Personal(izowanie) logo
20 listopada 2011Argentyński operator sieci telefonii komórkowej Telecom Personal, własność Telecom Argentina, zaprezentował nową identyfikację, jak przystało na nazwę, spersonalizowaną

Autorem jest brytyjska agencja This is Real Art.
9 różnych pisanek + 9 kolorów tła daje spore możliwości.
Personalizowanie, zmienność logo, zmienność kolorów zaczyna być trendem rozwijającym się dość silnie, szczególnie w branżach telekomunikacyjnych i mediów, stawiając przed projektantami kolejne wyzwania, nie tylko co do ich sprawności projektowej, ale i trafności oceny zapisywania się znaków w sposób prawidłowy w pamięci klientów. Trend z założenia próbujący w wielości znaków zaistnieć wielością mutacji jednego znaku ma rację bytu pod warunkiem kolejnej wielości – ekspozycji. Wystarczy popatrzeć na, nie tak w końcu dawne, propozycje identyfikacji AOL, Melbourn, czy, daleko nie szukając, wcześniejszą o kilka miesięcy propozycję brandingową autorstwa Saffron Brand Consultants, dla marki A1 Telecom Austria.

Czy inną realizację rebrandingową autorstwa Saffron Brand Consultants, dla australijskiej Telstry, o której wspominałem we wrześniowej wyliczance, ale nie zawadzi przywołać ponownie.
Nie sądzę by ten trend zbyt szybko „poszedł w lud”, z prostego powodu jakim jest dużo większy wysiłek projektowy, ilość wersji i mutacji, a co za tym idzie większe koszty, ale to tylko jedno z ograniczeń, drugim jest możliwość eksponowania w jak najszerszym obszarze i jak najczęściej, zatem koszty dotarcia do klienta. Jest to więc raczej trend dostępny dla zasobniejszych firm, choć widać także próby na mniejszą skalę, dla skromniejszych budżetów. Przyznam jednak, że to kierunek pociągający i dający ogromne pole do popisu w dobie wszech obecnych mediów elektronicznych. To już nie jest prostackie kręcenie na stronie www znakiem wokół osi i migotanie pseudo blikami. I dobrze.
modna przezroczystość
27 czerwca 2011Od jakiegoś czasu w projektowaniu znaków rozwija się trend zabaw z przezroczystościami kolorowych abstrakcyjnych form. Także u nas pojawiły się tego typu realizacje, na ogół są to projekty mało ciekawe, proste do bólu i bezrefleksyjnie, ot rotacje lub nakładanie kolejnych plamy barwnych, jak w wypadku jednej z prac na konkurs Zatoka Sztuki

czy Pomorze Sztuki
Czy wreszcie takie coś znalezione gdzieś w necie

Mówiąc szczerze wygląda to jak wprawki jednego autora.
Moda modą, ale i w ramach modnego trendu da się zaprojektować ciekawe rozwiązania Dwa przykłady takich dobrze zrobionych konceptów poniżej.
1.
W konkursie na nowe logo Parków Narodowych Wysp Kanaryjskich (Parques Nacionales de Canarias), które nie miały dotąd własnej identyfikacji, zwyciężył projekt Pedro Lozano Olivaresa. Zwycięski projekt zostanie nagrodzony 5.000 €, a wszyscy inne finaliści otrzymają po 250 €. Info za Tagebusch Design.

Dobry projekt z ciekawą ideą pozwalający na indywidualizowanie znaku dla każdego z 4 parków: Timanfaya (Lanzarote), Caldera de Taburiente (La Palma), Garajonay (La Gomera) i Teide (Teneriffa). w ramach jednej formy.
Wszystkie wersje doskonale, zarówno logo jak i submarki świetne kolorystycznie, ale i, co rzadkość w tego typu przezroczystościach, forma świetnie sprawdza się również tak w mono, jak i achromatycznych wersjach co daje duże pole do popisu w używaniu znaku.

Warto też zerknąć na inne prace z finału tego konkursu, pod każdym znakiem kryje się pdf z prezentacją, by przekonać się dość łatwo że zwycięzca był poza konkurencją.

2.
Z tego samego źródła, Tagebuch Design, informacja o nowym logo Expo 2015 w Mediolanie, czyli włoski dizajn.

Autorem projektu jest Andrea Puppa. Zwycięzca otrzymał nagrodę w wysokości 15.000 euro
Dobry pomysł z dobrą realizacją, teraz trzeba poczekać na dalszy ciąg identyfikacji.
Muji, no name
16 marca 2010Czy jesteśmy zdani na markowe produkty i marki tak bardzo zdominowały świat, że nie potrafimy wybierać bez tego oznakowania?
Japończycy udowadniają że można żyć bez tych wszystkich marek, a właściwie bez tego namolnego oznaczania marką wyrobów. Koncern Ryohin Keikaku od 30 lat, kiedy to stworzył markę/nie markę Muji, konsekwentnie wciela w życie, w swoich sklepach, zasadę no name .

Chodzi o to, by kupować rzeczy nie dlatego, że są najlepsze, ale dlatego, że są wystarczające. Kupować nie dlatego, że zaprojektował to Starck czy Armani, ale dlatego, że dana rzecz jest mi niezbędna do życia.
Sklepy Muji oferują szeroką gamę różnych produktów, począwszy od artykułów piśmienniczych, papierniczych, poprzez odzież, aż po akcesoria domowe, sprzęt agd i meble.
Na sprzedawanych przez nich produktach nie znajdziemy żadnych oznaczeń markowych ani wskazania projektanta, czyste dane techniczne, jk wymiary czy materiały użyte do produkcji. Pierwszy sklep tej marki w Polsce pod koniec marca zostanie otwarty w Arkadii, centrum handlowym w Warszawie.
Ciekawe jak to zostanie przyjęte u nas? gdzie jeszcze nadal zachłystujemy się, po latach prl, ową markowością, nawet tą udawaną na chińskich podróbkach. A może i u nas przesyt marek da pole trendowi no name i zamiast epatowania się tą czy inną marką, podkręcanego wciskającymi się wszędzie reklamami zaczniemy racjonalnie kupować produkty wedle użyteczności i potrzeb?
Źródła: cytat za domosfera.pl, zrzut ekranu Muji Global
Office 2010
12 września 2009Nowa odsłona logo Office 2010, flagowego produktu Microsoftu? Na to wygląda, cytat za VIBO:
Nieuw logo Office 2010
Nie jestem fanem samego Office, ale lepiej to wygląda. Znikło nadmierne przekolorowanie i drobne elementy w środku sygnetu, czytelniejszy logotyp. Może to jaskółka, że idzie nowy stary trend prostoty i czytelności?


