnych i trendy znakach, co i raz nowych, i co i raz zamykających na nowości i ładności całe przesłanie.

PS Przepraszam serdecznie Autora za pierwotnie błędny zapis jego imienia i nazwiska . Biję się w piersi aż huczy i wstyd mi niepomiernie.


Superslogany

3 czerwca 2010

Ukazała się pozycja warta polecenia i choć nie dotyczy projektowania graficznego, to jednak obracająca się w obszarze z którym projektanci mają do czynienia na co dzień.

Wolters Kluwer Polska wydał Superslogany Steva Cone

Superslogany, Steve Cone

276 stron, miękka oprawa , format 165×240, cena 59 zł, ale na bonito.pl dużo taniej, jedyne 49,60 złotych polskich.

Cytat z notki na okładce:

Superslogany, czyli wyjątkowe hasła pamiętane jeszcze długo po zakończeniu kampanii, wyróżniają się spośród innych komunikatów reklamowych i sprawiają, że produkt, usługa, firma, kandydat czy organizacja zdobywają przewagę nad konkurencją.

Steve Cone, twórca wielu znanych kampanii reklamowych, analizując doskonale oraz chybione hasła z dziedziny marketingu, polityki i popkultury, w inteligentny i dowcipny sposób zdradza wszystkie tajniki sztuki tworzenia supersloganów.

Przy okazji można się pocieszyć, czytając przywołane przez autora hasła promocyjne amerykańskich stanów, że nie tylko u nas wymyśla się bzdurne i nijakie hasła miast czy regionów. Książka ciekawa, oparta na przykładach, co prawda tylko z rynku amerykańskiego, ale z interesującymi odniesieniami historycznymi. Napisana wartko, czyta się jak powieść. Polecam wszystkim, którzy interesują się wszelkiego typu promocją. Warto też by zapoznali się z nią właściciele firm wymyślający co i rusz ambitne slogany dla własnych marek.


 
    • Translate to:

  • Nowe

  • Tematy