2 x Łódź

8 października 2013

W krótkim dość czasie podesłano mi dwa nowe łódzkie znaki – WSIiU i PWSTiTwŁim.LSz.

Jako pierwszy piąta woda po Strzemińskim, czyli znak Wyższej Szkoły Informatyki i Umiejętności.

łódzka Wyższa Szkoła Informatyki i Umiejętności

Mówiąc szczerze spodziewałem się tego dalszego wysługiwania się alfabetem Strzemińskiego, od momentu pojawienia się znaku promocyjnego Łodzi. Niektórzy bez trendu i wzorowania po prostu nie wiedzą co zrobić.

Drugi znak, na szczęście, nie poszedł tym Strzemińskopodobnym tropem. Zamówiła go sobie, na urodziny 65 lecia, łódzka filmówka.

Szkoła Filmowa w Łodzi

Cytat za Dziennikiem Łódzkim:

Najważniejszym założeniem nowego logo było to, aby „nowa identyfikacja wizualna była absolutnie ascetyczna, bez esów floresów, ornamentów i zdobników”. Jak twierdzi rektor, choć logo wyrysowane jest z kilku zaledwie linii, to „budzi pewien niepokój, żyje, wydaje się raz być wklęsłe, innym razem wypukłe, trochę kojarzy się z kamerą otworkową, ale też z pomieszczeniem, zamkniętą przestrzenią, w której jest małe okno otwarte na świat”.

Nazwę nieco przycięto – Szkoła Filmowa w Łodzi – bo:

– Mieści się pomiędzy dwoma nazwami, których nie znoszę, czyli trudną do wymówienia oficjalną Państwowa Wyższa Szkoła Filmowa, Telewizyjna i Teatralna w Łodzi im. Leona Schillera i skrótem „filmówka”, który kojarzy mi się z prostytutko-tirówką – mówił rektor.

Tak to niestety bywa z takimi rozbudowanymi nazwami, a i ich skróty, jak ten PWSTiTwŁim.LSz, bywają potworkami nie do posłużenia się.


Lodz Airport

21 grudnia 2011

Port Lotniczy w Łodzi zmienia swoje logo.

Autor: Iwona Kasperkiewicz.

„- Projekty nowego znaku są bezpośrednim odniesieniem do logo miasta Łodzi i województwa łódzkiego.
Bieńkowska dodaje, że głównym założeniem projektowym było stworzenie takiego znaku, który będzie harmonijny ze strategią komunikacji naszego miasta i regionu.”

Wygląda pomału na to, że Łódź umocni zaklęty krąg Strzemińskiego i kolejne znaki eksplorować będą jego alfabet do całkowitego zgrania. Przesadzam? obym się mylił, choć biorąc pod uwagę łatwość wykorzystania tego gotowca, nawet przy braku pomysłu, oraz łatwość dopisania ideo o spójności ze znakiem promocyjnym Łodzi, scenariusz więcej niż prawdopodobny. Że to łatwe pokazuje czas potrzebny na pojawienie się nowego znaku, długo bowiem nie trzeba było czekać kolejny na znak strzemińskopodobny. Oba znaki dzieli raptem 2 tygodnie, licząc między jedną a drugą prezentacją.

I pewnie można by i o tej spójności dywagować, gdyby nie jedno, a może dwa, ale. Otóż sprawa pierwsza – różni autorzy, a więc zapewne i różne wizje rozegrania znaku. Choć, być może, niepotrzebnie się martwię i jedno będzie naśladować drugie, dla spójności Panie, dla spójności, czyli w celu wyższym.

Sprawa druga – mam jednak wrażenie, że w obu wypadkach problem będą mieli odbiorcy sztuki wyższej w dziedzinie logo. Permanentna powtórka z alfabetu Strzemińskiego, znudzeni niezrozumieniem idei awangardy i zakałapućka zamiast tworzyć w pamięci zwarty pozytywny kod. Po pojawieniu się zaś kolejnych znaków w tym trendzie może być duży problem z przypisaniem co czyje co jest czyje.

Znak Portu, w przeciwieństwie do pierwszego, logo Łodzi, jest bardziej zwarty i łatwiejszy do zakodowania, ale, paradoksalnie, może to mieć wpływ na dzielenie i nieprawidłowe kodowanie znaku głównego Łodzi, jako zbioru znaków trudno zapamiętywalnych w całości.


I wreszcie, na koniec, nurtujące mnie pytanie – skoro tak, czyli nawiązanie do wcześniejszego znaku promocyjnego Łodzi, to czemu w tym nawiązaniu jest Z, ostatnia litera nazwy miasta po angielsku, a nie Ł, pierwsza litera, lub choćby L, skoro to wersja angielska logotypu ?


 
    • Translate to:

  • Nowe

  • Tematy