Zakopcowe zamięszanie
1 lutego 2008Jak zrobić zamięszanie to wiedzą tylko w Zakopanym. Od 10 do 31 stycznia Tygodnik Podhalański prowadził swój plebiscyt, do wyboru było 5 propozycji tego czegoś zwanego „znakiem marki Zakopane”. Należało się więc spodziewać za tydzień ogłoszenia wyników. Należało, ale to zbyt proste, w Zakopcu w końcu wszędzie pod górkę, więc 29 stycznia ukazał się „sążnisty” komunikat Dyrektora Biura Promocji, cytuję w całości:
Konkurs na projekt loga i identyfikacji graficznej Biura Promocji Zakopanego Wszystkich zainteresowanych informujemy, że decyzją Dyrektora Biura Promocji, konkurs na projekt loga i identyfikacji graficznej pozostał nierozstrzygnięty.
Przemyślenie zabrało Biuru promocji całe 19 dni. Ale tempo! Prawie jak jazda beż trzymanki, z Nosala, na własnych czterech literach, w porze posuchy śniegu. To już nie oscypki a wydmuszki są specjalnością Zakopanego?
Zapomniane Zakopane
31 stycznia 2008Tak a propos konkursu na, jak to ładnie nazwano „znak marki Zakopanego”, warto przypomnieć inną inicjatywę spod Tater w tym względzie, z maja 2006 roku. Zarząd Powiatu zaproponował wtedy logo promocyjne „Marka Tatrzańska”,. które byłoby, jak zamierzano, przyznawane towarom, usługom i ważnym społecznie inicjatywom,

jednak, jak można przeczytać na portalu ezakopane.pl, wyszły nici:
Pomysł ciekawy ale szybko wprowadzany, bez szczegółowej konsultacji z Radą Powiatu nie uzyskał akceptacji na sesji. Głownie z powodu wspominanego parokrotnie logo MT przedstawiającego lilię wpisaną w góry. Głos decydujący miała… Komisja Gospodarki Komunalnej, która zaopiniowała projekt negatywnie, bez uzasadnienia. Część radnych uważała, że powinno się rozpisać konkurs plastyczny na projekt logo MT, co jest powszechnie praktykowane i stanowi część promocji produktu przed jego wprowadzeniem.
Świetne wytłumaczenie roli konkursu, szczególnie w kontekście tego trwającego konkurso-plebiscytu.
Zakopiec łobrazkowy
30 stycznia 2008Zakopane postanowiło pozbyć się choćby części natarczywych najeźdźców, zwanych nie wiedzieć czemu turystami, i to w sposób wielce przewrotny, fundując sobie odstraszacz, zwany też przez niektórych „logo promocyjnym”. To na tych szczególnie wyczulonych estetycznie, którzy widzą dziury w całym, niedowład organizacyjny i kompetencyjny oraz inne duperele. Odpór takim zwichrowanym jednostkom, zakłócającym swięty spokój, da właśnie nowiuśkie, jak spod… hm… zapomniałem spod czego…, logo promocyjne Zakopca.
Ale, ale, nie ma tak prosto, coby wladziuni się nie czepiali, jak np. w Lublinie, urządziła plebiscyt (!), a jak, na wybrane śliczności.

Że nie ma co wybierać? jest, jest, przewidujący organizator nie zapomniał o opcji „żaden”, wykasował i spoko.
Głosowanie trwa do dziś, ciekawe co wygra, wykresplanu pięcioletniego w przemyśle ciężkim, a może wiatraczek ekologiczny z wykresem zadowolenia turysty /niebieski/ w stosunku do samozadowolenia organizatora /granatowy/, stawiałbym jednak na wizję przyszłości – autostrady aż po wierchy, z wykresem rosnących opłat za przejazd nimi. Chość szansę ma też ekologiczny słup energetyczny.
Oj będzie, będzie… wesolutko.
Góralu, czy ci nie żal?
Dla ciekawych zakończenia, bo pewnie się pochwalą - zakopane.pl