Notatki

4 marca 2007

Kilka luźnych notatek na gorąco, bo ostatnio brakuje mi czasu. Tak bywa… czas się dziwnie kurczy akurat wtedy gdy potrzebujemy go jak najwięcej.

Wrzuciłem, bo skończyłem, nową odsłonę mojej flagowej strony e-alw.com. Ujednoliciłem css, poprawiłem parę błędów, dodając zapewne inne, a przede wszystkim zmieniłem nawigację w portfolio na bardziej przyjazną mam nadzieję. Zobaczymy jak to się sprawdzi. Weszły też nowe strony, ale nie będę opisywał jakie, ci co znają szybko je wyłapią. Generalnie, jak to u mnie, od pomysłu na zmianę do wrzucenia do sieci poleciało szybko, gorzej z pełnym testowaniem, nie przepadam za długim, więc może ktoś podpowie ewentualne potknięcia. Będę niezmiernie wdzięczny za wytknięcia.

Przy okazji pisania tej notki zauważyłem ciekawostkę bloggera- otóż nie da się pisać „s” z kreseczką czyli nasze „si” – kombinacja klawiszy Alt+S daje w efekcie natychmiastowe…. opublikowanie tekstu na blogu. Hmmm.. no to bez kreseczki.

Miałem okazję, pod koniec lutego uczestniczyć w Kongresie Branding 2007. Bardzo ciekawe do[ i tu naturalnie miało być sii więc się opublikowało] … doświadczenie. Nazwa trochę przyszłościowa ale w sumie dla mnie bardzo cenne doświadczenie. Wrócę do tego jeszcze nieraz posiłkując się uzyskanymi informacjami

Zakończyło się głosowanie w konkursie Layout Roku. Końcówka jak na Allegro – jeszcze do 23.15 moja praca utrzymywała pierwsze miejsce by w końcu przegrać z identyfikacją Haxel. Gratuluję zwycięzcy. Poniżej wyniki lutego:
Haxel 253
UZP 247
Wydział Prawa i Administarcji 136
Jurczyk Design 104
Funworx 63
Iso-tech 42
Asterias 26


Co może projektant logo…

22 czerwca 2006

Zadzwonił do mnie „stary” klient, od czasu do czasu rozmawiamy, dywagując na tematy różne. - Pan to widział? Podesłałem właśnie link, koniecznie niech Pan to zobaczy. Wnosząc z głosu był lekko podniecony i zirytowany, czymś co zobaczył. Zajrzałem na podaną stronę i przestałem się dziwić jego podnieceniu. Nie dalej jak 4 dni wcześniej rozmawialiśmy o wizerunku firmy na przykładzie jej strony www, jaki nią buduje lub niszczy, o prawidłowym eksponowaniu logo itp. To co mi zaprezentował było naturalnie przykładem paskudnie negatywnym, no ale.. – Co ja mogę jako projektant Panie Staszku? Nic. Dzieło zrobione oddane, prawa przekazane.Ależ to horrendum. – Wiem.

To co mogłem zrobić zrobiłem już dawno, pisząc tekst o posługiwaniu się znakiem firmowym na www, na konkretnym zresztą przykładzie pokazałem błędy, tekst jest dostępny na mojej stronie, ku rozwadze – vide http://e-alw.com/varia22.html . Co można zrobić więcej? Nic. Nie zmuszę Klienta do tego by zamawiał projekt logo + Księgę Znaku, koszt dodatkowy, nie zmuszę także by każde posunięcie konsultował ze mną. Choć, przyznam, wielu konsultuje swoje newralgiczne posunięcia. Nawet jeśli zamawia razem z Księgą, to i tak nie mam wpływu na to czy wogóle ją stosuje. Odpukać, stosują. Prawem klienta jest wykorzystanie mojej pracy w sposób dowolny, może ją schować do szuflady albo odwrócić do góry nogami. Jego prawo, jako właściciela. Mnie pozostaje nuta żalu, że tak wyszło, i nadzieja – jednak coraz większa liczba klientów zauważa potrzebę całościowego, jednorodnego podejścia do własnego wizerunku..


    • Translate to:

  • Nowe

  • Archiwum

    • [-] 2012 (34)
    • [+] 2011 (135)
    • [+] 2010 (134)
    • [+] 2009 (108)
    • [+] 2008 (88)
    • [+] 2007 (70)
    • [+] 2006 (52)
  • Tematy

  • Tagi